W skrócie

Ceny

Francuz na plus

W dzisiejszym porównaniu kluczowe jest kryterium ceny. Od niego zatem zaczniemy! Przy budżecie ustalonym na około 10 tysięcy złotych Seat jest w stanie zaoferować Cordobę maksymalnie z 2002 roku. Renault ma szersze pole do popisu, bowiem Thalia może pochodzić nawet z 2004 roku. Co więcej, Francuz będzie nie tylko młodszy, ale również zazwyczaj jest lepiej wyposażony. Na rynku wtórnym nietrudno znaleźć auto, które poza dwiema poduszkami powietrznymi ma wspomaganie kierownicy, pakiet elektryczny, radio, ABS i nawet klimatyzację. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku oferta samochodów używanych jest szeroka.

Silniki i spalanie

Francuskie 1,5 dCi : budzi wątpliwości!

Renault najczęściej jest napędzane 1,4-litrowym benzyniakiem lub 1,5-litrowym dieslem. W pierwszym wariancie do dyspozycji kierowcy jest 75 koni mechanicznych. To oznacza, że pierwsza setka pojawia się na liczniku po 12,5 sekundy, a spalanie w mieście wyraźnie przekracza 9 litrów benzyny. Co z awaryjnością? 8-zaworowa jednostka dzielnie znosi trudy eksploatacji. Najczęściej pojawiają się drobne wycieki oleju, awarie cewek zapłonowych i rozruszników oraz mogą pękać kolektory wydechowe.

Foto: Seat

65-konny diesel to propozycja głównie dla tych kierowców, którzy oczekują niskiego spalania. W mieście silnik dCi zadowala się 6 litrami ropy, a w trasie potrafi spalić zaledwie 4 litry. Niestety wadą motoru są mizerne osiągi oraz niedopracowana trwałość! Sprint od 0 do 100 km/h trwa 15 sekund. Jeżeli chodzi o awarie, to mogą pojawić się problemy z układem wtryskowym (nie zawsze powodowane złą jakością paliwa), zaworem EGR oraz niedomaganiami turbosprężarki. Podczas eksploatacji Thalii z silnikiem 1,5 dCi należy pamiętać o skróceniu interwału wymiany paska rozrządu!

Benzynowe 1.6 litra w Seacie: podstawa

Podstawą oferty Seata na rynku wtórnym jest 8-zaworowy silnik benzynowy o pojemności 1,6-litra. 75 koni mechanicznych sprawia, że osiągi są przyzwoite (13,2 sekundy do setki), a za sprawą prostoty, konstrukcja idealnie nadaje się do współpracy z instalacją gazową. Dzięki LPG spalanie w mieście kształtujące się na poziomie 9,9 litra paliwa wcale nie musi przerażać. Motor z volkswagenowskim rodowodem należy do trwałych. Awarie zazwyczaj dotyczą drobiazgów. Niesprawność może dotknąć m.in. czujnika temperatury silnika, sondy lambda, elektronicznego sterownika czy cewek zapłonowych.

Foto: Renault

W ramach budżetu istnieje również możliwość zakupu Cordoby napędzanej silnikiem 1,9 TDI. W tym przypadku kierowcy będą mieli do czynienia z podstawową wersją o mocy 90 koni mechanicznych. Jednostka rozpędza hiszpańskiego sedana do 100 km/h w 12,6 sekundy i gwarantuje prędkość maksymalną na poziomie 180 km/h. Być może TDI-k nie jest tak oszczędny jak francuski silnik dCi, jednak wynik na poziomie 6,7 litra ropy w mieście i tak wydaje się rozsądny. Poza terenem zabudowanym Seat będzie spalał nieco ponad 4 litry paliwa. Diesel 1,9 jest trwały. Awarie dotyczą drobiazgów w osprzęcie lub turbosprężarki. Niesprawność turbo na ogół wynika z naturalnego zużycia mechanizmu lub zaniedbań właściciela.

