Motoryzacyjny festiwal kreatywności trwa. Producenci prześcigają się w pomysłach na oryginalne samochody, które zwykle powstają w wyniku skrzyżowania cech kilku typów aut. Klienci z entuzjazmem odnoszą się do kolejnych premier na rynku minivanów, małych SUV-ów, a także samochodów tak oryginalnych, że spokojnie mogłyby same w sobie stanowić odrębny segment rynku. W całej Europie ich sprzedaż bardzo dynamicznie rośnie.

Tym razem zamierzamy zadać jedno podstawowe pytanie: na ile te wszystkie stylistyczne udziwnienia i koncepcyjne poszukiwania przynoszą w rezultacie produkty praktyczne i przyjazne użytkownikowi? Pytanie to jedno, a odpowiedź drugie. Można jej poszukiwać na wiele sposobów. Co byście więc powiedzieli, gdybyśmy ten jeden raz porzucili nasze tradycyjne drobiazgowe kryteria oceny i zamiast nich przyjrzeli się przede wszystkim temu, czy auta są wygodne i praktyczne?

Gdybyśmy tak wyjątkowo zrezygnowali z porównywania parametrów znanych koneserom techniki motoryzacyjnej, a na ich miejsce wprowadzili takie, które zrozumie każdy, nawet zupełnie niezainteresowany motoryzacją potencjalny właściciel testowanych pojazdów? Postanowiliśmy tak właśnie zrobić. I już teraz zdradzimy, że kryteria te przełożyły się na bardzo rozsądną kolejność w finale tego porównania – odzwierciedla ona rzeczywistą wygodę użytkowania samochodów.

Co ocenialiśmy? Zaczęliśmy od bardzo często wykonywanej codziennie czynności, czyli od zajmowania miejsc w aucie. Sprawdziliśmy, jak wygodnie wsiada się do samochodu – jak obszerne są otwory drzwiowe, jak szeroko otwierają się drzwi. Po tym sprawdzianie przyjrzeliśmy się dokładnie fotelom. Ich wielkość, wysokość nad jezdnią i podłogą, a także wyprofilowanie mają ogromny wpływ na komfort jazdy i zmęczenie kierowcy. Oceniliśmy również widoczność do przodu, do tyłu i na boki.

Kolejne punkty przyznaliśmy za prostotę obsługi instrumentów, a także łatwość załadunku bagażnika. Potem udaliśmy się na jazdę próbną, żeby sprawdzić zwinność auta, łatwość prowadzenia i harmonię układu jezdnego. Na koniec porównaliśmy ceny zakupu. Oto i wyniki – taki byłby nasz wybór, gdybyśmy typowali przyjazne użytkownikowi auto, wygodne, proste w obsłudze i praktyczne na co dzień. Mieliśmy nadzieję, że nabywcy wybraliby podobnie. Tymczasem klienci indywidualni według zeszłorocznego rankingu sprzedaży z naszej porównywanej szóstki upodobali sobie… Dacię Duster!

Miejsce 6. - Dacia Duster 1.5 dCi

Dacia Duster

Cena jest wielką zaletą tego samochodu. Trudno znaleźć innego SUV-a z dieslem za tak niewielkie pieniądze. Dostaje się za nie akceptowalny produkt z oszczędnym silnikiem, ale nie najlepszym zawieszeniem. Nie wolno jednak na wszystko przymykać oczu, nawet jeśli w grę wchodzą niskie koszty.

Siedzenia mogłyby, ba, nawet powinny być lepsze. Tapicerka jest cienka, mięciutka, krótko mówiąc – mizerna. Nie ma tu mowy o żadnym trzymaniu bocznym bądź należytym podparciu kręgosłupa. To jeszcze nie wszystko. Ponieważ nie można wyregulować kolumny kierownicy na głębokość, wysocy kierowcy mają niewielkie szanse na znalezienie choćby z grubsza odpowiadającej im pozycji za kółkiem.

