• Kolejna generacja tego 4-drzwiowego coupé ma zupełnie nowy wygląd
  • W ofercie pojawiły się dwa nowe, 3-litrowe silniki Diesla o mocy 286 oraz 340 KM
  • W wersji AMG nie zabraknie czterech końcówek układu wydechowego

Mercedes CLS pierwszej generacji w chwili debiutu w 2004 roku zaszokował oryginalną stylistyką oraz koncepcją 4-drzwiowego coupé. W 2011 roku pojawiło się drugie wydanie Mercedesa CLS, które tym razem występowało nie tylko jako 4-drzwiowe coupé, lecz także shooting brake. Ponownie ochom i achom nie było końca, ale tym razem kierowano je głównie pod adresem wersji kombi. W tym roku karierę rynkową rozpocznie Mercedes CLS numer trzy. Czym obecnie urzeknie kierowców?

Tym razem duże wrażenie wcale nie towarzyszy stylistyce nadwozia, lecz dźwiękowi, który dochodzi do uszu jadących. Ma się wrażenie, że pod maską pracuje 6-cylindrowy silnik, tymczasem nasz samochód ma 4-cylindrową jednostkę benzynową wspomaganą przez elektryczny generator – taka mikrohybryda. Trzeba przyznać, że inżynierowie Mercedesa wykonali świetną robotę. Dźwięk, który zachwyca podczas jazdy, jest generowany przez głośniki. Mamy długą historię mieszania dźwięków, wzmacniania ich, a następnie przekazywania przez głośniki – twierdzi Michael Kelz, kierownik od spraw rozwoju.

Mercedes CLS - zachowano koncepcję modelu

Kolejna generacja tego 4-drzwiowego coupé ma zupełnie nowy wygląd, ale – podobnie jak w poprzedniku – w stylistyce wykorzystano wąskie boczne szyby i mocno obniżający się tył. W dalszym ciągu Mercedes CLS skrywa technikę znaną z klasy E, ale jest szlachetniejszą odmianą tego modelu. Jednak przy pierwszym kontakcie z tym modelem nie ma takiego efektu „wow”, jak wtedy, gdy debiutowali poprzednicy.

W nowej generacji Mercedesa CLS siedzi o około 3 cm niżej niż w Mercedesie klasy E, dzięki czemu pozycja za kierownicą kojarzy się ze sportem. Jednocześnie udało się uzyskać dużo przestrzeni w obu rzędach siedzeń, a wyprofilowanie foteli sprzyja długim podróżom.

W ofercie pojawiły się dwa nowe, 3-litrowe silniki Diesla o mocy 286 oraz 340 KM. Ponadto nowością jest hybryda wykorzystująca do napędu 6-cylindrowy rzędowy silnik benzynowy o mocy 367 KM oraz elektryczny, generujący 22 KM i 250 Nm.

Początkowo Mercedes będzie oferował droższe wersje z napędem na wszystkie koła. Odmiany, w których moment obrotowy jest przekazywany wyłącznie do tylnej osi, pojawią się jesienią tego roku.

Podczas pierwszych jazd sprawdziliśmy, co potrafi tylnonapędowa wersja 350. Niech nikogo nie zmyli oznaczenie modelu, bowiem wykorzystany w tym pojeździe benzynowy silnik ma pojemność 2 litrów. Jednak spokojnie. Okazuje się on na tyle dynamiczny, że od razu masz chęć włączyć sportowy tryb żeby w pełni poczuć możliwości napędu. Wówczas wyostrza się reakcja motoru na wciskanie pedału gazu, a poza tym układ kierowniczy staje się bardziej czuły na polecenia kierowcy. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, uruchamia się generator rozruchowy i dostarcza dodatkowych 14 KM oraz 150 Nm.

Mercedes CLS - nie zabraknie w ofercie wersji AMG

Żadnego wzmacniacza dźwięku nie otrzyma topowy Mercedes CLS 53 AMG o mocy 435 KM. W tym przypadku charakterystyczny gardłowy gang wypływa bezpośrednio z 4 końcówek układu wydechowego. Za sprawą podwójnie doładowanego silnika benzynowego i wspomagania hybrydowego auto uzyskuje „setkę” po 4,5 s. Optymalną przyczepność podczas ruszania zapewnia w tym przypadku seryjny napęd na wszystkie koła.

Mercedes CLS - w punkt

To jest super. Dźwięk silnika przypominający 6-cylindrową konstrukcję.

To nie wyszło. Stylistyka nie zaskakuje tak bardzo, jak w przypadku poprzedników.

Efekt WOW! Jednostka napędowa zapewnia autu bardzo dobre osiągi.

Kto to kupi? Każdy, komu klasa E wydaje się zbyt banalna.

Mercedes CLS - dane techniczne

Silnik t.benz. R4/16
Pojemność 1991 cm3
Moc 299 + 14 KM
Maks. moment obrotowy 400 Nm przy 3000 obr./min
Napęd/skrzynia biegów tylny/aut. 9b
Długość/szerokość/wysokość 4988/1890/1435 mm
Masa własna 1900 kg
Bagażnik 520 l
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h b.d.
Spalanie średnie b.d.
Emisja CO2 b.d.
Cena od 65 000 euro

Mercedes CLS - naszym zdaniem

Może nie szokuje pod względem stylistyki, ale za to nowy CLS ma zachwycać podczas jazdy. To przede wszystkim zasługa nowych jednostek napędowych. W ofercie nie zabraknie na szczęście rasowego AMG.