Porsche 911 – cena w tym modelu nie jest tu wyznacznikiem

Oczywistym wyznacznikiem optymalnej wersji powinny być koszty zakupu, zwłaszcza że rozpiętość cen w przypadku tego modelu Porsche jest bardzo duża: od 482 030 zł za 911 Carrera (370 KM) przez 887 600 zł za 911 GT3 RS (500 KM) i kończąc na kwocie 1 003 870 zł za 911 Turbo S (580 KM).

Dywagacje cenowe można prowadzić w przypadku innych marek, ale w Porsche nie mają sensu. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie udzielają sami klienci, którzy od lat najczęściej wybierają jedną wersję – topową Turbo S!

Foto: Porsche / Auto Świat
Tor Kielce ze względu na swoją specyfikę (szybka pętla leśna, tor kartingowy, śliski nawierzchnia owalu) pozwoliła nam testować 911-stki na różnych nawierzchniach

Porsche 911 – naturalna selekcja na torze

I w zasadzie na typ etapie moglibyśmy postawić kropkę i zakończyć artykuł. Tego jednak nie zrobimy, że względu na osoby dla których ważniejsze od prestiżu są właściwości jezdne kultowego modelu Porsche. A te sprawdzaliśmy ostatnio na torze w Miedzianej Górze (Tor Kielce), gdzie mieliśmy okazję testować kilka wersji 911-stki. Oczywiście konfiguracja kieleckiego toru odbiega od światowych obiektów (Barcelona, Monza), gdzie odbywają się wyścigi Porsche Supercup, ale z drugiej strony ze względu na swoją specyfikę (szybka pętla leśna, tor kartingowy, śliska nawierzchnia owalu) pozwoliła nam testować 911-stki w rożnych (często trudnych) warunkach.

Sprawdzając 911-stki na nawierzchniach o różnym stopniu przyczepności (także na płycie poślizgowej) i pokonując dynamicznie zakręty o różnym stopniu trudności (zakres prędkości o 40 do ok. 150 km/h) mieliśmy ułatwione zadanie, bo właśnie odmienne warunki w pewnym sensie dokonywały naturalnej selekcji poszczególnych wersji.

Foto: Porsche / Auto Świat
Porsche 911 Turbo S: największa moc (580 KM) wcale nie oznacza, że jest to najszybsza 911-stka

Porsche 911 Turbo S – szybki, ale...

Zaczniemy od najbardziej popularnej wersji Turbo S. Wiemy już, że jest najdroższa, ale czy najszybsza? Tu mamy sporo wątpliwości. Owszem z czasem rozpędzania od 0 do 100 km/h (2,9 s z pakietem Sport Chrono) ten czteronapędowy model zostawia w sprincie pozostałe odmiany 911-stki. Wygrywa jednak tylko na prostych, bowiem mimo seryjnego regulowanego zawieszenia PASM, aktywnych stabilizatorów PDCC, napędu 4x4 na zakrętach zostanie w tyle za torowymi wersjami GT3 czy GT3 RS. Główny powód to wyższa masa i „cywilne” zawieszenie.

Problematyczna na zakrętach okazała się także wysoka moc modelu Turbo S (580 KM), a w dokładniej kontrola nad nią. Zwłaszcza w ciasnych zakrętach pętli kartingowej każdorazowe mocniejsze wciśnięcie pedału gazu (mimo napędu na obie osie) skutkowało silną podsterownością modelu przechodzącą za chwilę w nadsterowność. Owszem doświadczony kierowca wyścigowy potrafi sobie z takim zachowaniem auta poradzić, ale zwykły śmiertelnik (mamy tu na myśli siebie) mimo kilkunastu prób będzie miał z nią kłopoty.

Porsche 911 Turbo S – coupe czy cabrio?

Jeśli ktoś zadałby nam pytanie, którą wersję nadwoziową wybrać, to odpowiemy mało oryginalnie: taką która się bardziej podoba. Większość klientów wybiera klasyczne coupe (jest praktyczne i najlżejsze co za tym idzie, auto będzie najszybsze), ale próby na torze (przeprowadziliśmy wyścig równoległy) pokazały, że różnica 0,1 s w czasie rozpędzania od 0 do 100 km/h między coupe i cabrio w rzeczywistości jest niezauważalna. Zdarzało się bowiem, że teoretycznie wolniejszy kabriolet zostawiał z tyłu coupe i to już na dystansie 350 m!

Porsche 911 Turbo S – podsumowanie

Od autora: jestem zachwycony wyglądem wersji Turbo S (stały tylny spoiler, duże wloty powietrza w błotnikach tylnych), ale ze względu na swój brutalny charakter to nie jest mój typ.

Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche 911 GT3: przy takim nadmiarze mocy (475 KM) zerwanie przyczepności tylnych kół nie jest problemem. Nieco większym okazuje się zapanowanie nad autem przy próbie jazdy kontrolowanym poślizgiem

Porsche 911 GT3 – do bicia rekordów na torze

O przeznaczeniu tej wersji w skrócie informuje powyższy tytuł. 475-konny, wolnnossący silnik przekazuje moment obrotowy tylko na tylną oś, co ma bardzo duży wpływ nie tylko na sposób rozpędzania, lecz także na zachowanie auta na zakręcie. Układ kierowniczy GT3 ma inne przełożenie niż pozostałe wersje, dzięki czemu podczas maksymalnego skrętu wykonuje się mniej obrotów, a poza tym każdy minimalny ruch kierownicy skutkuje natychmiastową reakcją kół.

Porsche 911 GT3 – dla profesjonalistów

Prześwit 911 GT3 jest o 30 mm mniejszy niż w 911 Carrerze. Wysokość, zbieżność, kąt pochylenia kół i drążki stabilizatorów mogą być indywidualnie regulowane, tak by dopasować zawieszenie do charakterystyki danego toru. Większość elementów łączących zawieszenie jest o wiele sztywniejsza i wytrzymalsza.

Z kolei tylną oś wyposażono w elektromechaniczną regulację kół, pozwalającą dostosować kąt skrętu na podstawie aktualnego kierunku jazdy, kąta skrętu kierownicy i prędkości samochodu. Mimo braku napędu 4x4 auto z impetem wystrzeliwuje bez poślizgu. To zasługa wyścigowego ogumienia Michelin Pilot Sport Cup 2, dopracowanego zawieszenia i wszechobecnej elektroniki, ingerującej w blokadę mechanizmu różnicowego oraz system PTV Plus (precyzyjnie rozdziela moment między koła tylnej osi).

Porsche 911 GT3 – podsumowanie

Od autora: szybkie, choć wymagające w prowadzeniu. Wyścigowe auto w cywilnej wersji to z jednej strony lepsze: trakcja, osiągi i przyczepność, z drugiej – gorsza funkcjonalność, niższy komfort jazdy i większy hałas we wnętrzu. Te cechy mogą niektórym kierowcom odebrać przyjemność z jazdy lub przynajmniej ją utrudnić. Ten egzemplarz także nie został moim faworytem.

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Porsche 911 Carrera 4 GTS: moc 430 KM, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4 s, prędkość maksymalna 302 km/h. Auto obecnie nie jest sprzedawane. Czekamy na poliftingową wersję!

Porsche 911 Carrera 4 GTS – świetny wygląd, znakomite prowadzenie

W stosunku do zwyłych „911-tek” czteronapędowego GTS-a rozpoznamy po biksenonach z przyciemnionymi kloszami, szerszych tylnych błotnikach i większym rozstawie kół. Wersję tą charakteryzują także 20-calowe czarne alufelgi z centralną nakrętką oraz dwie końcowki podwójne wydechu. 430-konny motor GTS-a w testownym aucie przekazywał moc na wszystkie cztery koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej przekładnia. Napęd 4x4 gwarantował więc znakomitą trakcję, a wolnossący bokser 3.8 dobre osiągi i łagodniejszy niż w doładowanych jednostka sposób rozwijania mocy.

Porsche 911 Carrera 4 GTS – na co dzień grzeczny, na torze pokazuje pazurki

Magiczny przycisk Sport Plus (element Pakietu Sport Chrono Plus), który aktywuje rasowe nastawy wielu podzespołów auta: utwardza zawieszenie i poduszki silnika, zaostrza reakcję motoru, sprawia, że układ kierowniczy reaguje bardziej bezpośrednio, zmienia gang wydechu na bardziej sportowy oraz szybciej zmienia biegi i stara się dobrać takie przełożenie skrzyni PDK by silnik w dowolnym momencie mógł błyskawicznie zareagować na wciśnięcie pedału gazu.

Porsche 911 Carrera 4 GTS – podsumowanie

Od autora: pojazd ten idealnie wypełnił lukę jaka istniała między modelem 911 Carrera S, a przygotowanym z myślą o torowej jeździe modelem 911 GT3. Ma znakomity 3,8-litrowy silnik, który mimo braku doładowania znakomicie reaguje na gaz niezależnie od położenia wskazówki prędkościomierza. Z jednej strony w codziennej jeździe auto nie jest męczącą, z drugiej – jeśli tylko przyjdzie nam na to ochota – na torze potrafi być piekielnie szybkie. Choć na razie nie ma go w ofercie (czekamy na poliftingową odmianę) to jest to moim zdaniem najbardziej optymalną odmiana 911-stki!

Foto: Porsche / Auto Świat
Porsche 911 Carrera S: 420-konny doładowany silnik o pojemności 3-litrów pozwala osiągnąć „setkę” w 4,3 s. Zwykła Carrera ma o 50 KM mniej.

