Jeszcze dziesięć lat temu amatorzy używanych lekkich SUV-ów nie mieli dużego wyboru. Dzisiaj oferta jest szeroka, co pozwala nabywcom marudzić, wybierając auto o interesujących cechach użytkowych i dużej trwałości. Kilkuletnie samochody wciąż kosztują ok. 50 tys. zł, warto więc przemyśleć wybór. Czym przekonuje do siebie Kuga? Do mocnych stron modelu zaliczymy przede wszystkim solidne nadwozie, dobre silniki i świetne podwozie. Są też minusy: przeciętna pojemność wnętrza i uciążliwe drobne awarie.

Kuga 2.0 Trend 2WD/136-140 KM 73 100 65 000 55 000 48 300 46 500
Kuga 2.0 Titanium 4WD/136-140 KM 82 200 73 000 62 000 54 500 52 500
Kuga 2.0 Titanium 4WD/160-163 KM 84 600 75 200 64 500
Kuga 2.5 Titanium 4WD/160-163 KM 80 500 71 800 61 500 54 000

Choć Ford produkuje auta 4x4 od dziesięcioleci, to typowego dla europejskich oczekiwań lekkiego SUV-a do 2008 r. w ofercie nie miał. Podgrzewanie atmosfery rozpoczęło się w 2006 r. od wystawienia koncepcyjnego auta, rok później pokazano wersję bliską produkcyjnej, by w 2008 r. rozpocząć sprzedaż. Przewidziano tylko jedno 5-drzwiowe nadwozie. Niezbyt duże gabaryty i atrakcyjna stylizacja (kinetic design) ze ściętą tylną częścią dachu nie zapowiadają nadzwyczaj dużej pojemności wnętrza, i tak jest w rzeczywistości.

Poczucie niedosytu wzmacnia niezbyt duża szerokość kokpitu czy nie za wiele miejsca na nogi pasażerów z tyłu. Inne minusy? To seryjny przycisk uruchamiania silnika umieszczony centralnie na konsoli (w zasięgu rąk pasażera) i zbyt krótkie siedziska foteli. Oczywiście nie ma co dramatyzować. Jako pojazd dla rodziny 2+2 Kuga jest wystarczająca. Plusy? Schowki pod tylną kanapą (po uniesieniu siedziska) i pod nogami pasażerów oraz niezłe wyposażenie. W standardzie dla odbiorców w Polsce przewidziano m.in. automatyczną klimatyzację dwustrefową i duże radio, choć felgi były stalowe.

Niezbyt obszerny jest też bagażnik – 360 l (1355 l po złożeniu kanapy) to niezbyt imponujące wielkości, ale trzeba przyznać, że regularne kształty i równa podłoga wynagradzają niedostatek pojemności. Jeśli w aucie znajduje się seryjny zestaw naprawczy do opon (dojazdówka wymagała niewielkiej dopłaty), pod podłogą jest jeszcze całkiem pokaźny schowek. Do unikatowych elementów wyposażenia należy np. gniazdko 230 V.

Wybór silników jest ograniczony. Podstawowy diesel to konstrukcja wspólna Forda oraz koncernu PSA. Początkowo miał 136 KM, w 2010 r. jego moc zwiększono do 140 KM, a ponadto wprowadzono wariant 163-konny. Wersje o mocy 136 i 140 KM praktycznie nie różnią się dynamiką (osiągnięcie setki w ok. 11,5 s), mocniejszy przystosowano do spełniania ostrzejszych norm ochrony środowiska i jest nawet nieco oszczędniejszy (średnia 7,0 l/100 km wobec 7,5 l pierwotnej wersji). Mocniejszy wariant 163 KM (czasem występuje też jako 160 KM) nie zmienia w zasadniczy sposób ani dynamiki, ani spalania.

Rok 2010 przyniósł dość istotne uzupełnienie: oprócz 6-biegowej skrzyni manualnej pojawiła się również 6-stopniowa, dwusprzęgłowa.Dość nietypowo prezentuje się oferta Forda w kategorii benzyniaków. Zaproponowano tylko pięciocylindrową (umieszczoną w poprzek), doładowaną jednostkę ze szwedzkim rodowodem. Z manualną skrzynią (była też automatyczna) auto może osiągnąć 100 km/h w 8,4 s, zużywając średnio nieco ponad 10 l benzyny. Warto mieć jednak świadomość, że to rarytas na rynku wtórnym. Ford wyposażył Kugę w rozbudowane tylne zawieszenie wielowahaczowe. Konstrukcja jest podobna do tej w Focusie. Efekt? Bardzo dobre prowadzenie się auta: pewne pokonywanie zakrętów, szybka reakcja na ruchy kierownicą, fantastyczne hamulce (ze 100 km/h do zatrzymania na dystansie 36-37 m) – to niewątpliwe atuty Kugi.

Raczej nie należy się nastawiać na terenową eksploatację auta. Oczywiście odmiana 4x4 (wszystkie mocniejsze diesle i benzyniak w standardzie) poradzi sobie na szutrowej drodze, ale kąty natarcia nie są szczególnie atrakcyjne, miska olejowa zaś jest chroniona tylko prostą osłoną z tworzywa. Znacznie łatwiej niż w terenowe wydatki można się zaopatrzyć np. w „uliczny” zestaw zawieszenia – regulowany komplet od KW to wydatek 1600 euro.

