VW Amarok – szeroka przestrzeń ładunkowa

Kiedyś kupowany głównie ze względu na korzystne rozliczenia podatkowe, teraz głównie przez tych, którzy go naprawdę potrzebują. Czy więc odbiorcami Amaroka będą głównie farmerzy? Niekoniecznie, bowiem pikap Volkswagena ma oprócz solidnych cech użytkowych (napęd 4x4, szeroką skrzynię ładunkową mieszczącą między nadkolami europaletę umieszczoną w poprzek, wysoką ładowność) także dobre właściwości jezdne, w tym wysoki komfort - cechę raczej rzadko spotykaną w tej klasie aut.

Pamiętam, gdy kilka lat wstecz był wielki bum na pikapy. Oprócz zysków fiskalnych związanych z możliwością odliczenia podatku były chętnie kupowane także dla tego, że były duże. Wiadomo: duży znaczy solidny. Mnie osobiście auta tej klasy też się podobały, bo przecież słynny filmowy Strażnik Teksasu - Chuck Norris też takim jeździł...

VW Amarok – najwyższy komfort wśród pikapów

Gdy więc przed wielu laty nadarzyła się okazja przetestowania Nissana Pickup-a z 2,5-litrowym dieslem pod maską aż podskoczyłem do góry. Byłem zachwycony jego dzielnością terenową, ale gdy przyszło mi pokonać jednego dnia trasę z Warszawy do Częstochowy w tę i z powrotem to wróciłem do domu wykończony. Autu brakowało dynamiki, silnik pracował bardzo głośno, a twarde zawieszenie wytrząsło mi wówczas wszystkie wnętrzności. Dlaczego o tym wspominam?

VW Amarok – wnętrze jak z „osobówki”

Gdy wsiadłem przed kilkoma dniami do Amaroka 2.0 BiTDI 4MOTION i pokonałem kilkadziesiąt kilometrów natychmiast zauważyłem różnicę jaka dzieli te dwa auta. W Amaroku powitało mnie przyjemne (choć nie supernowoczesne) wnętrza z miękkimi tworzywami i alcantarą na fotelach, elektronicznie sterowana klimatyzacja i zestaw audio z kamerą cofania i nawigacją. Jakość wcale nie gorsza niż w nowoczesnym aucie klasy średniej. Ilość miejsca w obydwu rzędach siedzeń jest wystarczającą do wygodnego podróżowania przez cztery dorosłe osoby, choć tym siedzącym z tyłu na dłuższych trasach może przeszkadzać zbyt pionowo ustawione oparcie kanapy.

VW Amarok – mocny napęd to podstawa

Największe wrażenie w Amaroku zrobiło na mnie zawieszenie tego auta, które oferuje zaskakująco duży (jak na tą klasę aut) komfort jazdy. Auto, które dysponuje prawie 800-kilogramową ładownością cicho i miękko pokonywało nierówności drogi. Co ważne producent nie przesadził z jego miękkością, bo samochód zachowuje się bardzo stabilnie i przewidywalnie na zakrętach i to niezależnie od tego czy jest załadowany czy nie.

VW Amarok – spala tylko 9 l/100 km

2-litrowe bi-turbo o zapłonie samoczynnym pracuje miękko i cicho. Zapewnia 2-tonowemu pikapowi nie tylko świetną dynamikę, ale jest – co ważne – oszczędne (średnio w teście ok. 9,2 l1/00 km). 180-konny diesel doskonale współpracuje z 8-biegowym „automatem”. Pierwszy bieg jest przeznaczony do jazdy terenowej i do ruszania z przyczepą. Dzięki temu nie jest konieczna dodatkowa przekładnia redukcyjna. Ósmy bieg posiada dłuższe przełożenie i jest przeznaczony do oszczędnej jazdy z niskimi prędkościami obrotowymi.

VW Amarok – nie boi się trudnego terenu

Doskonałe właściwości terenowe Amaroka to zasługa nie tylko sprawnego napędu 4x4 z blokadą tylnego mechanizmu różnicowego (gdy jest aktywna, oba tylne koła napędzane są z taką samą siłą i obracają się z jednakową prędkością – rozwiązanie pozwala uzyskać optymalną przyczepność nawet na piaszczystych lub bardzo śliskich nawierzchniach), ale także świetnej geometrii nadwozia. Z ładunkiem 1 tony Amarok może zdobywać wzniesienia o nachyleniu 100 proc. (45 stopni). Kąt rampowy wynosi 23 stopnie, a kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio: 28 i 23,6 stopnie. Maksymalna głębokość brodzenia to 500 mm.

VW Amarok – nasza opinia:

Po jazdach Amarokiem z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nie jest to wyłącznie samochód użytkowy (czyt. wół roboczy), ale funkcjonalne auto, który sprawdzi się zarówno w terenie, przy wożeniu ciężkich i dużych gabarytowo ładunków, ale także na codzień. Owszem jest duży, co nie ułatwia manewrowania w mieście, ale oferuje wysoki komfort jazdy oraz ma dynamiczny i oszczędny silnik. Do tego za sprawą fabrycznego orurowania świetnie wygląda!