Pierwsze wrażenie nie jest niestety do końca pozytywne. To przede wszystkim wina słabych materiałów wykończeniowych. Plastiki są naprawdę kiepskie i sprawiają wrażenie tanich. Dobrze, że sytuację poprawiają nowocześnie wyglądające wskaźniki oraz dotykowy ekran na konsoli środkowej.

Już krótka przejażdżka Micrą zmienia wrażenie o pojeździe na pozytywne. Jazda po miejskich ulicach pokazuje, że to sprytne autko do przemykania po zakorkowanych arteriach. Niewielkie wymiary pomagają także podczas parkowania.

Bazowy 80-konny silnik nie jest demonem szybkości, ale wystarczy by nadać autu zadowalającą dynamikę. Dopiero podczas jazdy poza miastem oraz na dłuższych podjazdach wyczuwa się niedostatek mocy. Więcej o nowej Micrze w Auto Świat nr 42/2013.