Przekonała się o tym Audra Tatum w 2015 roku. Do niewielkiej stłuczki doszło kiedy odbywali z mężem krótką przejażdżkę. Niestety chwilowe przeciążenie było na tyle duże, że aktywowało poduszki powietrzne. Nogi Audry uderzyły w twarz miażdżąc jej nos. Złamaniu uległy również kostka, kość udowa i ramię.

Tatum przyznała się telewizji CBS, że mąż ostrzegał ją przed skutkami podróżowania z nogami na desce rozdzielczej. Obrażenia jakich doznała wymagały kilku operacji i intensywnej terapii. Zanim stanęła na nogach po wypadku minął ponad miesiąc. Nawet dziś po dwóch latach od wypadku Audra nie wróciła do swojej pracy w służbie ratowniczej, ponieważ nie jest w stanie podnieść pacjentów i nie może stać przez 4 godziny bez dotkliwego bólu.

Poduszki powietrzne są zaprojektowane tak, by ratować życie w przypadku tych najbardziej niebezpiecznych wypadków. Wybuchają z prędkością od 160 do 350 km/h po to, by zamortyzować potężną energię kinetyczną jaką generuje ciało podczas wypadku. Jeśli więc dochodzi do niewielkiej stłuczki ich energia wykracza ponad potrzeby, ale nie zagraża życiu. Wszyscy wyszli z opisywanego wypadku bez istotnych obrażeń poza Audrą, która trzymała nogi na desce rozdzielczej.