Mało tego – siedziska foteli są stanowczo za krótkie. Podczas wysiadania łydki szorują o szeroki próg. A nogawki spodni? Wizyta w pralni – murowana.

Dacia Duster 1.5 dCi - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry t.diesel/R4
Pojemność skokowa (cm3) 1461
Moc maksymalna (KM) 110
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 12,2
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 4,8
Prędkość maksymalna (km/h) 169

Dacia Duster 1.5 dCi - wybrane wyposażenie:

Reflektory ksenonowe lub LED N
Asystent parkowania N
Asystent martwego pola lusterek N
System aut. hamowania w mieście N
Cena wersji Laureate (zł) 61 900

Dacia Duster 1.5 dCi - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 12
Komfort siedzeń 20 9
Widoczność 15 10
Obsługa i załadunek 15 11
Jazda 15 7
Cena 15 9
Wynik końcowy 100 58

Dacia Duster 1.5 dCi - podsumowanie:

Silnik dobrze sobie radzi z Dusterem, za to zdecydowanie trzeba poprawić komfort siedzenia.

Miejsce 5. - Kia Soul 1.6 GDI

Kia Soul

Kwadratowa i kolorowa – znaczy dobra? Mimo klarownej (bo kanciastej) karoserii ten samochód nie zapewnia dobrej widoczności na zewnątrz. Patrzenie pod ostrym kątem do tyłu jest niemal niemożliwe. Mała, choć użyteczna tylna szyba poważnie utrudnia ocenę odległości.

Podczas załadunku pojawiają się kolejne trudności. Podłoga bagażnika znajduje się wysoko nad jezdnią, a żeby wyciągnąć bagaże, trzeba pokonać wysoki próg. Fotele pokryto mizerną tapicerką. Siedziska są za krótkie i za miękkie, a boczki nie zapewniają stabilnego trzymania. Pracujący pod obciążeniem silnik hałasuje, z powodu dość twardego resorowania lepiej nie zamawiać niskoprofilowych opon.

Na szczęście kokpit Soula jest uporządkowany. Wszystkie regulatory są pod ręką i łatwo je znaleźć. Czy uroda pozwala wybaczyć Kii niedociągnięcia? Może i tak, ale nie tym razem.

Kia Soul 1.6 GDI - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry benz./R4
Pojemność skokowa (cm3) 1591
Moc maksymalna (KM) 132
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 11
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 6,8
Prędkość maksymalna (km/h) 185

Kia Soul 1.6 GDI - wybrane wyposażenie:

Reflektory ksenonowe lub LED N
Asystent parkowania N
Asystent martwego pola lusterek N
System aut. hamowania w mieście N
Cena wersji M (zł) 59 900

Kia Soul 1.6 GDI - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 14
Komfort siedzeń 20 15
Widoczność 15 9
Obsługa i załadunek 15 9
Jazda 15 8
Cena 15 10
Wynik końcowy 100 65

Kia Soul 1.6 GDI - podsumowanie:

W Soulu przydałyby się lepsza widoczność i harmonijniej pracujące zawieszenie.

Miejsce 4. - Opel Meriva 1.4 turbo

Opel Meriva

Opel z tylnymi drzwiami otwierającymi się odwrotnie niż zwykle to dziwak w tym towarzystwie. Nie oznacza to jednak, że auto jest złe. Siedzi się w nim niezwykle wygodnie. Fotele otrzymały nawet certyfikat ergonomiczny AGR – organizacji patronującej akcji na rzecz zdrowych pleców.

Niestety, mimo nieco podwyższonej pozycji za kierownicą „przegląd pola” poza pojazdem okazuje się zaledwie przeciętny. W obserwacji przeszkadzają przede wszystkim środkowe słupki o podwójnej szerokości (tu spotykają się przednie i tylne drzwi). W swobodnym wsiadaniu i wysiadaniu przeszkadza nadmiernie wyeksponowany ćwierćwałek na krawędzi siedzisk foteli.

