Renault Clio, Seat Ibiza, Skoda Fabia – koszty w segmencie B to podstawa

Auta miejskie, jak sama nazwa wskazuje, mają służyć głównie do dojazdów do pracy albo do odwożenia dzieci do szkół czy przedszkoli. Z tych zadań świetnie wywiązuje się hatchback. Mimo to producenci wymyślają kolejne warianty nadwoziowe w tej klasie, takie jak mikrovany (Kia Venga) czy crossovery (Opel Mokka).

Są jeszcze oczywiście kombi, choć ich liczba z roku na rok maleje. Peugeot w przypadku modelu 208 nie zdecydował się już na produkcję odmiany SW. W teście postanowiliśmy zatem sprawdzić, czy kombi segmentu B mają jeszcze sens.

Zaczniemy od kosztów, bo to one w tej klasie aut są decydujące. Za możliwość przewiezienia większej liczby bagaży w kombi Renault trzeba zapłacić 3000 zł więcej niż za hatchbacka. Nieco więcej, bo aż 4300 zł, życzy sobie Seat za dodatkowe litry w bagażniku Ibizy. Najmniejszą dopłatę poniosą klienci Skody, gdyż w przypadku Fabii koszt zakupu kombi to dodatkowe 2500 zł. Oni też otrzymają najkorzystniejszą ofertę kupna kombi spośród porównywanych aut.

Miejsce I – Skoda Fabia Combi 1.2 TSI/90 KM – 412 pkt.
Turbo i wtrysk bezpośredni odpowiadają za najlepszą dynamikę (11 s od 0 do 100 km/h) i najniższe spalanie wśród porównywanych aut (fabryczne: 4,7 l/100 km, testowe: 5,8 l/100 km). Doładowanie sprawia, że motor Fabii już od niskich obrotów żwawo reaguje na zmianę położenia pedału gazu. Ale uwaga! Zbyt mocne naciskanie na gaz może spowodować, że jednostka ta okaże się także najbardziej paliwożerna (nawet 9 l/100 km). Cztery cylindry zapewniają motorowi Fabii wysoką kulturę, która objawia się równomierną i cichą pracą.
 Foto: ACZ / Auto Świat

Za 90-konny wariant w środkowym wyposażeniu Ambition zapłacą jako jedyni mniej niż 50 000 zł. Choć w wersji tej nie ma seryjnego Hill Holdera (ułatwia ruszanie na wzniesieniu), aluminiowych felg ani relingów dachowych (elementy seryjne u rywali), to jednak trudno mówić w przypadku Fabii o niskim standardzie wyposażenia: 6 airbagów, manualna klima, radio, światła przeciwmgielne, tempomat.

Kombi Skody jako jedyne w tym zestawieniu ma elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego (poprawia trakcję po obciążeniu auta) i hamulec pokolizyjny. Jeśli nabywca Fabii zechce ją doposażyć, to Skoda proponuje mu atrakcyjne cenowo pakiety.

„Clio Grandtour ma styl, Fabia Combi – wielki kufer, a Ibiza ST zapewnia świetne prowadzenie”

Najlepsze wyposażenie znajdziecie na pokładzie Clio, które obecnie jest sprzedawane w limitowanej wersji Techno Feel. Co prawda, odmiana ta kosztuje o prawie 5000 zł więcej od wersji Ambition w Fabii, ale w jej przypadku nie trzeba dopłacać za żaden ze wspomnianych wcześniej elementów, a ponadto na pokładzie jest nowoczesny system multimedialny Media Nav z nawigacją, bezprzewodowym zestawem głośnomówiącym i świetnym nagłośnieniem. Jedynie w Grandtourze nie znajdziecie kurtyn powietrznych.