Porsche 911 – zwykła Carrera czy mocniejsza S

Po ubiegłoroczym liftingu (w sprzedaży od grudnia 2015 r.) 911 Carrera i Carrera S otrzymały nowego, 6-cylindrowego boksera o pojemności 3-litrów (poprzednio odpowiednio silniki o poj. 3,4 i 3,8 l). Zwykła Carrera ma teraz 370 KM, „eska” o 50 KM więcej. Obie występują w wersji z napędem na tył lub 4x4, ze skrzynią manualną lub automatyczną (PDK).

Obydwie także dzięki doładowaniu (biturbo) znakomicie reagują na gaz już od niskich obrotów, jednak wyraźnie lepiej przyspiesza odmiana S. Czy warto jednak wydawać prawie 70 tys. zł za mocniejszy o 50 KM silnik, który pozwoli nam osiągnąć „setkę” w 0,3 s krótszym czasie? Naszym zadanie tak, zwłaszcza że kwota ta stanowi tylko 13-proc. ceny modelu 911 Carrera S.

Porsche 911 – manualna czy „dwusprzęgłowa PDK

Zdecydowana większość 911-tek jakie opuszczają salon wyposażona jest w dwusprzęgłowy „automat” PDK. To znakomita skrzynia, która nie tylko szybko zmienia przełożenia, ale także doskonale odczytuje potrzeby kierowcy. Wymaga słonej dopłaty (ponad 18 tys. zł), ale jest warta swojej ceny! A co „manualem”? Na torze w Miedzianej Góry mieliśmy okazję przetestować także taki egzemplarz. Oczekiwaliśmy, że – jak przystało na auto sportowe — skoki lewarka będą krótkie jak np. w Caymanie GT4, ale nieco się zawiedliśmy. Testującym ten model spodobały się międzygazy jakie zapewniał podczas redukcji biegu.

Porsche 911 Carrera – podsumowanie

Od autor: Carrera S wyposażona w tylny napęd i skrzynię PDK to druga po czteronapędowej odmianie GTS wersja, którą chciałbym mieć w garażu. Przyspieszenie jest w niej niemal identyczne jak we wspomnianym GTS-ie (tylko 0,1 s wolniejsza) choć jej doładowany motor ma inną charakterystykę pracy.

Z punktu widzenia osiągów auto jest szybsze (wyższy o 60 Nm maks. mom. obr. przy niższych obrotach), ale z drugiej strony doładowanie powoduje komplikowanie konstrukcji i tym sam zwiększa ryzyko awarii. Dlaczego w przypadku Carrery S nie wybrałem wersji z napędem 4x4? Skoro auto nie ma tak fajnego wyglądu jak GTS to niech chociaż jeździ widowiskowo!

Foto: Porsche / Auto Świat
Ceramiczne hamulce to w 911 wydatek od 43 do 47 tys. zł. Jeśli nie jedziś często na torze, odpuść sobie!

Porsche 911 – czy warto inwestować w „ceramikę” i tylną oś skrętną?

Jedną z pozycji długiej listy opcji są ceramiczne hamulce. W przypadku Carrery kosztują ok. 43 tys. zł. Z zasady są bardziej odporne na temperaturę, co w przypadku jazdy torowej ma niebatalne znaczenie, jednak przy normalnej (czyt. ulicznej jeździe) są tak samo skuteczne jak seryjne. Jeśli nie planujecie 911-stką jeździć co tydzień na tor lepiej z nich zrezygnować, a zaoszczędzoną kwotę wydać na pakiet Sport Chrono (10 700 zł dla wersji z PDK). Wrażenia ze startu z systemem Lounch Control są niezapomniane. Również z czystem sumieniem można podarować sobie w modelu 911 zakup tylnej osi skrętnej (11 570 zł), gdyż różnica jazdy z nią lub bez niej na torze jest nieodczuwalna dla kierowcy o przeciętnych umiejętnościach.

Foto: Porsche / Auto Świat
Jazda po płycie poślizgowej z wyłączonym ESP pokazała, jak dobrą robotę wykonuje w tym aucie elektronika

Porsche 911 – wolne wnioski autora

Jazdy kilkunastoma wersjami 911-stki na torze w Kielcach pozwoliły mi wybrać optymalną dla siebie wersję. Przypomnę, że „numerem 1” został czteronapędowy wolnossący GTS (430 KM) ze skrzynią PDK, ale ponieważ nie jest aktualnie oferowany alternatywnie postawiłem na tylnonapędową, za to doładowaną Carrerę S (420 KM) również z dwusprzęgłowym „automatem”. Przygoda z 911-ką na torze uzmysłowiła mi, że model ten niezależnie od wersji jest znakomitym autem, ale też trudnym w prowadzeniu.

Owszem za sprawą doskonale pracującej elektroniki (system PSM – odpowiednik ESP) jest to praktycznie nieodczuwalne, ale wystarczy odłączyć „elektronicznego pomocnika” (w poliftingowych modelach możliwe dwustopniowo) by przekonać się, że auto, które ma ciężki silnik umieszczony za tylną osią w razie niespodziewanego poślizgu jest trudne do opanowania.