Foto: Auto Świat
Używany Ford Kuga I: najlepszy na szosie

Ford przyzwoicie wypada również w serwisie. Podobnie jak inne modele produkowane od 2005 r. praktycznie nie ma żadnych kłopotów z korozją nadwozia. Silnik jest bardzo trwały, zgłaszane czasem problemy dotyczą gwiżdżącej turbosprężarki, sporadycznie można się spodziewać zużytego dwumasowego koła zamachowego. Wtryskiwacze czy układ korbowo-tłokowy w ciągu 200 tys. km nie powinny sprawiać żadnych kłopotów. Rozrząd jest napędzany paskiem (dodatkowy łańcuch łączy wałki rozrządu), którego wytrzymałość przewidziano na 200 tys. km. Zawieszenie dzielnie znosi polskie drogi.

Pora na mniej pochlebne informacje. Sporo kłopotów sprawia seryjny filtr cząstek stałych. Warto poznać warunki sprzyjające jego „naturalnej” regeneracji, bo takausługa w serwisie kosztuje około 1000 zł (będzie konieczna, gdy uszkodzeniu ulegnie również tzw. czujnik różnicowy). W zawieszeniu niską trwałość (w przypadku aut eksploatowanych w terenie nawet 60 tys. km) ma tylny wahacz poprzeczny. Warto w miarę często sprawdzać zbieżność zarówno przednich, jak i tylnych kół – rozruszane śruby ułatwiają późniejszą regulację. Jazdy poza asfaltem nie lubią również łożyska kół (koszt naprawy – ok. 1000 zł za koło). Podobnie zapłacimy, jeśli – np. przez nieuwagę – zostanie uszkodzona miska olejowa silnika.

Od drobnych usterek nie jest wolne wnętrze. Na forach internetowych są zamieszczane informacje dotyczące m.in. ustalenia, które roczniki cierpią na łuszczącą się kierownicę. Okazuje się to niezbyt łatwe, są bowiem osoby, które w czasie gwarancji wymieniały nawet po kilka kierownic. Podobnie kiepsko przedstawia się sprawa z wentylatorkiem umieszczonym obok czujnika temperatury wnętrza – robi sporo hałasu. Poza tym nierzadko słabej jakości są elementy wnętrza: trzeszczą fotele, pedały, zawiesza się nawigacja oraz fabryczna kamera cofania. Nie są to jednak nagminne usterki, nie brak egzemplarzy pokonujących bezawaryjnie dziesiątki tysięcy kilometrów.

Historia modelu

Pokazany w 2006 r. koncepcyjny model iosisX był sygnałem, że Ford przymierza się do wprowadzenia na rynek crossovera. Przedpremierowy samochód pojawił się w 2007 r., w pierwszej połowie 2008 r. Kugi wyjechały już na ulice. Auto ani razu nie przeszło modyfikacji stylizacyjnych (poza drobnymi zmianami w wyposażeniu czy lakierze), rozwijano natomiast ofertę silników. Do początkowego 2.0 TDCi szybko dołączył benzyniak 2.5, w 2010 r. weszły nowe wersje dieslowskie: 140 oraz 163 KM. Diesle od 140 KM były łączone również z dwusprzęgłowym „automatem”.

Ceny części w zł*

Cena ASO ZAMIENNIK
Filtr oleju /powietrza 53/85 27/44
Klocki/tar cze ham. (przednie, kpl.) 387/846 160/420
Sprzęgło k pl. (z łożyskiem, bez koła) 3358 1728
Amortyza tory przednie/tylne (kpl.) 1266/1476 510/370
Końcówka drążka kierowniczego zew. 228 90
Reflektor/błotnik przedni 1562/937 550/395
*dane dla wersji 2.0 TDCi z 2009 r.

Eksploatacja Forda Kugi nie należy do najtańszych, choć wybór zamienników i elementów oryginalnych okazuje się zadowalający. Wiele części w ASO można kupić od ręki, podobnie jest w sklepach ogólnomotoryzacyjnych.

VIN

Foto: Auto Świat
Używany Ford Kuga I: najlepszy na szosie

Zdaniem fachowca

Wojciech Lenard ASO Ford Lipski B.S.

Czy bać się używanych Fordów Kuga? Naszym zdaniem zdecydowanie nie! Serwisujemy egzemplarze, które przejechały znacznie więcej niż 100 tys. km i poza przeglądami zużywają się w nich głównie drobiazgi, np. tylne wahacze. Godne podkreślenia są wysoka odporność nadwozia na korozję oraz wytrzymałość turbodiesla – do rzadkości należy nawet konieczność wymiany dwumasowego koła zamachowego. Oczywiście serwisowanie Kugi jest nieco droższe niż Focusa; nabywcy powini mieć tego świadomość.

Podsumowanie

Każdy samochód ma zarówno zalety, jak i wady. Których cech jest więcej w SUV-ie Forda? Z pewnością pozytywnych: to trwałe nadwozia i silniki, często dość bogate wyposażenie, ciekawe rozwiązania funkcjonalne we wnętrzu, wreszcie świetnie dostrojona charakterystyka podwozia sprawiająca, że autem jeździ się przyjemnie. Wady? Te Kudze również można wytknąć: wielu nabywców oczekuje większej przestrzeni, nie brak egzemplarzy trapionych drobnymi usterkami, sporadycznie przytrafiają się też droższe naprawy. Ale ogólna ocena samochodu jest zdecydowanie pozytywna. Oczywiście Kugę można traktować jako namiastkę terenówki, ale najlepiej posłuży na dojazdy do domu położonego z dala od asfaltu.

Foto: Auto Świat
Używany Ford Kuga I: najlepszy na szosie

Czytaj więcej:

Zobacz wideo: