Producenci samochodów ciągle przekonują nas, że każde kolejne auto jest lepsze i mniej awaryjne od swego poprzednika. Codzienność zdaje się jednak temu zaprzeczać. Każdy, kto obserwuje rozwój motoryzacji, musi przyznać, że postęp jest ogromny, ale na pewno nie pod względem trwałości.

Poważne awarie coraz częściej dotyczą prawie nowych aut i są zazwyczaj efektem oszczędności materiałowych lub zbyt pospiesznego wprowadzania nowych technologii.

W związku z tym auta najbardziej skomplikowane, takie jak np. Mercedesy czy większe modele Volkswagena tracą na wizerunku. Coraz więcej osób zauważa natomiast zalety prostszych konstrukcyjnie marek, takich jak np. Kia czy Dacia.