Nowy rywal Nissana Qashqaia

Dotychczas Suzuki miało w swojej ofercie model SX4, który choć ceniony za właściwości jezdne i dość chętnie kupowany, był ciasny i po prostu za mały. Żeby walczyć o klientów potrzebny był samochód o znacznie większych gabarytach, który mógłby konkurować z Qashqaiem. Tak oto powstał Suzuki SX4 S-Cross. Model o 18 cm dłuższy od poprzednika (SX4 S-Cross ma 4300 mm długości, 2600 mm rozstawu osi), ale przy tym o 60 kg lżejszy i oferujący aż o 160 litrów większy bagażnik.

Suzuki SX4 S-Cross

Plany Suzuki związane z nowym crossoverem są ambitne, bo rocznie w Polsce nowych klientów ma znajdować 3 tys. sztuk. Czy to możliwe? Po bliższym poznaniu samochodu i pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów za jego kierownicą pokuszę się o stwierdzenie, że SX4 S-Cross ma wszystko, żeby mocno zaznaczyć swoją obecność i przyciągnąć klientów.

Suzuki SX4 S-Cross

W tym miejscu dodam, że obecne Suzuki SX4 będzie nadal oferowane, przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy, pod nazwą SX4 Classic. Oczywiście w odpowiednio niższej od S-Crossa cenie.

Stylistyka nadwozia, choć ma nieskomplikowany wygląd, jest przyjemna dla oka. Masywny przód z potężnymi kloszami reflektorów, zgrabna sylwetka i ładny tył ze światłami nawiązującymi do… Qashqaia budzą zaufanie i sprawiają wrażenie solidności.

Suzuki SX4 S-Cross

Bo S-Cross to taki kompakt z podniesionym zawieszeniem, którym można czasem zjechać z utwardzonej drogi, korzystając z opcjonalnego napędu czterech kół AllGrip. Co prawda zaledwie 16,5-centymetrowy prześwit nie pozwoli na terenową jazdę, ale wystarczy do pokonania zasp śnieżnych na drodze, wjazdu na plażę czy na wysokie krawężniki. I o to w crossoverach chodzi.

Napęd AllGrip to warta grzechu opcja, dzięki której samochód lepiej trzyma się drogi na śliskiej, mokrej nawierzchni, na śniegu czy bezdrożach. Ma cztery tryby pracy, wybierane intuicyjnym w obsłudze pokrętłem z przyciskami – Auto, Snow, Sport i Lock.

Suzuki SX4 S-Cross

W trybie AUTO, odpowiednim do jazdy  w normalnych warunkach drogowych, priorytetem jest oszczędność paliwa. System domyślnie wykorzystuje napęd na przednie koła, a w momencie wykrycia ich uślizgu włącza tryb 4WD.

Tryb SPORT sprawdzi się podczas jazdy po krętych drogach. System wykorzystuje wówczas zalety napędu 4WD w odpowiedzi na mocniejsze wciśnięcie gazu, sterując charakterystyką momentu obrotowego.

Suzuki SX4 S-Cross

Tryb SNOW jest odpowiedni na ośnieżonych, nieutwardzonych lub śliskich nawierzchniach. System domyślnie załącza napęd 4WD. Dostosowuje kontrolę nad napędem na obie osie w zależności od sposobu prowadzenia i przyspieszania, zapewniając możliwie najlepszą trakcję i stabilność samochodu.

Suzuki SX4 S-Cross

Tryb LOCK natomiast pozwala wydostać auto z głębokiego śniegu, błota lub piachu.

Potężny bagażnik i obszerne wnętrze

Choć SX4 S-Cross jest mniej więcej tej samej długości, co wspomniany Qashqai, ma wyraźnie niżej poprowadzoną linię dachu. Nie oznacza to jednak, że oferuje mniej miejsca. Wręcz przeciwnie. SX4 S-Cross zaskakuje przestronnością, i to zarówno na przednich fotelach, jak i na tylnej kanapie, gdzie wygodnie zasiądą trzy dorosłe osoby, przy czym żadna z nich nie powinna narzekać na ilość miejsca na nogi czy nad głową.

Suzuki SX4 S-Cross

Z tym drugim nieco problemów mogą mieć jedynie ci, którzy wsiądą do wersji z panoramicznym dachem, który zabiera nieco przestrzeni nad głową. Ale coś za coś. Sam dach jest imponujący, bo ma aż 1 metr długości, a otwiera się naprawdę szeroko – pozostawiając niemal 60-centymetrowy otwór.

Duży plus należy się japońskiemu crossoverowi za pojemność bagażnika, która jest większa niż w Qashqaiu i sięga 430 litrów – aż o 160 l więcej, niż w Suzuki SX4 Classic. To w zupełności wystarczy do przewiezienia wakacyjnego ekwipunku dla całej rodziny.

Suzuki SX4 S-Cross

Pozostając w temacie wnętrza warto wspomnieć o dobrej jakości materiałów wykończeniowych i wysokim poziomie dopasowania elementów deski rozdzielczej. Kierowca nie będzie też miał problemów z obsługą poszczególnych przełączników i dźwigni, bo wszystko jest tu na swoim miejscu. Jedynie przełączanie wskazań komputera pokładowego jest dość kłopotliwe, bo do przycisku trzeba sięgać w pobliże zegarów, a w czasie jazdy lepiej tego nie robić.