Typowe usterki

Drażniące drobiazgi zamiast poważnych usterek

Cordoba ma co najmniej kilka typowych problemów. Właścicieli denerwują zamarzające zamki, pękające linki sprzęgła oraz rdza. Pojawienie się rudawego nalotu wcale nie musi oznaczać źle wykonanej naprawy powypadkowej. Na ogół winna jest niska jakość zabezpieczenia antykorozyjnego. Seaty borykają się również z wyciekami ze skrzyń biegów, nieszczelnościami układu chłodzenia oraz awariami elektryki. Z czasem przestaje działać kostka stacyjki, sterowanie szyb czy wentylator chłodnicy. Zdarza się, że za problemy z elektryką odpowiadają śniedziejące styki.

Pomijając listę niesprawności jednostek wysokoprężnych, głównym powodem do zmartwienia dla właściciela Renault będzie seria drobnych, ale irytujących awarii układu elektrycznego. Działanie centralnego zamka jest uzależnione od „humoru” auta, standardem są zwarcia lub brak styku w połączeniach, a usterka immobilisera potrafi zablokować możliwość odpalenia auta. I w przypadku Thalii, i w przypadku Cordoby oferta części zamiennych jest szeroka. Dzięki temu koszty wykonania ewentualnych napraw są niskie i nadmiernie nie obciążają domowego budżetu.

Foto: Seat

Zawieszenie

Sprawdzone rozwiązania

Oba auta korzystają z prostego i sprawdzonego układu zawieszenia. Przód Seata i Renault jest resorowany za pomocą kolumn McPhersona, a tył belki skrętnej. Podobna konstrukcja nie oznacza jednak tych samych nastawów. Cordoba jest sztywna. Dzięki temu dobrze się prowadzi, jednak słabo tłumi nierówności. W przypadku Thalii sytuacja jest odwrotna. Inżynierowie postawili na komfort ze szkodą dla prowadzenia. O ile w hiszpańskim aucie najszybciej poddają się tuleje przednich wahaczy i końcówki drążków kierowniczych, o tyle w przypadku Francuza listę należy rozszerzyć dodatkowo o amortyzatory i sprężyny tylnej osi.

Wnętrze

Przestrzeń? Rodem z segmentu B!

Sedany powstały na bazie aut segmentu B. A to oznacza, że kabiny nie oferują nadmiaru przestrzeni. Mimo iż Seat i Renault są rejestrowane na 5 osób, liczbę pasażerów zwłaszcza na dłuższych dystansach radzimy ograniczyć do 4. Powinowactwo z małymi hatchbackami warunkuje również wykorzystanie materiałów wykończeniowych niskiej jakości. Plastiki są twarde, podatne na zarysowania i trzeszczą podczas jazdy po nierównościach. Dla Hiszpanów i Francuzów priorytetem było stworzenie dużego bagażnika. Cordoba zabiera na pokład 455 litrów, a Thalia nawet 510 litrów. W obu przypadkach w szczelnym zapakowaniu przestrzeni bagażowej przeszkadza wysoka krawędź załadunku oraz zawiasy klapy wchodzące w głąb kufra.

Foto: Renault

Nadwozie

Jeżdząca nuda

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o wyglądzie karoserii porównywanych aut. Czemu ta kwestia została wcześniej pominięta? Nie ma co ukrywać, ale ani Seat, ani Renault nie wyglądają dobrze. Niezgrabny bagażnik dolepiony do nadwozia hatchback całkowicie psuje stylistykę oraz sprawia, że karoseria zaczyna wyglądać topornie i jest po prostu nudna. Cordoba i Thalia to stanowczo nie auta dla estetów!

Opinie

Sedan Seata i sedan Renault mają być przede wszystkim praktyczne. I trzeba przyznać, że całkiem nieźle im to wychodzi. Przyzwoitej przestrzeni wewnątrz wtóruje duży bagażnik i kompaktowe rozmiary. Dodatkowo jeżeli któryś z modeli trapią jakiekolwiek awarie, na ogół dotyczą drobiazgów i są tanie w usunięciu. Być może żadne z tych aut nie gra na emocjach, jednak idealnie nadają się dla kierowców poszukujących „taniej jazdy”! Który z modeli zwycięża? Wbrew stereotypom jesteśmy skłonni postawić na Thalię.