Pierwsze modele osobowe dostępne z napędem wszystkich kół to: Jensen FF, Subaru Leone i Audi Quattro (wszystkie te firmy roszczą sobie pretensje do „bycia pierwszym”; jak to bywa, wszystko zależy od przyjętych kryteriów). Modele te obecnie weszły już do grona youngtimerów. Jakich aut najlepiej szukać wśród zwykłych osobówek i ile trzeba mieć pieniędzy, żeby o nadchodzących opadach śniegu myśleć nie ze strachem, lecz z wyczekiwaniem? Przed podjęciem decyzji o zakupie powinniście zadać sobie kilka pytań dotyczących zamierzonego wykorzystania auta i zapoznać się z rozwiązaniami dostępnymi na rynku.

Układy napędu 4x4 można podzielić na trzy grupy

Najprostsze są sztywno dołączane przez kierowcę (sporadycznie stosowane w osobówkach, typowe za to dla terenówek wyprodukowanych do końca lat 90. XX wieku). Znajdziecie je w najstarszych Subaru (modele przed Imprezą i Legacy, np. Leone), a także w Pandzie I.

Druga grupa to układy dołączane czasowo, automatycznie (sprzęgła międzyosiowe). Ze względu na prostą budowę systemy te upowszechniły się w autach osobowych – są wykorzystywane m.in. przez Grupę VW (z silnikami ustawionymi poprzecznie), Renault, Subaru (ze skrzyniami automatycznymi) i Volvo.

Najstarsze (Haldex I, sprzęgła wiskotyczne) działały jednak dość powoli i niezbyt precyzyjnie (możliwy uślizg przednich kół, gwałtowne dołączanie tylnych), nowsze są znacznie bardziej dopracowane.

Ostatnia grupa to modele ze stałym napędem, mechanicznie rozdzielanym pomiędzy osie – z międzyosiowymi mechanizmami różnicowymi. Dyferencjały trzeba blokować automatycznie dodatkowym sprzęgłem (np. Subaru z mechanicznymi skrzyniami biegów) lub wynika to z ich budowy (np. torsen w Audi).

Jak dobrać auto 4x4 do potrzeb?

Jeśli samochód ma służyć jako namiastka terenówki do pokonywania piaszczystych dróg, dodatkowo nieodśnieżanych zimą, przydadzą się podwyższony prześwit, przygotowanie nadwozia i solidny napęd. Polecić można np. Renault Kangoo lub Subaru Outbacka. A może zależy wam na szybkiej jeździe i maksymalnym wykorzystaniu osiągów, a do tego nie zamierzacie opuszczać asfaltu?

Wtedy lepiej wybrać auto ze stałym napędem 4x4 (a nie dołączanym okresowo, jak w przypadku sprzęgieł!). Dobre rozwiązania ma Audi (modele z wzdłużnie umieszczonymi silnikami). Popularne systemy ze sprzęgłem międzyosiowym to kompromis pomiędzy prostotą i ceną a osiągami. Do normalnej jazdy są jednak wystarczające.

W latach 80. i 90. XX wieku wiele firm podejmowało próby stworzenia wersji 4x4. Takie warianty miały: Alfa Romeo (33), Ford (Escort, Mondeo), Opel (Calibra, Vectra), Renault (21). Na rynku używanych nie ma jednak po nich śladu – były to krótkie serie.

Sporadycznie spotkacie też japońskie modele niezbyt znane w Europie (liczne Toyoty oraz Mazdy 4x4). Kto chce kupić w miarę popularne tanie auto 4x4, powinien szukać w ofercie np. Subaru. Impreza jest w sprzedaży już od ponad 20 lat (większość aut została wyposażona w napęd 4x4), znajdziecie więc egzemplarze w bardzo różnych cenach.

Wśród starszych samochodów warto wziąć też pod uwagę Mercedesy. Kto może pozwolić sobie na duży wydatek, będzie miał znacznie większe pole wyboru spośród modeli różnych klas, z różnymi silnikami itp. Oczywiście, nie można liczyć na to, że auto kupione za 2000 lub 3000 zł będzie „do jazdy”.

Napęd wszystkich kół bez wątpienia zwiększa bezpieczeństwo jazdy zimą. Takie samochody są bardziej stabilne, sprawniej się rozpędzają i hamują. Pamiętajcie jednak, że system 4x4 nie oszuka praw fizyki i nie sprawi, że jazda w trudnych warunkach zimowych będzie równie łatwa jak latem. Nic nie zastąpi dobrych opon zimowych i ABS-u, ale napęd wszystkich kół okazuje się świetnym uzupełnieniem powyższych.

Podsumowanie

Bezpieczeństwo latem na suchej drodze nie odczujecie nawet, że auto ma napęd 4x4. Za to zimą to rozwiązanie sprawia, że jeździ się przyjemniej i bezpieczniej. Kto raz miał dobrze dobrany samochód 4x4, nie będzie chciał innego, mimo że wiążą się z nim nieco większe wydatki.