Powie ktoś: po co się oszukiwać? Jeśli potrzebujecie dużo miejsca dla rodziny, wybierzcie vana – będzie funkcjonalny, komfortowy, dobrze wykończony i bezpieczny w prowadzeniu. Takie auta jak weteran Peugeot Partner (debiut w 1996 r., spory lifting w 2002 r.) czy nowsze Opel Combo (początek produkcji w 2001 r.) i VW Caddy (od 2004 r.) to tylko zwykłe, małe pojazdy dostawcze, które ubrały się w garnitur.

Z testowanego towarzystwa najbardziej wyróżnia się Skoda Roomster. Nie tylko dlatego, że jest nowsza (debiutowała w 2006 r.), lecz także z powodu założeń – to auto osobowe mającego dostawczego odpowiednika (Praktik), a nie odwrotnie. Jednak pozornie skazane na porażkę nieduże pojazdy wielozadaniowe (to nieformalne określenie dobrze oddaje ich możliwości przewozowe) mają się dobrze.

Dlaczego auta testowane przez nas mogą konkurować z dużymi vanami? Odpowiedź jest łatwa: są tańsze w zakupie i w eksploatacji. Dobrze widać to chociażby na przykładzie bardziej osobowej Skody. Fakt, że to najmłodsza konstrukcja, ale jeśli zestawimy egzemplarze z tego samego roku (np. 2007), to okaże się, że Partnera i Combo (w osobowych wersjach z testowanymi silnikami) kupicie za ok. 16 tys. zł. Skoda będzie wymagała wydania powyżej 20 tys., zaś Caddy (ale tu już daje o sobie znać kult marki w naszym kraju) – blisko 30 tys. zł.

Kolejny ważny element to tańsze naprawy – luksusowe vany to zazwyczaj nafaszerowane elektroniką i drogie w eksploatacji konstrukcje, zaś po naszych konkurentach nie spodziewamy się większych wydatków na serwis czy drobne naprawy. Oczywiście, nie ma nic za darmo – jeśli liczysz na dobre osiągi, bogate wyposażenie czy wysoki komfort podróży, lepiej od razu odpuść sobie zakup któregokolwiek z naszych bohaterów. Pod tym względem dużo lepiej wypadają wspomniane już vany.

Foto: Auto Świat
Używane samochody wielozadaniowe – dużo miejsca za małą kasę

Jeśli jednak komentarze sąsiadów („pora już na własny biznes?”) nie robią na was wrażenia, to warto zdawać sobie sprawę z tego, że naprawdę trudno o lepszą ofertę przestrzeni za relatywnie nieduże pieniądze. Pod tym względem najgorszy będzie Roomster, daleko przed nim znajdzie się Combo, jeszcze więcej zaoferuje Partner, zaś Caddy pokazuje prawdziwe mistrzostwo – bo kto inny oferuje 750-litrowy bagażnik (do rolety!) w samochodzie mierzącym 4,4 m?

A to jeszcze nie wszystko. Kolejna zaleta to łatwość powiększenia przestrzeni, nawet przy komplecie pasażerów – wystarczy za 2. rzędem siedzeń zamontować solidną kratę oddzielającą ładunek od pasażerów, by załadować Partnera, Combo lub Caddy pod sam dach. Jeszcze mało? Składamy drugi rząd siedzeń i możemy nawet pokusić się o założenie firmy zajmującej się mniejszymi przeprowadzkami – do wykorzystania będzie blisko 3 m3!

Wnętrza naszpikowane są zazwyczaj funkcjonalnymi dodatkami – schowki pod podłogą, szuflady pod siedzeniami, półka nad przednią szybą, stoliczki w oparciach foteli, siatki. Nawet jeśli auto nie miało wszystkiego w standardzie, możemy poszukać lepiej wyposażonego lub samodzielnie domontować kilka elementów. Pamiętajcie też, że nie wszystkie auta będą miały w drugim rzędzie dwoje drzwi (poza Roomsterem to konstrukcje odsuwane, zajmujące mało miejsca na parkingach) – mogą być tylko z prawej strony.

Auta bez ściemy - Citroen Berlingo 1.6 HDI XTR

Różnie wygląda też temat tylnej klapy. Osobowe wersje mają zazwyczaj wielką, jednoczęściową, unoszoną tradycyjnie do góry. Alternatywą są dzielone tylne drzwi – często wygodniejsze ze względu na wielkość i masę klapy, jednak przeszkadzające na co dzień (szeroki słupek z tyłu). Wspólną cechą nadwozi jest imponująca wysokość wnętrza – nawet najgorzej wypadająca Skoda oferuje więcej niż przeciętne auto osobowe. Zresztą ten, kto lubi poczucie przestrzeni nad głowami, niech przyjrzy się Oplowi Combo, który nawet z tyłu oferuje ponad 1,2 m (odległość od siedziska do dachu).

