Tym razem Kia cee’d sw trafiła na bardzo wymagającego zawodnika. Pan Zbigniew ocenił ją chłodnym okiem fachowca, którego przekonać mogą jedynie rzeczowe argumenty. Przyciągające uwagę nadwozie z pewnością zostanie zaliczone na plus, ale najważniejsze będą konkrety. A te pojawiły się bardzo szybko: „Przestronność to mocna strona Kii” – pisze Zbigniew w dzienniku testu. Atutem okazał się także komfort prowadzenia, a także łatwość opanowania obsługi instrumentów.

W aucie z tak bogatym wyposażeniem to bardzo istotna zaleta – co z tego, że auto miałoby automatyczną klimatyzację dwustrefową, radio z USB i komputer pokładowy, jeżeli korzystanie z nich byłoby kłopotliwe dla użytkownika? W tym kombi wszystko jest przejrzyste. Kia cee’d sw okazała się znakomitym towarzyszem długich podróży, podczas których wykazała się oszczędnym spalaniem. Zbigniew skwitował to rzeczowo: „Bardzo mało pali”.Na trasie przydatny okazał się tempomat, a także przyciski na kierownicy. Nie ma wątpliwości: Kia zdała egzamin i uzyskała aprobatę obeznanego z techniką, doświadczonego kierowcy.

Nasz tester wyjątkowo wszechstronnie ocenił samochód Kia cee'd SW. Najpierw spodobała mu się linia nadwozia, ale zaraz potem rozpoczęło się ocenianie instrumentów w kokpicie i elementów wyposażenia samochodu. Zbigniewowi podobało się radio z wejściem USB i sterowaniem na kierownicy.

Zbigniew docenił funkcjonalne i praktyczne detale samochodu. Automatyczne światła i wycieraczki, chłodzony schowek – nic nie umknęło jego uwadze. Okazało się, że Zbigniew to wytrwany turysta, który np. wozi ze sobą lodówkę. Z ulgą odnalazł gniazdo elektryczne w bagażniku, do którego mógł ja podłączyć. W ten sposób nie trzeba było ciągnąć kabla az do kokpitu samochodu.

To auto można obsłużyć niemal bez zaglądania do instrukcji obsługi.