Na parkingu pod zamkiem Lonato niedaleko jeziora Garda zaparkowano 5 modeli Jeepa, od stylowego Wranglera po niewielkiego Renegade’a. Wszystkie przyciągają wzrok charakterystyczną atrapą chłodnicy i zdecydowanie terenowym charakterem. Dziś mam okazję sprawdzić jak spisują się Jeepy penetrując wyłomy lokalnych kamieniołomów oraz zdając szyku na bulwarach jeziora Garda.

Każda motoryzacyjna firma chciałaby mieć tak mocny i wyrazisty wizerunek jak Jeep. Czasy są jednak takie, że kojarzenie marki z zdecydowanie terenowymi samochodami może stanowić problem. Przecież dziś wszyscy kochają SUV-y. Jeep udowadnia, że płynie zgodnie z najnowszymi trendami, również tymi dotyczącymi elektryfikacji.

Jeep Wrangler – taki sam, a jednak inny

Najpierw wskakuję za kierownicę ikony marki, czyli Wranglera. W amerykańskim samochodzie nie pracuje już V8, czy nawet V6, ale czterocylindrowy silnik pojemności 2 litrów i mocy 270 KM. Nawet tak tradycyjna marka jak Jeep musi podążać za modą i trendami. Ekologia nie tylko wymusiła downsizing, ale również elektryfikację. Przez niemal pionową przednią szybę spoglądam na zaparkowanego na starannie przyciętym trawniku Renegade’a w wersji hybrydowej z możliwością ładowania akumulatorów z sieci elektrycznej. Jeep Renegade Plug-in Hybrid Electric Vehicle (PHEV), bo tak brzmi jego pełna nazwa niebawem trafi do salonów i zapoczątkuje elektryfikację w marce Jeep. Z czasem hybrydyzacja obejmie pozostałe modele. Jeszcze nie czas, by pojeździć hybrydowym modelem Renegade, wracam więc myślami do „ekologicznego” silnika Wranglera o mocy 270 KM i momencie 400 Nm. Okazuje się w zestawieniu z automatem o ośmiu przełożeniach świetnie radzi sobie z surową terenówką. Oczywiście dla osób dużo podróżujących Jeep przygotował również wersję z dieslem o pojemności 2,2 litra i mocy 200 KM.

Choć nowego Wranglera można poznać chyba tylko po ledowych reflektorach, to całkiem nowy model. Ma nową karoserię, lepiej się prowadzi, a wykończone materiałami dobrej jakości i napakowane elektroniką wnętrze utrzymane w klasycznym stylu terenówki . Nad pasażerami czuwa system ostrzegania przed kolizją z przodu (Forward Collision Warning), a kierowca może liczyć nawet na adaptacyjny tempomat. Co ważne nowoczesne rozwiązania wcale nie zepsuły niepowtarzalnej atmosfery Wranglera.

Jest zdecydowanie lepiej niż w poprzedniku, ale nie ma co liczyć precyzję prowadzenia znaną z dzisiejszych SUV-ów. Osadzenie karoserii na solidnej ramie, zawsze oznacza straty w komunikacji. To efekt dodatkowych elementów tłumiących, w tym solidnych poduszek łączących ramę z karoserią.

Pora ruszyć do pobliskiego kamieniołomu. Zjeżdżam na drogę szutrową i wcale nie czuję pogorszenia komfortu więc nawet nie zwalniam. Wrangler odnajduje się w tym nieprzyjaznym miejscu jak ryba w wodzie. Z pomocą reduktorów i blokad dyferencjałów taplam się w błocie, zdobywam strome podjazdy i robię to z taką łatwością, że szybko przesuwam limity. Zabawa przednia tym bardziej, że Wrangler jest solidnie zabezpieczony przed uszkodzeniami. Jeśli lubisz zdobywać nieodkryte miejsca z pewnością docenisz tego Jeepa. Pora nieco odetchnąć od emocji.

Jeep Renegade – mały z zewnątrz, duży w środku

Czy wiecie, że aż 20 proc. z grupy klientów Jeepa to kobiety? Wsiadam do samochodu z przeciwnego kierunku skali do Renegade’a, który stworzony jest do miejskiej jazdy. Ale czy tylko? Tym razem praktyczna nowocześnie stylizowana karoseria opakowana jest charakterystycznymi dla marki elementami. Renegade dzięki pudełkowatemu kształtowi okazuje się mimo kompaktowych rozmiarów bardzo przestronny w środku i łatwy w manewrowaniu po wąskich ulicach Lonato. Najmniejszy model jest świetnym przykładem na to, że Jeep potrafi zbudować komfortowego SUV-a bez utraty charakteru marki. Auto prowadzi się z przyjemną łatwością więc sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Ale jest to Jeep więc kieruję jego pozioma maskę w stronę kamieniołomu. Oczywiście nie mamy tu odpornego na katowanie napędu 4x4. Wiec Renegade mimo mniejszej masy szybciej się spoci w takich warunkach niż Wrangler. Mimo to dzięki rozbudowanej kontroli przyczepności zadziwiająco swobodnie radzi sobie z podjazdami i grząskim terenem. Od czasu do czasu zdarza się jednak przeszorować podłogę.

W ofercie Jeepa znajdują się też modele, które stanowią pomost między surowym Wranglerem, a typowym SUV-em. Bardzo dużym powodzeniem cieszą się w Europie Compass i Cherokee, czyli średniej wielkości SUV-y. W sprytny sposób łączą zdolności terenowe z przydatnością na co dzień. W Europie najchętniej wybieranym Jeepem jest Compas, a w Polsce to Renegade jest królem. Na całym świecie sprzedaż Jeepa systematycznie rośnie. Do najważniejszych nowości należy nowy Compass Trailhawk, wersja przeznaczona dla ludzi zmęczonych miejską dżunglą, pragnących eksplorować dziewiczą przyrodę. Jeep ma też bogatą ofertę akcesoriów do indywidualizacji samochodów. Więc po zakupie auta zaczyna się dwutorowa przygoda.

Łamać granice

Na koniec pozostawiliśmy sobie samochód absurdalny, czyli sportowego SUV-a. Grand Cheeroke w wersji Trackhawk. To najmocniejszy seryjnie produkowany SUV na ziemi. W tej kategorii rozkłada na łopatki nawet Lamborghini Urusa. Pod jego maską pulsuje silnik V8 o pojemności 6,2 litra i mocy 710 KM. Pomimo potężnej masy 2,4 tony Trackhawk osiąga 100 km/h w zaledwie 3,7 sekundy i może popędzić 290 km/h. Pod dodaniu gazu spod maski dobiega pojękiwanie mechanicznego kompresora i Trackhawk zaczyna atakować jak rozjuszony nosorożec. Jeep Grand Cherokee Trackhawk to samochód, który jest idealnym odzwierciedleniem amerykańskiej wolności. Może popędzić autostradą prawie 300 km/h, ale ma też opony o wysokim profilu, które pozwalają poszaleć po szutrowych drogach.

Jeep - pięć modeli w ofercie

Tym razem nie było czasu, by nasycić się każdym z Jeepów. Jest ich zbyt wiele na jednodniowe spotkanie. Mieliśmy jednak okazję, by na żywo przekonać się, że Jeep potrafi budować nie tylko surowe terenówki, ale też wygodne SUV-y i ekstremalne wersje jak choćby najmocniejszy samochód terenowy na świecie. Chyba nie ma drugiej marki na świecie, która oferuje tak szeroką paletę samochodów terenowych.