Akademia Auto Świat to sieć nowoczesnych i przyjaznych szkół nauki jazdy, których liczba stale rośnie. Obecnie z Akademią współpracuje już 11 ośrodków, a w najbliższym czasie mają być uruchomione kolejne cztery. Marta pracuje w Akademii Auto Świat od początku jej działania – odpowiada za organizację i rozwój sieci szkół na terenie Polski, co wiąże się z licznymi podróżami służbowymi.

Przez ostatnie pół roku jeździła Fordem C-Maxem 1.6 EcoBoost Titanium i pokonała nim prawie 20 tys. km, a przy okazji przetestowała go dla nas zarówno w delegacji, jak i podczas codziennych jazd w mieście. Taki sposób eksploatacji C-Maxa pozwala wszechstronnie ocenić, jak spisuje się to auto na długich dystansach oraz czy dobrze sprawdza się w roli samochodu rodzinnego.

Ford C-Max – Stworzony do przewożenia dzieci

Marta nie tylko pracuje w Akademii AŚ, jest też mamą trójki małych chłopców. Przed pracą odwozi ich do przedszkola i szkoły. Żeby sprawnie to robić, korzysta oczywiście z samochodu. Usadowienie trójki dzieci w bezpiecznych fotelikach nie zawsze jest łatwe. Na szczęście C-Max w drugim rzędzie siedzeń ma trzy niezależnie regulowane fotele. Każde z oparć można odchylić, co ułatwia dotarcie do klamry zapinającej pas bezpieczeństwa. Spodobało się jej też to, że w vanie fotele są wysoko umieszczone, nie trzeba więc mocno się schylać i nadwyrężać kręgosłup.

Ford C-Max – Gadżety, które warto mieć w aucie

Ale to nie wszystko. Trójka chłopców siedzących obok siebie z tyłu nawet na krótkim odcinku potrafi nieźle rozrabiać. Dlatego Marta szybko doceniła w C-Maxie panoramiczne okno dachowe i często wykorzystywała je jako... telewizor samochodowy. Wystarczyło zachęcić małych pasażerów do obserwowania latarni, świątecznej iluminacji, przelatującego śmigłowca czy samolotu. Stanowiło to dla nich niezłą atrakcję. Jeśli któryś nie miał na to ochoty, mógł skorzystać z rozkładanego stolika, zamontowanego w oparciach przednich siedzeń, i postawić na nim konsolę do gier lub ulubioną zabawkę. Stoliki sprawdzają się też podczas długich podróży, podobnie jak wysuwane rolety przeciwsłoneczne w szybach tylnych drzwi. Starsi chłopcy potrafili sami je obsługiwać.

Ford C-Max – Łatwe parkowanie

Marta doceniła w C-Maxie dodatkowe lusterko wsteczne, chowane w podsufitce. Pozwalało jej obserwować zachowanie siedzących za nią chłopców. System elektrycznego blokowania tylnych drzwi uniemożliwiał otwarcie ich od środka przez dzieci. W czasie odwożenia dzieci do szkoły lub przedszkola, a także podczas pakowania weekendowych zakupów lub bagaży bardzo praktycznym rozwiązaniem okazała się elektrycznie otwierana i zamykana pokrywa bagażnika (1900 zł). Można nią sterować poprzez wciśnięcie zamka w kufrze lub – wygodniej – przycisku w pilocie. W trakcie codziennej jazdy miejskiej użytkownicy C-Maxa chwalili łatwość zajmowania miejsc oraz dobre widoczność i zwrotność. Parkowanie dużym pod względem gabarytów autem okazało się dziecinnie łatwe, bo testowy pojazd wyposażono w system automatycznego parkowania.

Ford C-Max – Warto dopłacić za niektóre systemy

Marta przekonała się także do innych elektronicznych systemów. Pierwszy z nich to układ monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach. Przestrzega on przed ryzykiem kolizji podczas zmiany pasa ruchu za pomocą kontrolki ostrzegawczej w lusterku zewnętrznym. Drugi system zapobiega kolizjom przy małych prędkościach. Doskonale sprawdzał się w korkach, chociaż czasem denerwował, gdy np. brutalnie uruchamiał hamulce podczas podjazdu pod osiedlowy szlaban.

Ford C-Max - Dynamiczny silnik i dopracowane podwozie

W trasach przyjemność z jazdy dawał dynamiczny silnik. Dzięki doładowaniu zwiększanie prędkości podczas wyprzedzania odbywało się błyskawicznie. Co ważne, 1.6 EcoBoost był cichy i miał rozsądne zapotrzebowanie na paliwo. Na autostradzie i drogach krajowych spalał ok. 8 l/100 km. Wysoko należy ocenić prowadzenie i komfort jazdy C-Maxem. Precyzyjny układ kierowniczy sprawiał, że wydawane przez kierowcę polecenia natychmiast trafiały do kół. Z kolei dopracowane zawieszenie zapewniało pewne zachowanie się auta na zakrętach, jednocześnie gwarantowało podróżującym zadowalający komfort jazdy. W trasie początkowo denerwował system monitorujący zmęczenie kierowcy, ale z czasem Marta przekonała się do niego.

Ford C-Max – Elektroniczne systemy bezpieczeństwa

Foto: ACZ / Auto Świat
System ograniczający ryzyko kolizji przy małych prędkościach – Jeżeli C-Max wykryje zagrożenie podczas jazdy w korku, sam zahamuje!
Mniejsze ryzyko kolizji
Zmęczenie, pośpiech i roztargnienie to stany, których w aucie powininno się unikać. Dlatego decydując się na nowoczesnego vana, warto dopłacić 3400 zł za pakiet zawierający liczne systemy wspomagające prowadzącego. Wśród nich znajdziecie m.in.: monitorowanie koncentracji kierowcy (układ sugeruje odpoczynek), rozpoznawanie znaków drogowych (wyświetlane na ekranie), zapobieganie kolizjom przy małych prędkościach (uruchamiane są hamulce, gdy kierowca się zagapi), aut. światła drogowe (zmiana na światła mijania, gdy z naprzeciwka nadjeżdża pojazd). Dodatkowo dostępne są systemy aut. parkowania (1800 zł) oraz monitorowania martwego pola w lusterku (2350 zł).
Foto: ACZ / Auto Świat
System BLIS. Monitorowanie martwego pola w lusterku to bezpieczniejsze manewry
Silnik-typ/cylindry/zawory t.benz. R4/16
Pojemność 1596
Moc. maks. 150/5700 KM/obr./min
Moment 240/1600 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 432-1723
Dł./szer./wym (mm) 4380/1828/1626
Masa własna 1385/515 kg
Przysp. 0-100 km/h (fabr.) 9,4 s
Napęd man. 6/przednie
Prędkość maks. (fabr.) 204 km/h
Średnie spalanie (fabr.) 6,2 l/100 km
Cena (Titanium) 76 900 zł

Ford C-Max – Podsumowanie

Foto: ACZ / Auto Świat
Tego vana zaprojektowano z myślą o przewożeniu dzieci. Chłopcy Marty mówili o nim: „nasz złoty Ford”

Są na rynku vany, w których wygospodarowano więcej miejsca dla podróżnych i na bagaż, ale niewiele z nich ma tyle funkcjonalnych rozwiązań, sprawdzających się podczas przewożenia dzieci. Dzięki nim kierowca może bardziej skupić się na jeździe i czerpać z niej większą przyjemność.