 Foto: ACZ / Auto Świat
Miejsce II - Seat Ibiza ST 1.4/85 KM – 396 pkt.
Wolnossący motor Seata jest najstarszą konstrukcją wśród testowanej trójki. Z jednej strony to wada, bo jego osiągi są słabsze od rywali i mamy tu na myśli nie tyle gorszą elastyczność, co większe zużycie paliwa – średnio o litr wyższe niż w Skodzie i Renault. Z drugiej – prostsza budowa motoru 1.4 może zapewnić mu większą trwałość. Fani doładowanych jednostek mogą zdecydować się także na silnik 1.2 TSI, również z rodziny Volkswagena, z tym, że w Seacie występuje on tylko w 105-konnej wersji (droższa od 1.4 o 2100 zł).

Za podobną kwotę jak Clio możecie nabyć Ibizę (55 700 zł) w wersji Style. 85-konny Seat ma również wysoki standard wyposażenia, choć brakuje w nim (nawet w opcji) nowoczesnych multimediów. Nawigacja jest za dopłatą (tylko 1400 zł), ale to element akcesoryjny. Atutem miejskiego Seata będzie natomiast bez wątpienia aż czteroletni okres ochrony gwarancyjnej.

Renault Clio, Seat Ibiza, Skoda Fabia – który ma najabrdziej pojemną kabinę

Skoro wskazaliśmy już, który samochód warto kupić ze względu na koszty, przyszedł czas na ocenę walorów technicznych. Zaczniemy od przestroności dla pasażerów i na bagaż. W przypadku obu parametrów najwięcej miejsca znajdziecie w Fabii Combi. Z przodu każdy, bez względu na wzrost i wagę, zajmie wygodną dla siebie pozycję. Komfort jazdy jest także świetny za sprawą najlepszych foteli (obszerne i dobrze wyprofilowane), a także widoczności we wszystkich kierunkach. W drugim rzędzie siedzeń Fabii wygospodarowano najwięcej miejsca spośród testowanych pojazdów, ale nie aż tak dużo, żeby można było stwierdzić, że jest tam megaprzestronnie. W tej klasie aut drugi rząd foteli będzie wygodny co najwyżej dla niezbyt wyrośniętych dzieci.

Fabia nie zawiedzie z pewnością tych, którzy kupują kombi dla dużego bagażnika. 530-litrowa przestrzeń (o 25 l mniejsza gdy kupujemy z kołem zapasowym; seryjnie zestaw naprawczy) jest nieosiągalna dla rywali. Po rozłożeniu oparć tylnych foteli (wymagane podniesienie siedziska) także uzyskacie rekordową w klasie wartość (1395 l), ale żeby bagażnik był w pełni funkcjonalny (płaska powierzchnia), trzeba dokupić za 600 zł podwójną podłogę. A i tak nie unikniecie widocznej oszczędności na materiałach, czyli braku poszycia na wewnętrznej stronie siedziska (widoczne na zdjęciu).

 Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat
Miejsce II – Renault Clio Grandtour 0.9 TCe/90 KM – 396 pkt.
Trzy cylindry i doładowanie – taką konstrukcję ma benzyniak znajdujący się pod maską Clio. Jak na tak małą pojemność dzielnie się spisuje i łatwo wkręca na obroty. Pod względem dynamiki jest nieznacznie żwawszy od wolnossącego czterocylindrowca w Seacie, ale i tak wyraźnie ustępuje doładowanemu motorowi 1.2 TSI w Skodzie. Mimo mniejszej pojemności wcale też nie jest od niego oszczędniejszy. Realnie podczas jazdy trzeba liczyć się ze zużyciem paliwa o ponad litr wyższym od wartości, jakie podaje producent.

Po największym w tym zestawieniu Clio Grandtourze (największy rozstaw osi, najdłuższy) oczekiwaliśmy dużej przestrzeni we wnętrzu. Owszem, z przodu jej nie brakuje (przydałyby się obszerniejsze fotele), ale z tyłu i w bagażniku są ewidentne niedostatki. Kufer w kombi Renault ma standardowo o 87 l mniejszą pojemność niż w Skodzie, za to nie trzeba tu dopłacać za podwójną podłogę. Składanie tylnych siedzeń okazuje się wygodniejsze (wystarczy tylko położyć oparcie), a powstała maksymalna powierzchnia jest tylko o 15 l mniejsza niż w Skodzie.

