Hyundai miał już doświadczenia z benzynowymi silnikami turbo, bo przecież tego typu jednostki pracowały w Velosterze czy Genesisie coupe. Jednak doładowany benzyniak wykorzystujący technikę downsizingu trafił wreszcie pod maskę – odnowionego pod koniec 2014 roku – kompaktowego modelu i30.

Duża atrapa chłodnicy z umieszczoną pod nią czerwoną listwą są dowodem, że mamy do czynienia z autem o sportowych aspiracjach. Z tyłu też jest sportowo, bo oprócz napisu Turbo na klapie bagażnika zastosowano również podwójny układ wydechowy. Całości dopełniają efektowne 18-calowe alufelgi.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat

A we wnętrzu? Tutaj Hyundai jeszcze bardziej nastawił na sport topową odmianę i30. Pod względem przestrzeni auto jest takie samo jak słabsze odmiany, ale tu podróżuje się na świetnie wyprofilowanych sportowych fotelach, które idealnie podtrzymują jadących w trakcie dynamicznego pokonywania zakrętów. Nie zabrakło również akcentów w postaci aluminiowych pedałów czy czerwonych przeszyć na siedzeniach oraz na kierownicy. W czerwonym kolorze wykończono również częściowo boczki foteli oraz dźwignię skrzyni biegów.

Jednak nas bardziej interesuje to jak spisuje się Hyundai i30 Turbo podczas jazdy. Trzeba przyznać, że podczas przyspieszania mieliśmy mieszane uczucia. No bo tak. Setkę osiąga się już po 8 s, a to przecież bardzo dobry wynik. Z drugiej strony w trakcie jazdy nie wyczuwa się nuty agresywności jaka powinna towarzyszyć autu o sportowym charakterze – takim modelem ma być z pewnością Hyundai i30 Turbo. Tymczasem pomimo ewidentnie sportowego image'u testowany model bardziej jest dynamicznym kompaktem niż prawdziwym hot hatchem.

Jeżeli chodzi o zużycie paliwa…

…to bardzo dużo zależy od stylu jazdy kierowcy. W trakcie spokojnego – ale wcale nie przesadnie powolnego – podróżowania po mieście bez trudu uzyskuje się wartości niższe niż podawane przez producenta, a to oznacza spalanie na poziomie 9,3 l/100 km wobec fabrycznych 9,6 l/100 km.

Jednak kierowcy, którzy będą pełną garścią czerpali z możliwości pojazdu muszą się liczyć ze zużyciem paliwa dochodzącym do 12 l/100 km. Z kolei równomierne podróżowanie na trasie oznacza zapotrzebowanie na benzynę na poziomie 8 l na setkę czyli o 2 l więcej niż przewiduje Hyundai.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat

W pełni sportowy charakter pojazdu odczuwa się pod względem zestrojenia zawieszenia. Jest ono dość sztywne, a to pozwala na dynamiczne przemykanie przez zakręty. Oczywiście tym samym trzeba się liczyć z ograniczeniami w komforcie resorowania.

Układ kierowniczy działa wystarczająco precyzyjnie i można go ustawić w jednym z trzech trybów: normalnym, komfortowym lub sportowym. Jest tylko jedno ale – podczas jazdy trudno wyczuć różnicę w działaniu układu w zależności od wybranego ustawienia.

Najtańszy Hyundai i30 Turbo z 3-drzwiowym nadwoziem i w wersji wyposażeniowej Sport kosztuje 82 900 zł, a w bogatszej odmianie Luxury jest o 10 tys. zł droższy. Z kolei auto z praktyczniejszą 5-drzwiową karoserią jest droższe w każdej specyfikacji o 2 tys. zł. Testowany egzemplarz występował w topowej odmianie, a to oznacza cenę 94 900 zł.

Hyundai i30 - Nasza ocena

Hyundai i30 Turbo to efektownie wyglądający i dynamiczny kompakt, który jednak nie jest prawdziwym hot hatchem. Do tego brakuje mu nieco zadziorności.

Hyundai i30 Turbo – dane techniczne

Silnik-typ/cylindry/zawory t.benz./R4/16
Pojemność 1591
Moc maksymalna 186/5500 KM/obr./min
Moment obrotowy 265/1500 Nm/obr./min
Pojemność bagażnika 378-1316 l
Zbiornik paliwa 53 l
Wymiary (dł./szer./wys.) 4300/1780/1470 mm
Przysp. 0-100 km/h 8,0 s
Skrzynia/napęd man. 6/przedni
Prędkość maksymalna 219 km/h
Średnie spalanie 7,3 l/100 km
Cena wersji Luxury 94 900 zł