Opel Astra Sports Tourer – niska masa i większy kufer

Ten samochód jest lżejszy od poprzednika o 200 kg, a przestrzeń bagażowa została w nim powiększona aż o 80 l. Zmniejszenie pierwszej z wymienionych wartości i wzrost drugiej są naprawdę imponujące. Niższa masa to przede wszystkim mniejsze spalanie, a także lepsze prowadzenie.

Z kolei wzrost pojemności bagażnika (obecnie to 540 l) jest bardzo istotny, gdyż stanowi jedno z podstawowych kryteriów zakupu kombi. Mimo trochę pretensjonalnej nazwy „Sports Tourer” Astra pozostała kombiakiem z prawdziwego zdarzenia. W bagażniku maksymalnie mieści się 1630 l, a dostęp do niego ułatwia elektrycznie otwierana klapa (seryjna tylko w najdroższej wersji Elite, dostępna za 1600 zł w niższej Dynamic). Teraz wystarczy wykonać delikatny ruch stopą pod zderzakiem, a pokrywa się uniesie.

Opel Astra Sports Tourer – fajne gadżety kosztują

W praktycznym wykorzystaniu bagażnika pomagają sprytny system schowków pod podłogą (koło dojazdowe za 350 zł, seryjny system naprawczy) oraz Flex Organizer, składający się z szyn montażowych, przegrody z siatką oraz siatek bocznych (opcja za 500 zł).

Szkoda tylko, że oparcie kanapy po złożeniu nie tworzy równiej powierzchni z podłogą. Ponadto seryjny system dzielenia oparć tylnej kanapy (40:60) nie ma funkcji składania ich z bagażnika. Taka możliwość pojawia się dopiero w przypadku opcjonalnej (1400 zł) kanapy, dzielonej w proporcji 40:20:40. Szkoda, że za tak praktyczne elementy trzeba dopłacać!

Opel Astra Sports Tourer – przestronny, choć...

Powodów do narzekań nie daje przestronność kabiny. Z przodu każdy, bez względu na wzrost, znajdzie optymalną dla siebie pozycję. Seryjne fotele są wygodne, ale ci, którym zależy na jeszcze wyższym komforcie podróżowania, mogą zamówić siedzenia AGR z funkcją masażu i wentylacji (1900 zł). Przestrzeń z tyłu nie jest rekordowa, ale o ciasnocie nie ma mowy. Usadowienie się na tylnej kanapie nie jest jednak takie łatwe, a osoby z rozmiarem buta 43 będą już narzekały na brak miejsca na stopy.

Opel OnStar – przydatna aplikacja
Na pokładzie testowanej Astry znajdował się system Opel OnStar (seryjny w Dynamic i Elite; dopłata 1950 zł w pozostałych odmianach). Za jego pośrednictwem można wezwać pomoc drogową i medyczną, w razie kradzieży auta system ułatwi ustalenie jego lokalizacji, a nawet może zdalnie unieruchomić pojazd. W przypadku usterki technicznej (np. gdy zapali się kontrolka ostrzegawcza) można skontaktować się z doradcą serwisowym, który dokona zdalnej weryfikacji auta lub umówi wizytę w serwisie. A może masz kłopoty z dotarciem do celu? Naciśnij przycisk, a doradca prześle dane do nawigacji.

Opel Astra Sports Tourer – osiągi nie oszałamiają

Za to Astra nienagannie jeździ. Zestrojenie zawieszenia to idealny kompromis między czysto sportowym prowadzeniem a komfortem. Nawet przejazd po kocich łbach nie wytrzęsie pasażerów. Ci, którzy mieli do czynienia z poprzedniczką, na pewno wyczują lekkość w prowadzeniu. Na liście wyposażenia opcjonalnego nie doszukacie się adaptacyjnego zawieszenia.

I choć u niektórych rywali Astry Sports Tourer można je zamówić, nam wcale go w tym modelu Opla nie brakowało! Nowy, downsizingowy benzyniak ma tylko trzy cylindry i litr pojemności, za to dzięki doładowaniu i wtryskowi bezpośredniemu uzyskuje aż 105 KM. Taka moc w klasie kompakt nie zapewnia oszałamiających osiągów (w 11,7 s od 0 do 100 km/h), na szczęście z pomocą przychodzi wspomniana wcześniej mniejsza masa samochodu. W mieście irytuje mrukliwy ton trzycylindrówki, towarzyszący do poziomu 2 tys. obrotów. Testowe spalanie 5,8 l/100 km uznajemy za dobry wynik.

Opel Astra Sports Tourer – hamuje świetnie

Astra nie należy do sprinterek, za to wspaniale wytraca prędkość – ze 100 km/h zatrzymuje się na dystansie 34,9 m. Cieszy duża liczba systemów bezpieczeństwa, smuci to, że wiele z nich wymaga dopłaty. W Elite seryjnie otrzymacie te oparte na kamerze: ostrzeganie przed kolizją, aut. hamowanie w mieście, asystent pasa ruchu i rozpoznawanie znaków drogowych.

Opel Astra Sports Tourer to nam się podoba: dużo nowoczesnej techniki na pokładzie, w opcji wiele systemów asystujących, skuteczne hamulce, wysoki komfort jazdy, precyzyjne prowadzenie.

Opel Astra Sports Tourer to nam się nie podoba: silnik ma akustyczne słabości (irytujący dźwięk do poziomu 2 tys. obr./min), utrudnione wsiadanie do tyłu, powierzchnia bagażnika nie jest całkowicie płaska.

Opel Astra Sports Tourer – nasza opinia

Nowa Astra kombi imponuje sposobem prowadzenia, praktycznymi rozwiązaniami i poziomem bezpieczeństwa. Jej trzycylindrowy silnik nie zachwyca kulturą pracy ani dynamiką, a pod względem spalania jest tylko poprawny. Nie przekonał nas także dlatego, że kosztuje aż o 4000 zł więcej od słabszej o 5 KM czterocylindrówki 1.4.