• BMW X5 czwartej generacji stylistycznie niewiele różni się od poprzednika. Jednak rozwiązania techniczne są całkiem nowe
  • SUV znacznie urósł i został anszpikowany najnowszymi elektronicznymi bajerami
  • Nowe X5 może być teraz także całkiem niezłą terenówką (pakiet Off-Road)

Gdy na Facebooku opublikowaliśmy zdjęcia nowego X5 w zestawieniu z poprzednikiem, pojawiły się komentarze, że debiutująca właśnie 4. generacja to tak naprawdę większy lifting dotychczas oferowanego modelu (2013--18). Przyznamy się, że i my początkowo mieliśmy takie wrażenie, gdyż zmiany wizualne są raczej kosmetyczne. Produkowany w zakładach w Spartanburgu (USA) SUV BMW w rzeczywistości jednak urósł, i to znacznie. Jego długość zwiększono o 36 mm (4922 mm), szerokość o 66 mm (2004 mm), wysokość o 19 mm (1745 mm), a rozstaw osi powiększono aż o 42 mm (do 2975 mm). Oprócz korekty elementów poszycia w nowym modelu pojawiły się m.in. laserowe reflektory ledowe, trójwymiarowe tylne lampy oraz nowe wzory kół, w tym po raz pierwszy w rozmiarze aż 22 cali.

Nowe BMW X5 - wysyp elektronicznych bajerów

Wyraźnie są za to zauważalne zmiany we wnętrzu. Zamiast klasycznych analogowych zegarów pojawił się 12,3-calowy ekran, którego projekcja zmienia się w zależności od wybranego trybu jazdy lub indywidualnych preferencji kierowcy. Trzeba przyznać, że jest dopracowany w szczegółach i imponuje możliwościami. Zwłaszcza że w jego górnej części (na godzinie dwunastej) umieszczono okno skanera, który śledzi oczy prowadzącego. W sytuacji gdy kierowca zdecyduje się na jazdę półautonomiczną, a urządzenie wyłapie, że nie śledzi on drogi, to po ostrzeżeniu automatycznie wyłączy system. Zaskoczyła nas także liczba informacji, które można znaleźć na powiększonym ekranie head-up (m.in. wskazania 3D), i choć to może niektórych zdziwić, uważamy, że w tej materii nieco przesadzono.

Podobnie jest z systemem sterowania gestami, który zmieniał ustawienia audio podczas pełnej gestykulacji rozmowy kierowcy i pasażera. Takich elektronicznych funkcji w nowym X5 jest więcej, ale żeby je wszystkie opisać, brakuje miejsca. Wspomnimy o trzech naszym zdaniem najciekawszych: Digital Key, czyli możliwość otwierania auta smartfonem, asystent zatrzymania awaryjnego, który w razie zasłabnięcia przez kierowcę zjedzie i zatrzyma auto na poboczu, i asystent parkowania, potrafiący cofnąć aż do 50 m po uprzednim kursie jazdy na wprost.

Największe zaskoczenie spotkało nas jednak po starcie. Testowane przez nas X5 było bowiem wyposażone w pneumatyczne zawieszenie obu osi. Na asfalcie ten ponad 2-tonowy SUV mimo dużych kół bardzo dobrze radził sobie z amortyzowaniem nierówności, mało tego – na autostradzie wręcz płynął. Gdy jednak chcieliśmy dynamiczniej pokonać zakręty, nadwozie nie wychylało się, w czym pomagał nowy system aktywnych stabilizatorów wraz z integralnym aktywnym układem kierowniczym, czyli systemem 4 kół skrętnych.

Nowe BMW X5 - pakiet off-road dla aktywnych

Gdy podczas jazd testowych instruktor nakazał nam zjechać z asfaltu do lasu X5 z 21-calowymi kołami wyposażonymi w niskoprofilowe opony letnie, byliśmy pełni obaw, czy nie zniszczymy ich na korzeniach i czy nie zsuniemy się ze stromego zbocza. Zanim ruszyliśmy, otrzymaliśmy komunikat przez radio, żeby włączyć tryb jazdy xRocks, dezaktywować ESP, włączyć kontrolę zjazdu ze wniesienia i ustawić prędkość 3 km/h. Ostatnie polecenie instruktora (powtórzone dwukrotnie) brzmiało: Choćby nie wiem, co się działo, nie dotykajcie gazu ani hamulca, waszym zadaniem jest tylko obserwować otoczenie (także przez obraz z przedniej kamery) i kręcić kierownicą. Dwutonowy kolos w trybie automatycznej jazdy sunął centymetr po centymetrze w dół bez utraty przyczepności. Także gdy przyszło zmierzyć się ze stromymi podjazdami, wdrapywał się w podobnym tempie (ale jednak!) pod górę. Wszystko za sprawą opcjonalnego pakietu Off-Road (od 13 650 zł).

Nowe BMW X5

W jego skład wchodzą: pneumatyczne zawieszenie obu osi, atrapa osłony podwozia z przodu i z tyłu, blokada tylnego dyferencjału, dodatkowe wskazania na głównym wyświetlaczu (m.in. kąt wychyłu nadwozia, kompas) oraz gotowe tryby do jazdy terenowej: skały, piasek, szuter i śnieg. Po ich wybraniu zmieniają się następujące ustawienia podzespołów: m.in. wysokość zawieszenia, sterowanie układem xDrive, ESP (DSC), skrzynia biegów oraz charakterystyka pedału gazu. Kierowca ma ponadto do dyspozycji system kontroli zjazdu ze wzniesienia (utrzymuje zadaną przez niego prędkość, prowadzący jedynie obiera kurs), może również za pomocą przycisku regulować prześwit (standardowy 214 mm) w zakresie 80 mm. Kąty natarcia/zejścia/rampowy wynoszą 25,3/22,3/20,2 stopnia, a głębokość brodzenia to 500 mm.

Nowe BMW X5 - naszym zdaniem

Nowe X5, owszem, jest wizualnie podobne do poprzednika (uważam, że to akurat nie wada), ale przede wszystkim jest o wiele lepsze. Nie akceptuję do końca wszystkich elektronicznych nowinek, ważne jednak, że nadal świetnie jeździ, oferuje wyższy komfort i poza asfaltem ma niezłe możliwości.

BMW X5 xDrive30d - dane techniczne

Silnik turbodiesel R6/24
Pojemność 2993 cm3
Moc 265 KM/4000 obr./min
Maks. moment obrotowy 620 Nm/2000-2500 obr./min
Napęd/skrzynia biegów 4x4/aut. 8-biegowa
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,5 s
Prędkość maksymalna 230 km/h
Długość/szerokość/wysokość 4922/2004/1745mm
Bagażnik 650-1860 l
Spalanie wg producenta 6,0 l/100 km
Emisja CO2 179 g/km
Cena od 330 800 zł