Poza tym pasażerowie z przodu i z tyłu, jeśli jednocześnie zajmują miejsca, mogą wchodzić sobie w paradę. Otuchy dodaje to, że Merivę można łatwo załadować i jazda nią jest komfortowa, a ponadto jej silnik cicho pracuje.

Opel Meriva 1.4 turbo - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry benz., turbo/R4
Pojemność skokowa (cm3) 1364
Moc maksymalna (KM) 120
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 11,3
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 5,9
Prędkość maksymalna (km/h) 188

Opel Meriva 1.4 turbo - wybrane wyposażenie:

Reflektory ksenonowe lub LED N
Asystent parkowania N
Asystent martwego pola lusterek N
System aut. hamowania w mieście N
Cena wersji Essentia (zł) 51 000

Opel Meriva 1.4 turbo - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 12
Komfort siedzeń 20 18
Widoczność 15 8
Obsługa i załadunek 15 8
Jazda 15 10
Cena 15 14
Wynik końcowy 100 70

Opel Meriva 1.4 turbo - podsumowanie:

Dla kierowcy, który dużo jeździ, jest to pierwszorzędny van, bo ma niezwykle wygodne siedzenia.

Miejsce 3. - Renault Captur 0.9 TCe

Renault Captur

Taki zgrabny, taki lubiany! Captur jest jak Qashqai, który zbiegł się w praniu, ale zachował niektóre zalety swego groźnego konkurenta. Ma wąskie progi, przez które łatwo się wsiada. Siedzi się w nim wysoko, a tapicerka jest solidna.

Tymi zaletami kusi mały „francuz”. Karta, w którą był wyposażony testowy pojazd, eliminuje niepotrzebną dłubaninę z kluczykiem podczas odpalania auta. Po opuszczeniu samochodu system niezawodnie go zamyka, o czym informuje ciche piknięcie. Renault to śliczny samochód, ale gdy mu się dobrze przyjrzeć, pojawiają się minusy.

Choćby takie lusterka zewnętrzne, które są zwyczajnie za małe, a tylne okienka boczne zostały zredukowane do wymiaru judasza w drzwiach celi. Nie każdego przekona również cyfrowy prędkościomierz. Trzycylindrowy silnik pracuje o wiele pewniej, niż można by się spodziewać po 90-konnej jednostce.

Renault Captur 0.9 TCe - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry benz., turbo/R3
Pojemność skokowa (cm3) 898
Moc maksymalna (KM) 90
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 13
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 5
Prędkość maksymalna (km/h) 171

Renault Captur 0.9 TCe - wybrane wyposażenie:

Reflektory ksenonowe lub LED N
Asystent parkowania N
Asystent martwego pola lusterek N
System aut. hamowania w mieście N
Cena wersji Life (zł) 54 900

Renault Captur 0.9 TCe - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 16
Komfort siedzeń 20 15
Widoczność 15 10
Obsługa i załadunek 15 9
Jazda 15 9
Cena 15 12
Wynik końcowy 100 71

Renault Captur 0.9 TCe - podsumowanie:

Ma przyjazny format, udany silnik, wygodnie się do niego wsiada, a cena nie jest wygórowana.

Miejsce 2. - Nissan Qashqai 1.2 DIG-T

Nissan Qashqai

Nowy Qashqai to idealne odzwierciedlenie koncepcji Nissana, który chciał stworzyć SUV-a będącego jednocześnie samochodem osobowym. Zalety auta poznajemy już podczas wsiadania, gdy z łatwością przenosimy nogi nad płaskimi progami, żeby usiąść na szerokim siedzeniu.

Tak przyjemnie nie bywa nawet w większych SUV-ach. Mimo sporej liczby urządzeń elektronicznych konsolę środkową łatwo się obsługuje. Dynamiczniejszy wizerunek drugiej generacji Qashqaia raczej nie poprawił widoczności na zewnątrz, a w żadnym z testowanych aut próg załadunkowy nie jest tak wysoki.

