• Podaż aut z dieslami 2.2 jest mała, bo powyżej 2 l trzeba płacić wysoką akcyzę
  • Silniki Diesla zapewniają dużo momentu i niskie zużycie paliwa
  • Wszystkie modele oferują sporo miejsca w bagażnikach, jest jednak jeden model, który na tle rywali wypada wyjątkowo dobrze

Używany SUV - którego wybrać

Silnik elektryczny, hybryda lub benzyniak, z daleka od diesla, napęd wszystkich kół może i się przyda, ale z pewnością nie jest obowiązkowy – to obecnie pożądane modne wytyczne na rynku motoryzacyjnym. Obejmują już nie tylko crossovery przyciągające designem, lecz także kompaktowe SUV-y, uznawane za najbardziej wszechstronne. W tym porównaniu cofamy się jednak o około 10 lat. Nasi konkurenci to cieszące się dużym wzięciem na rynku: Ford Kuga II (w salonach pojawił się w 2013 r., wcześniej był znany za oceanem jako Escape, bo to auto hołdujące idei "One Ford"), starsza o zaledwie kilka miesięcy Honda CR-V (tego modelu nie trzeba przedstawiać, 4. generacja od 2012 r.), lekko zadomowiona na rynku (od 2011 r.) Mazda CX-5, szybko zdobywająca klientów Kia Sportage (III; od 2010 r.) i weteran – VW Tiguan (1. generacja od 2007 r., lifting w 2011 r.).

Wszystkie modele oferują sporo miejsca w bagażnikach, jest jednak zdecydowana liderka – to Honda CR-V. Foto: Auto Bild
Wszystkie modele oferują sporo miejsca w bagażnikach, jest jednak zdecydowana liderka – to Honda CR-V.

Nasze wymagania były dość jasno sprecyzowane: pod uwagę bierzemy diesle o mocy około 140-150 KM. Ford Kuga, Kia Sportage i Volkswagen Tiguan korzystają z 2-litrowego silnika, Japończycy stawiają na większą pojemność – zarówno w Mazdzie CX-5 jak i Hondzie CR-V pod maskę trafił diesel o pojemności 2,2 l. Uznaliśmy, że wybór skrzyni biegów to już indywidualna sprawa, więc pozostaliśmy przy manualnych. Mamy oczywiście świadomość tego, że to segment SUV-ów, i to takich zbudowanych w oparciu o samochody osobowe – terenówek z nich nie będzie. Mimo to założyliśmy, że w aucie powinien znaleźć się napęd wszystkich kół. Takie rozwiązanie z pewnością przyda się zimą czy też w sytuacji, gdy zapragniecie udać się na weekendową przejażdżkę polną drogą.