• Odnowiony Cherokee zyskał bardziej stonowaną stylizację i zbliżył się do klasycznych Jeepów
  • Najwięcej klientów zdecyduje się na pewno na auto z silnikami diesla i takie jednostki będą dominować w gamie
  • Nad bezpieczeństwem i komfortowem czuwa elektronika, której w odnowionym Jeepie jest więcej niż we wcześniejszej wersji Cherokee

Gdy aktualna generacja Jeepa Cherokee pojawiła się na rynku ponad cztery lata temu, wzbudziła niemałą sensację, głównie za sprawą oryginalnej „twarzy”. Wprawdzie swobodna interpretacja klasycznego siedmioczęściowego grilla Jeepa pozostała, jednak Cherokee w nietypowy dla aut tej marki sposób spoglądał na świat wąskimi oczami.

Jeep Cherokee - podobny do Granda i Compassa

Teraz projektanci kultowej amerykańskiej marki najwyraźniej uznali, że czas zakończyć ten eksperyment i kompaktowy SUV dostał przednie diodowe światła w stylu innych Jeepów – Grand Cherokee’ego i Compassa. Zmodyfikowano także kształt maski i przedniego zderzaka. Te zmiany wyszły Cherokee’emu na dobre – teraz także od frontu wygląda jak Jeep.

Wnętrze uległo subtelniejszej przemianie. Materiały wykończeniowe już w poprzedniej odsłonie Cherokee’ego były dobrej jakości, ale teraz miękko uginające się plastiki i gładka skóra są chyba jeszcze przyjemniejsze w dotyku. Miejsca jest pod dostatkiem – z przodu bardzo dużo, z tyłu tyle, że rosłego pasażera można śmiało zabrać w długą podróż.

Bagażnik nie jest przesadnie pojemny, mieści w podstawowym ustawieniu tylnej kanapy do wysokości okien 437 l, po przesunięciu kanapy maksymalnie do przodu rośnie do przyzwoitych 570 l. Cherokee może pociągnąć 2379-kilogramową przyczepę.

Jeep Cherokee - na początek diesel 2.2

Jako pierwszy, już w przyszłym miesiącu pojawi się na rynku Cherokee ze 195-konnym dieslem 2.2 i takie właśnie auto udostępniono nam do pierwszej próby. Silnik płynnie rozwija moc, w czym seryjnie pomaga mu 9-stopniowy „automat”, który teraz pracuje harmonijniej. Silnik spełnia najnowszą normę emisji spalin Euro 6D, a deklarowane średnie zużycie paliwa wynosi 6,9 l/100 km. Rzeczywiste spalanie trzeba będzie sprawdzić w szczegółowym teście.

Jeep Cherokee 2018

Wraz z debiutem poliftingowej wersji do sprzedaży wejdzie także 150-konny diesel 2.0. W dalszej kolejności, w przyszłym roku na rynku pojawi się nowy turbodoładowany silnik benzynowy 2.0 o imponującej mocy 270 KM. Do Polski trafią tylko auta z napędem na 4 koła.

Jeep Cherokee - z asystentami na pokładzie

W swojej najnowsze odsłonie Cherokee został zaopatrzony w nową generację zestawu multimedialnego Uconnect z 7- lub 8,4-calowym monitorem dotykowym i funkcjonalnościami Apple Car Play i Android Auto oraz liczne systemy asystujące, m.in. automatycznego parkowania, ostrzegające przed kolizją i nieplanowaną zmianą pasa, aktywny tempomat. Wszystko po to, żeby autem jeździło się przyjemniej i bezpieczniej.

Cherokee - dzielny jak Jeep

Bycie Jeepem zobowiązuje – przede wszystkim do dużej dzielności w terenie. Dlatego w Jeepie Cherokee dostępne są trzy systemy napędu 4x4: Jeep Active Drive I, Active Drive II i  Active Drive Lock. Ten ostatni zarezerwowany jest dla najlepiej przygotowanego do jazdy w trudnym terenie Trailhawka, który dostępny będzie w przyszłym roku. Jednak już oba systemy Active Drive pozwalają Jeepowi na znacznie więcej offroadu niż rywalom w klasie kompaktowych SUV-ów. Nasze auto w wersji Overland miało napęd Active Drive II i średnio trudną próbę terową z ostrymi podjazdami i zjazdami, brodem i kamienistymi trawersami, zaliczyło z łatwością, jakby to była droga osiedlowa. Taka jazda sprawia wiele frajdy i każdemu, kto tego nigdy nie robił, radzimy spróbować. Przejazd pełnym gazem przez głęboki (ale wcześniej sprawdzony!) bród i utaplanie auta w błocie aż po sam dach to przeżycie, przy którym największy ponurak cieszy się jak dziecko. Ale nawet jeśli swoim Cherokee’m nigdy nie pojedziesz w prawdziwy teren, to miło wiedzieć, że mógłbyś.