Opisując wnętrza, nie sposób pominąć rozwiązania stosowanego w Skodzie. Tylne fotele można przesuwać wzdłuż nadwozia, a oparcia mają regulowany kąt pochylenia. Jednak aranżacja wnętrza może posunąć się sporo dalej – bez kłopotu zdemontujecie cały drugi rząd siedzeń, jego części zewnętrzne lub środkową. W tym ostatnim przypadku zewnętrzne fotele można zsunąć.

Duża pojemność bagażnika skłania do podróży. Czy taką próbę wytrzymają również fotele? Pod tym względem najlepiej prezentuje się Skoda (wspomniane wcześniej udogodnienia) oraz VW. W Peugeocie trochę może przeszkadzać przypominające ciężarówki ustawienie kierownicy i pionowa tylna kanapa. Opel plasuje się gdzieś pośrodku.

Oszczędny diesel wydaje się idealnym źródłem napędu do praktycznego auta. Wszyscy konkurenci zapewniają dobrą dynamikę, oczywiście osiągnięcie „setki” w czasie 12-13 s to żaden wyczyn, ale powiedzmy sobie jasno – tymi autami nikt nie będzie się ścigać. Podwozia ustawione są bezpiecznie i komfortowo, a nie sportowo. Skoda i VW korzystają z takiego samego silnika, ale – co początkowo może wydać się zaskakujące – Roomster ma najlepsze osiągi, zaś Caddy najgorsze. Powodem takich rozbieżności jest różnica masy własnej obu aut (Skoda: 1345 kg, Caddy: 1630 kg) oraz wysokości karoserii – najniższe auto staje przeciwko najwyższemu i zdecydowanie najszerszemu.

Mistrzem w dziedzinie spalania okazuje się Peugeot Partner. Ale pamiętajcie, że ma on najmniejszy i najbardziej nowoczesny silnik z wtryskiem common rail. Bardzo oszczędny jest też Opel Combo, jednak diesel 1.7 zbiera tylko przeciętne opinie – maksimum momentu obrotowego przypada przy 2300 obr./min, pomimo wtrysku CR zastrzeżenia można mieć też do kultury jego pracy.

Turbodiesel 1.9 TDI pracujący pod maską Skody i VW to stara, ale sprawdzona konstrukcja, w której za wtrysk paliwa odpowiadają pompowtryskiwacze. Silnik ten ma kilka wad (np. awaryjny osprzęt), ale ma też wiele zalet, np. jest doskonale znany wielu mechanikom (tania robocizna), a oferta części zamiennych – niemal kompletna. Bardzo wrażliwy osprzęt ma z pewnością Peugeot: podatne na awarie są dwumasowe koła zamachowe, zawory ciśnieniowe w układzie common rail, turbosprężarka. Poza tym rozciąga się łańcuszek łączący wałki rozrządu i zdarzają się wycieki oleju. Silnik Combo jest bezpieczniejszy, ale jego naprawy mogą okazać się nieco droższe.

Pamiętajcie, że przed naprawą czy zakupem części warto poznać ofertę autoryzowanych serwisów – ceny niektórych elementów i operacji okazują się akceptowalne. Wymiana kompletnego napędu rozrządu (z oryginalnymi częściami, pompą wody i robocizną) w 1.9 TDI oraz jednostce Peugeota to koszt ok. 1400 zł. Celowo dużo piszemy o awariach silnika, bo prawdopodobnie to one będą najbardziej kosztowne w obsłudze.

Korozja nigdzie nie jest istotnym kłopotem (ale zwróćcie uwagę na karoserię, bo w autach intensywnie eksploatowanych czy powypadkowych może się pojawić), drobne usterki instalacji elektrycznej zdarzają się, ale nie są nagminne. Trwałość zawieszenia tylnego zależy od kultury użytkownika – jeśli nie przeładowywał auta, problemy raczej nie występują, może poza Peugeotem, którego tylne zawieszenie z poprzecznymi drążkami skrętnymi z czasem wymaga reanimacji. Volkswagen wykorzystuje bardzo prostą belkę z resorami piórowymi.

Opel Combo

Sukces pary Berlingo/Partner, a także Kangoo, skłonił do opracowania podobnego pojazdu również innych producentów. Jednym z pierwszych był Opel. Wcześniej firma miała co prawda mały pojazd dostawczy zbudowany na bazie Corsy B, ale ze względu na ograniczoną funkcjonalność i słabą prezencję nie mógł służyć on do rekreacji.

