Automatyczny tempomat wchodzi do akcji i Mercedes GLC sam zaczyna czytać znaki oraz płynnie zwalniać przed ograniczeniami prędkości. Auto analizuje też przebieg trasy i automatyczni hamuje, by wjechać z bezpieczną prędkością w zakręty. GLC wykonuje wszystkie manewry na tyle płynnie, że bez niepokoju powierzam mu kontrolę nad prędkością. 

Wrażenie robi też nawigacja, która nakłada wskazówki dotyczące trasy na realny obraz z kamery, wyświetlany na centralnym ekranie. Dzięki temu systemowi wiadomo dokładnie, gdzie powinno się skręcić. Z każdą generacją Mercedesy zbliżają się do w pełni autonomicznej jazdy. Multimedia obsługuje się z pomocą touchpada, który wymaga przyzwyczajenia, ale można posiłkować się dotykowym ekranem, czy też gładzikami na kierownicy. Nowy system multimedialny MBUX pozwala nawet sprawnie porozumiewać się z samochodem za pomocą komend głosowych. 

Mercedes-Benz GLC 300 – koniec z V6

Lifting dotyczy modelu GLC, GLC Coupé oraz usportowionych wersji AMG. Auta można poznać po odświeżonych zderzakach i diodowych światłach. W środku łatwo dostrzec nowe wysokiej jakości ekrany oraz zmodyfikowaną multifunkcyjną kierownicę.

Pod maską znajdziemy silniki benzynowe i diesle, które współpracują z 48-woltowa instalacją elektryczną. Dzięki niej udaje się lepiej zarządzać energią elektryczną i tym samym oszczędzać więcej paliwa. Nam trafił się do jazd GLC 300, co oznacza, że pod maską pracuje silnik o pojemności dwóch litrów i mocy 258 KM. Ma cztery cylindry, ale dźwiękiem przypomina do złudzenia V6. To zasługa systemu audio, który stara się uszlachetnić gang motoru i robi to znakomicie. W przyjemnym mruczeniu, które słyszymy w kabinie nie ma cienia sztuczności, czy nachalności. Po V6 pozostał tylko pogłos, ponieważ wszystkie silniki w obecnej gamie mają cztery cylindry. Benzynowe występują w dwóch poziomach mocy: 197 i 258 KM, a diesle w trzech: 163,194 i 245 KM. Zwolennikom obfitości cylindrów pozostaje dopłacić do wersji AMG, gdzie znajdą soczystą, podwójnie doładowaną V8-kę w wariantach 476 lub 510 KM. 

Dla miłośników mariażu karoserii SUV-a ze sportowym silnikiem Mercedes przygotował AMG GLC 63, które ma pod maską jeden z obecnie najlepszych V8. na rynku. W tym wypadku możemy liczyć na szalone osiągi. Czterolitrowe podwójnie doładowane V8 w wersji 510 KM pozwala GLC 63 rozpędzić się do setki w 3,8 s i maksymalnie popędzić 280 km/h. Do tego w sportowych trybach strzela z wydechu jakby chciał nastraszyć przeciwników.Niedowiarkom powinien wystarczyć czas przejazdu na Nurburgringu, który wynosi 7 min 49 s.

GLC to bardzo praktyczny samochód. W końcu to SUV wyprodukowany przez Mercedesa, więc trudno znaleźć wady w ergonomii, czy wygodzie podróżowania. Sprawia wrażenie samochodu lekkiego i to pomimo braku skrętnej osi tylnej, która obecnie staje się bardzo popularna w SUV-ach. Mercedes świetnie wpisuje w zakręty i nie przejawia tendencji do podsterowności, a 9-stopniowy automat znakomicie tuszuje stosunkowo niewielką pojemność silników. Dzięki rozbudowanej elektronice GLC radzi sobie też w terenie. Kamera z przodu pozwala śledzić przestrzeń tuż przed zderzakiem, której kierowca nie widzi zza kierownicy. Poza tym można powierzyć Mercedesowi pełzanie ze stromego wzniesienia ustawiając w tempomacie prędkość. 

Kosztowny napęd przyszłości

Podczas prezentacji mieliśmy również okazję pojeździć pojazdem z przyszłości. Co prawda kilka firm, w tym Toyota i Honda, od lat pracuje nad napędem wodorowym, ale wciąż ze względu na koszty nie jest to rozwiązanie popularne. Mercedes GLC G-CELL oferowany jest teraz w formie promocyjnego leasingu. Cena w tradycyjnym zakupie byłaby wciąż nie do zaakceptowania. Pomimo ogromnych kosztów, F-CELL pozostawił dobre wrażenia. Podobnie jak samochody elektryczne, jest bardzo komfortowy, ale nie ma ograniczonego zasięgu. F-CELL-a można tankować wodorem i prądem, ponieważ w tym wypadku mamy do czynienia z hybrydą typu plug-in. Na zbiorniku wodoru możemy przejechać 478 km, a na a prądzie z akumulatorów 51 km. 

Mercedes gamą modelową podkreśla, że nadąża za obecnymi trendami mody. Na szczęście poza ekologicznymi wersjami w ofercie pozostała również szalona odmiana AMG.

Mercedes-Benz GLC 300 – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1991 cm3, R3, turbo benz.
Moc 258 KM przy 5800-6100 obr./min
Moment obrotowy 370 Nm przy 1800-4000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 9-biegowa aut., napęd 4x4
Prędkość maksymalna 240 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,2 s
Średnie zużycie paliwa 7,4 l/100 km (producent; NEDC)
Masa własna 1805 kg
Cena 219 200,00 zł