Mieszkaniem nie da się pojeździć, za to w samochodzie można pomieszkać – to powiedzenie niektórych fanów motoryzacji jest oczywiście mocno przesadzone, ale są auta, które pokazują, że kryje się w nim ziarnko prawdy. W naszym teście sprawdzimy, czy nowe „mieszkanko dewelopera z Wolfsburga” należy do pojazdów tego typu.

Proszę wejść i zobaczyć, jak ergonomicznie rozwiązaliśmy obsługę wszystkich przełączników i jak tu przytulnie. To kwestia zastosowania materiałów wysokiej jakości.

Na siedzeniach znalazła się skórzana tapicerka o wartości 9130 zł (cena obejmuje też skórzane obszycie kierownicy, dźwigni zmiany biegów oraz hamulca ręcznego).

Z przodu mają Państwo bardzo wygodne sportowe fotele, za nimi znalazły się trzy pojedyncze siedzenia, które można składać, przesuwać, a jeżeli potrzebna okaże się duża przestrzeń – także wyjąć.

Łącznie możliwe jest ponad 500 kombinacji ustawień siedzeń! Przy urządzaniu pomyśleliśmy również o gościach, dlatego za 3290 zł można dokupić jeszcze dwa fotele. Jednak tutaj, w przeciwieństwie do dwóch pierwszych rzędów siedzeń, miejsca będzie niewiele.

Rozumiemy, że rodzina potrzebuje wielu miejsc na podręczne drobiazgi. Jak Państwo widzą, wyszliśmy temu zapotrzebowaniu naprzeciw i z przodu oprócz tradycyjnego schowka przed pasażerem wygospodarowano skrytkę w podłokietniku pomiędzy fotelami oraz pod nimi.

Z tyłu dodatkowe miejsce przewidzieliśmy także pod podłogą. Nie brakuje również miejsc na kubki z napojami, a pasażerowie drugiego rzędu siedzeń mogą wykorzystać stoliki zamontowane z tyłu oparć przednich foteli.

Orlando: Chevrolet uczy się budować vany

Przejdźmy teraz do części ładunkowej. Od razu zauważcie, że po zajęciu wszystkich foteli na bagaż pozostanie zaledwie 121 l pojemności kufra. Jednak proszę się nie obawiać, bo i z tej sytuacji znaleźliśmy wyjście – w standardzie polecamy relingi dachowe, dzięki którym łatwo da się zamontować dodatkowy boks.

Podróżowanie w 5 osób nie wymaga wyjęcia trzeciego rzędu siedzeń, bo można je w łatwy sposób schować pod podłogą, a wówczas otrzymuje się równą powierzchnię ładunkową i przestrzeń o kubaturze 695 l.

Skoro już poznaliśmy wnętrze tego mieszkanka na kołach, warto sprawdzić, jak się nim jeździ. W tym przypadku o dobre wrażenia dba 170-konny silnik Diesla. Wciskamy mocno pedał gazu, a samochód zaczyna dynamicznie i płynnie przyspieszać.

Podczas zwiększania prędkości ani przez chwilę nie odczuwa się braku mocy. To m.in. zasługa instalowanej w standardzie dwusprzęgłowej skrzyni DSG.

Poszczególne przełożenia włączane są szybko i zawsze w takim momencie, by auto nie straciło ciągu. Przyjemność podróżowania potęguje dodatkowo niski poziom hałasu.

Nawet podczas szybkiej jazdy trasą dźwięk silnika nie przeszkadza pasażerom w rozmowie. Zważywszy na moc i osiągi pojazdu, pozytywnie można również ocenić zapotrzebowanie na paliwo. Średnio w teście samochód zużył niecałe 7 l/100 km.

Zawieszenie Tourana to prawdziwy majstersztyk. Auto bez uszczerbku na komforcie pokonuje wszelkie nierówności, a jednocześnie układ jezdny jest na tyle sztywny, że umożliwia dynamiczne pokonywanie zakrętów.

Także gwałtowne manewry nie są w stanie wyprowadzić pojazdu z równowagi. W opanowaniu Tourana pomaga precyzyjny układ kierowniczy.

Jednym z priorytetów „architektów” Tourana było bezpieczeństwo podróżujących rodzin. Zapewnia je kompletne wyposażenie chroniące jadących w razie wypadku. Z kolei odporne na fading, skuteczne hamulce pomagają uniknąć kolizji.

PODSUMOWANIE - Z Touranem jest jak z dobrze urządzonym apartamentem – okazuje się funkcjonalny, przestronny, ma wygodne „umeblowanie”, a podróżując nim, dzięki cichemu silnikowi czujemy się, jakbyśmy mieli mieszkanie w spokojnej okolicy.

Niestety, tak jak w przypadku nieruchomości, nabycie Tourana z topowym dieslem także wymaga wyłożenia dużej gotówki, więc bez kredytu może się nie obejść.