Gdy w 1976 roku pod maskę Golfa pierwszej generacji trafił diesel (1.5/50 KM), wiele osób dziwiło się, że VW zastosował w kompakcie wolny i głośny napęd.Wersja ta okazała się wcale nie najgorsza (spalała tylko 5 l/100 km), więc szybko zyskała popularność. Na tyle dużą, że w 1982 roku niemiecki koncern wypuścił na rynek jej sportową odmianę GTD (1.6/70 KM). Od tamtego czasu minęło 31 lat, a Volkswagen nadal ma w ofercie sportowy kompakt z dieslem, do dziś zresztą wśród konkurencji stanowi on rzadkość.

Sportowe osiągi nie obciążają zbytnio na co dzień kieszeni użytkownika Golfa GTD

W najnowszym, siódmym wydaniu modelu zastosowano 184-konne TDI. W porównaniu z poprzednikiem moc wzrosła o 14 KM, a moment obrotowy o 30 Nm. Silny turbodiesel rozpędza Golfa do „setki” o 0,6 s szybciej i średnio spala o 0,9 l/100 km mniej. Trzeba przyznać, że w aucie, które przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,5 s, spalanie wynoszące 4,2 l/100 km wygląda imponująco. To oczywiście teoria, bo gdy wykorzystuje się pełną moc silnika, trzeba liczyć się ze zużyciem o 2-3 l/100 km wyższym. A i tak jest niskie!

380 Nm momentu obrotowego w aucie przednionapędowym to gwarancja kłopotów z trakcją. VW poradził sobie z tym problemem, stosując elektronicznie sterowaną szperę nowej generacji XDS+, współpracującą z układem ESC (ESP). Kontrola trakcji i stabilności ma funkcję ESC Sport (uruchamianą w menu auta), która – przesuwając moment ingerencji systemu – pozwala na bardziej sportową jazdę.

Ulepszone systemy trakcji w połączeniu z nowym progresywnym układem kierowniczym sprawiają, że precyzja prowadzenia Golfa GTD jest jeszcze lepsza. Auto pewnie pokonuje ostre zakręty, w czym pomaga mu utwardzone i obniżone o 15 mm zawieszenie. Na życzenie klient może dokupić układ o zmiennej twardości amortyzatorów DCC (4200 zł), z pięcioma trybami jazdy: Normal, Comfort, Sport, Eco, Individual. Oprócz ingerencji w sztywność zawieszenia system zmienia charakterystykę m.in.: układu kierowniczego, silnika, skrzyni DSG, reflektorów skrętnych, ESP i klimatyzacji.

GTD naszpikowano elektroniką. Opcjonalne układy, które polepszają komfort i bezpieczeństwo

Nowe GTD oferuje także wiele układów wspomagających kierowcę zarówno w zakresie bezpieczeństwa, jak i wygody podróżowania. W standardzie dostępne są: biksenony z funkcją statycznego doświetlania zakrętów, hamulec wielokolizyjny (ogranicza skutki kolizji, inicjując hamowanie), tempomat, elektrohydrauliczny „ręczny” oraz czujniki deszczu. W opcji występują: kamera cofania, wspomaganie parkowania, aktywny tempomat z regulacją odległości Front Assist, Precrash (domyka okna i szyberdach oraz napina pasy w razie ryzyka wystąpienia kolizji), biksenony ze światłami do jazdy dziennej LED, Lane Assist, system bezkluczykowego otwierania i uruchamiania pojazdu oraz automatyczne światła drogowe.

Podobnie jak w przypadku Golfa GTI, jego dieslowskiego odpowiednika można rozpoznać po charakterystycznych detalach. Z zewnątrz będą to: 17-calowe alufelgi Curitiba, listwa na grillu, inne zderzaki, logo GTD oraz podwójna końcowka wydechu. Natomiast w środku po: sportowych fotelach, spłaszczonej kierownicy oraz skórzanych elementach obszytych szarą nicią.

Sportowy diesel występuje z dwoma rodzajami skrzyń biegów: 6-stopniową manualną oraz 6-biegową DSG. Ceny wersji z ręczną przekładnią rozpoczynają się od112 690 zł (3d), odmiany z „automatem” są o 8000 zł droższe. Dodatkowa para drzwi kosztuje 1660 zł.