W Seacie Leonie X-Perience nie można wyłączyć ESP. Istnienie tylko możliwość wybrania trybu sportowego. By tego dokonać trzeba przejść przez kilka poziomów menu na wyświetlaczu centralnym. Wtedy dezaktywuje się kontrola trakcji, a ESP staje się mniej restrykcyjne.

W sportowym ustawieniu elektroniki można wykorzystać potencjał do zabawy, jaki daje górska zaśnieżona droga, ale do pełnej swobody wciąż jeszcze daleko. Zaletą takiego zestrojenia ESP jest asekuracja. Kiedy zbyt mocno zarzucimy tyłem, samochód posłusznie wraca na tor, a kierowca nawet nie czuje, że do akcji wkroczyła elektronika. Poza tym ESP chroni również układ napędowy przed przegrzaniem, na wypadek gdyby ktoś chciał Leonem X-Perience zmierzyć się z autem WRC.

Foto: Szczepan Mroczek / Auto Świat
Seat Leon 2.0 TDI X-Perience

Haldex, jeśli zajdzie potrzeba, przerzuca szybko dużą porcję momentu obrotowego na tylne koła - dlatego Leon Kombi chętnie zamiata tyłem na zakrętach. Nawet na drodze pokrytej śniegiem w podsterowność pojawia się niezwykle rzadko.

Podczas naszej podróży w Tatrach, mimo mocno zaśnieżonych szlaków, ani razu nie mieliśmy problemu z mobilnością. Oczywiście nie jest to konstrukcja, która wytrzyma brodzenie w błocie, ale w codziennej jeździe spisuje się znakomicie. Zawias z powiększonym o 1,5 cm skokiem znakomicie radzi sobie na polskich drogach. Przejechaliśmy już ponad 20 tys. km i zawieszenie ani raz nie dobiło nieprzyjemnie na nierówności. Nie musimy tak skrupulatnie śledzić dziur w asfalcie przed autem, bo samochód przejeżdża po nierównościach cicho i bardzo skutecznie je pochłania. To dodatkowy element, który poza wyciszeniem, ergonomią i stabilnością układu jezdnego podnosi komfort podróży.

Leon na śniegu okazuje się również zwinniejszy od SUV-a, a zwiększony o 3 cm (większe koła) prześwit powoduje, że bez szorowania podłogą podjeżdżamy pod mocno zaśnieżone posesje.

Foto: Szczepan Mroczek / Auto Świat
Seat Leon 2.0 TDI X-Perience

Rozłożenie masy pomiędzy osiami w kombi oraz napęd 4x4 powodują, że jazda górskimi drogami daje dużo przyjemności, ponieważ samochód bardzo przyjemnie układa się w zakrętach.

Pokonaliśmy już ponad 22 tys. km i z wyjątkiem zaparowanych reflektorów nie zauważyliśmy nowych usterek w naszym długodystansowym Leonie X-Perience. Skrzypienie plastików we wnętrzu pojawia się tylko przy silnym mrozie. Wciąż, poza wymianą opon, nie było powodu, by odwiedzać serwis.

Dziennik testu:

Przebieg: 22 422 km

Spalanie 7,3 l/100 km

Usterki: zaparowane reflektory

Seat Leon 2.0 TDI X-Perience - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1968 cm3, R4, turbo diesel
Moc 150 KM przy 3500-4000 obr./min
Moment obrotowy 340 Nm przy 1750-3000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowa aut., napęd 4x4
Prędkość maksymalna 211 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,8 s
Średnie zużycie paliwa 4,8 l/100 km (producent)
Cena 127 400 zł