Suzuki SX4 S-Cross

Same zegary wraz z umieszczonym centralnie wyświetlaczem pokazującym wskazania komputera pokładowego są bardzo czytelne. Nieco uwag można mieć jedynie do nawigacji, która nie grzeszy zarówno wielkością ekranu i grafiką, jak i szybkością działania samej aplikacji. Trzeba się jednak do tego przyzwyczaić, bo sama nawigacja prowadzi precyzyjnie i dość szybko znajduje alternatywne trasy.

Co pod maską, jak to jeździ i ile kosztuje?

W ofercie Suzuki SX4 S-Crossa dostaniemy do wyboru dwa silniki o pojemności 1,6 litra. Jednym z nich jest diesel o mocy 120 KM i momencie obrotowym 320 Nm. Ta jednostka pozwala na oszczędną i dość dynamiczną jazdę, przy niezłej kulturze pracy.

Suzuki SX4 S-Cross

Diesla testowałem w wydaniu z napędem na cztery koła i szczerze mówiąc zastanawiałem się, gdzie te 320 Nm znajduje swoje ujście, bo tak wysokiego momentu obrotowego, w ważącym około 1,2 tony samochodzie, nie powinno brakować.

Rekompensatą jest za to spalanie, które średnio wyniosło w teście 5,3 l/100 km, a w trasie możliwe było zejście w okolice 4,6 l/100 km.

Suzuki SX4 S-Cross

Znacznie lepsze wrażenie zrobił na mnie natomiast wolnossący benzynowy silnik o tej samej pojemności i mocy oraz momencie obrotowym na poziomie 156 Nm. Jednostka pracuje cicho i kulturalnie. Do normalnej jazdy nie jest konieczne wkręcanie na wysokie obroty, a w razie konieczności możliwe jest dynamiczne przyspieszenie, z ponadprzeciętną, jak na wolnossącą jednostkę, zwinnością.

Sam za siebie mówi fakt, że benzyna przyspiesza od 0 do 100 km/h średnio o 1 sekundę szybciej od wersji z dieslem, dysponującym taką samą mocą i dwukrotnie wyższym momentem obrotowym.

Suzuki SX4 S-Cross

Choć spalanie benzyniaka jest na imponująco niskim, zbliżonym do podawanego przez producenta poziomie (w mieście ok 6-7 litrów, a trasie około 5,5 l/100 km), to brakuje tu 6. biegu. Byłoby nieco ciszej i oszczędniej, choć do żadnej z tych kwestii nie mogę się przyczepić. Bo jest i cicho, i oszczędnie.

Obie wersje, zarówno z napędem 2WD, jak i AllGrip, mają takie samo zawieszenie – z przodu kolumny MacPhersona, z tyły belkę skrętną. To rozwiązanie sprawdza się w S-Crossie, który dobrze wybiera nierówności, pozwalając na komfortową jazdę, ale kiedy trzeba – na autostradzie czy krętej drodze – zachowuje się neutralnie i stabilnie.

Suzuki SX4 S-Cross

Jedynie gwałtowne manewry mogą wytrącić dość miękkie zawieszenie auta z równowagi, angażując seryjny system ESP, który wyratuje kierowcę z opresji. Mały minus należy się w tym miejscu układowi kierowniczemu, któremu brakuje precyzji i który ma zbyt mocne wspomaganie. Może i jest to wygodne w mieście, ale już na autostradzie wymaga zwiększonej koncentracji.

Suzuki SX4 S-Cross

Na koniec jeszcze wspomnę o cenach. Za podstawową wersję modelu, napędzaną na przód i zasilaną benzyną i dostępną od najniższego poziomu wyposażenia, producent żąda kwoty 69,9 tys. złotych. Benzynowa odmiana 4WD AllGrip kosztuje od 82,9 tys. złotych i jest dostępna od pośredniego poziomu wyposażenia. To bardzo atrakcyjnie skalkulowane ceny, przy których rywale nie mają wiele do powiedzenia. Może poza Dacią Duster, ale to trochę inna liga pod względem jakości i prestiżu. Nissan Qashqai natomiast bez promocji kosztuje od 72,5 tys. zł za wersję 2WD i od 92,9 tys. zł za model 4WD.

Foto: Suzuki

Produkowany na Węgrzech Suzuki SX4 S-Cross to samochód idealny dla rodzin i osób aktywnych, którzy potrzebują auta wygodnego i przestronnego - do podróżowania, przy tym mającego kompaktowe rozmiary i zwrotność - przydatne w mieście, a do tego jeszcze dysponującego zwiększonym prześwitem i możliwością pokonywania przeszkód zarówno w mieście, jak i poza utwardzonymi szlakami, czy na zaśnieżonych lub piaszczystych szlakach. Co więcej, jeśli auto ma być przy tym oszczędne, nieźle wyposażone i niedrogie – S-Cross jest strzałem w dziesiątkę. Czy Nissan Qashqai i inni rywale mają się czego bać? Zdecydowanie tak, bo oto nadchodzi Suzuki SX4 S-Cross!