Renault Clio, Seat Ibiza, Skoda Fabia – wiek konstrukcji robi swoje

Najstarsze w tym zestawieniu nadwozie ma Ibiza ST. Mimo zmian liftingowych w 2012 roku wciąż widać, że zostało zaprojektowane przed pięcioma laty. Choć rozstaw osi jest taki sam, jak w nowszej Fabii Combi, to jednak we wnętrzu jest ciaśniej – zwłaszcza z tyłu i w bagażniku. Aż 100 litrów różnicy w przestrzeni bagażowej to przepaść w tej klasie. Nie tłumaczy tego z pewnością to, że Ibiza ma koło zapasowe (w Clio i Fabii w opcji) i niemal równą powierzchnię po złożeniu oparć tylnej kanapy (wcześniej trzeba unieść siedzisko). W Seacie jest za to najwięcej schowków na drobiazgi. Oprócz tego pod dywanikiem znajduje się jeszcze boczna kieszeń z siatką oraz korytko pod półką bagażnika. We wnętrzu pod przednimi fotelami zastosowano praktyczne szuflady.

Renault Clio, Seat Ibiza, Skoda Fabia – dopracowane podwozia niemieckiej konstrukcji

Każdy z prezentowanych samochodów charakteryzuje się dobrym prowadzeniem. Zwłaszcza w tej dziedzinie podobnie zachowują się Fabia i Seat, ale nieco twardziej naszym zdaniem resoruje Skoda (być może z powodu opcjonalnych 16-calowych felg). Renault Clio również ma sztywne nastawy zawieszenia, jednak nie obniżają one znacząco komfortu. Jedyne zastrzeżenia w przypadku francuskiego kombi mamy do precyzji układu kierowniczego.

Dane techniczne

Skoda Fabia Combi Renault Clio Grandtour Seat Ibiza ST
Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R4/16 t.benz./R3/12 benz./R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu
Zasilanie wtrysk bezpośredni wtrysk wielopunktowy wtrysk wielopunktowy
Pojemność skokowa (cm3) 1197 898 1390
Moc maksymalna (KM/obr./min) 90/4400 90/5250 85/5000
Maks. moment obrotowy (Nm/obr./min) 160/1400 135/2500 132/3800
Prędkość maksymalna (km/h) 185 177 177
Skrzynia biegów man. 5 man. 5 man. 5
Napęd przedni przedni przedni
Hamulce (przód/tył) tw/b tw/b tw/b
Pojemność bagażnika (l) 530-1395 443-1380 430-1165
Opony testowanego auta (p; t) 205/45 R 16 195/55 R 16 185/60 R 15
Pojemność zbiornika paliwa (l) 45 45 45
Emisja CO2 (g/km) 107 g/km 114 g/km 139 g/km
Dł./szer./wys. (mm) 4257/1732/1467 4267/1732/1445 4236/1693/1445

Osiągi

Skoda Fabia Combi Renault Clio Grandtour Seat Ibiza ST
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,0 s 12,2 s 12,4 s
Spalanie w mieście 6,0 l/100 km 6,2 l/100 km 8,0 l/100 km
Spalanie poza miastem 4,0 l/100 km 4,2 l/100 km 4,7 l/100 km
Spalanie średnie 4,7 l/100 km 4,9 l/100 km 5,9 l/100 km
Teoretyczny zasięg 957 km 918 km 780 km
Minimalna średnica zawracania 10,4 m 11,0 m 10,5 m
Wersja wyposażeniowa Ambition Techno Feel Style
Cena 49 680 zł 54 650 zł 55 700 zł

Renault Clio, Seat Ibiza, Skoda Fabia – nasza opinia:

Jeśli decydujecie się na kombi w tej klasie, powinniście liczyć się z tym, że to tymczasowe rozwiązanie, dla wąskiej grupy odbiorców. Sprawdzi się tylko w przypadku rodzin z małymi dziećmi, bo gdy latorośle dorosną, będzie im zwyczajnie za ciasno w 2. rzędzie siedzeń.