To sprawia, że trzeba się nieźle natargać podczas pakowania. Nissan służy raczej do relaksacyjnej jazdy niż do sportowych szaleństw, choć trzeba przyznać, że 1,2-litrowa jednostka nieźle sobie radzi. W sumie Qashqai wpisuje się w wymagania stawiane autom w tym porównaniu.

Nissan Qashqai 1.2 DIG-T - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry benz., turbo/R4
Pojemność skokowa (cm3) 1197
Moc maksymalna (KM) 115
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 10,9
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 5,6
Prędkość maksymalna (km/h) 185

Nissan Qashqai 1.2 DIG-T - wybrane wyposażenie:

Reflektory LED opcja
Asystent parkowania opcja
Asystent martwego pola lusterek opcja
System aut. hamowania w mieście opcja
Cena wersji Visia (zł) 68 500

Nissan Qashqai 1.2 DIG-T - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 18
Komfort siedzeń 20 16
Widoczność 15 10
Obsługa i załadunek 15 8
Jazda 15 13
Cena 15 7
Wynik końcowy 100 72

Nissan Qashqai 1.2 DIG-T - podsumowanie:

Najbardziej okazale wyglądający uczestnik porównania nie zawodzi pod względem wygody jazdy.

Miejsce 1. - Skoda Yeti 1.2 TSI

Skoda Yeti

Skoda jest po prostu użytecznym samochodem. Ma pudełkowaty kształt, będący bez wątpienia zaletą. Wysokie okna zapewniają dobrą widoczność na zewnątrz. W Yeti niepotrzebne są nawet czujniki cofania!

W oczy rzucają się duże przednie drzwi, przeszkadzają jedynie wysokie progi i wąskie otwory drzwiowe z tyłu. Praktyczna Skoda odziedziczyła swe zalety po Volkswagenach starszych generacji: kto woli kluczyk do stacyjki i hamulec ręczny w klasycznej formie, ten będzie szczęśliwy. Wskaźniki i instrumenty są tu duże i przejrzyste, a wysokiej jakości siedzenia – przyjazne dla kręgosłupa.

Regulatory klimatyzacji umiejscowiono jednak zbyt głęboko. Za to jak przyjemnie pracuje ten niewielki silnik! Jest cichy i mocny, imponuje płynnością pracy i elastycznością. Za dopłatą można doposażyć auto w ksenony, asystenta parkowania i skrzynię DSG.

Skoda Yeti 1.2 TSI - dane producenta:

Silnik: typ/cylindry benz., turbo/R4
Pojemność skokowa (cm3) 1197
Moc maksymalna (KM) 105
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 11,4
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 6
Prędkość maksymalna (km/h) 177

Skoda Yeti 1.2 TSI - wybrane wyposażenie:

Reflektory ksenonowe opcja
Asystent parkowania opcja
Asystent martwego pola lusterek N
System aut. hamowania w mieście N
Cena wersji Easy (zł) 60 950

Skoda Yeti 1.2 TSI - punktacja:

Maks. Wynik
Zajmowanie miejsc 20 16
Komfort siedzeń 20 17
Widoczność 15 14
Obsługa i załadunek 15 10
Jazda 15 11
Cena 15 10
Wynik końcowy 100 78

Skoda Yeti 1.2 TSI - podsumowanie:

Yeti to kompaktowy pojazd zapewniający dobrą widoczność na zewnątrz, wygodny i praktyczny.

Podsumowanie porównania:

Dlaczego Skoda Yeti? ponieważ oferuje dzisiaj wszystko to, co utraciły modne nowe crossovery – najlepszą widoczność i prostą obsługę. Mający już 5 lat model pokonał m.in. młodszego Qashqaia, Captura i Merivę. Można powiedzieć, że w tym porównaniu doświadczenie wzięło górę nad młodzieńczą fantazją. Okazuje się, że kiedyś wiele rzeczy robiono lepiej niż dzisiaj. Nowe modne auta bywają zbyt... skomplikowane.