Gdy na rynku zagościła Corsa C, pokazano również nowy pojazd dostawczy, tym razem nadając mu nowoczesny kształt. Początkowo do napędu Combo wykorzystywano diesle 1.7 z wtryskiem bezpośrednim, ale bez układu common rail. Gdy w 2004 r. w ofercie pojawił się 100-konny motor CDTI, zajął zaszczytne miejsce najlepszego źródła napędu.

Do zalet Combo zaliczyć można bardzo dobre wyważenie konstrukcji. Praktycznie w żadnej dziedzinie nie jest ona najlepsza, ale też nie wykazuje istotnych braków. Combo najlepiej hamuje, jest elastyczne i oszczędne. Zwróćcie uwagę na częstotliwość przeglądów – w pewnym momencie Opel zalecał wizyty w serwisie co 50 tys. km lub co 2 lata, ale lepiej te terminy zacieśnić.

Opisywane Combo przeszło jeden delikatny lifting (2003 r.), a produkcja osobowych wersji zakończyła się w 2010 r. Opel nie był zadowolony z wyników sprzedaży, bo nowy model powstał już w kooperacji z Fiatem – to delikatnie tylko zmieniony Fiat Doblo.

Usterki

Sporadyczne przypadki korozji. Usterki systemu bocznych drzwi przesuwanych (m.in. mechanizm podatny na zamarzanie) oraz przeciętna jakość elementów wykończenia nadwozia (awarie uchylnych szyb). Diesel 1.7 jest dość trwały, dopiero powyżej 200 tys. km nasilają się usterki układu paliwowego oraz osprzętu silnika (koła dwumasowego, czujników sterujących pracą silnika itp.). Zużycie elementów przedniego zawieszenia.

Podsumowanie

Często niedoceniany, ale jak najbardziej poprawny samochód. Dość solidne, zazwyczaj nieźle wyposażone i wystarczająco trwałe Combo łatwo zyskuje sympatię kierowców. Dobra oferta przestrzeni idzie tu w parze z funkcjonalnym wnętrzem oraz akceptowalną dynamiką jednostki napędowej 1.7 CDTI.

Polecana wersja? Silnik 1.7 z wtryskiem common rail i osobowa odmiana Tour w lepszej wersji wyposażeniowej (np. Cosmo) – to bardzo atrakcyjne połączenie z pewnością godne uwagi. Diesel 1.3 jest bez wątpienia oszczędniejszy, ale w tak dużym aucie przeciążony i przez to bardziej awaryjny.

Peugeot Partner

Francuski duet z koncernu PSA – Citroën Berlingo i Peugeot Partner – debiutował w 1996 r. jako pierwsza konstrukcja z nowego segmentu aut wielozadaniowych. W 2002 r. wprowadzono zmiany w wyglądzie i technice. Instalacja elektryczna zyskała multipleksowe elementy, poprawiło się wyposażenie.

Miejsce dość prostego diesla 2.0 HDi w 2005 r. zajęła mniejsza, bardziej oszczędna jednostka 1.6. Niestety, jest też ona bardziej delikatna i zawodna, ale nie trzeba przesadnie narzekać. Pomimo sporego wieku (w porównaniu z konkurentami) samochód ciągle ma istotne zalety, m.in. wysoki komfort jazdy i dobre wykorzystanie przestrzeni.

Porównując bagażnik Caddy i Partnera, pamiętajcie, że ten drugi jest o blisko 30 cm dłuższy, co ma znaczenie chociażby podczas manewrowania. Mimo mniejszej szerokości nadwozia w Partnerze na wysokości ramion ciaśniej jest tylko z przodu – Combo, Partner i Caddy w drugim rzędzie siedzeń oferują dokładnie taką samą szerokość (1480 mm), Roomster jest wyraźnie ciaśniejszy (1400 mm). Peugeot nadąża za konkurentami pod względem rozwiązań funkcjonalnych (ma dużo schowków, półek itp., a także przesuwane drzwi boczne). Peugeot Partner nowej generacji (na rynku od 2008 r., przez pewien czas obydwa modele występowały równolegle) znacząco urósł.

Usterki

Korozja nie jest tu zazwyczaj kłopotem. Usterkowy jest za to mechanizm bocznych drzwi przesuwanych (utrudnione zamykanie) i niektóre elementy wyposażenia elektrycznego, np. przełącznik kierunkowskazów. Diesel 1.6 HDI cierpi na wycieki oleju, awaryjne jest koło pasowe silnika. Umieszczone w tylnym zawieszeniu drążki skrętne tracą sprężystość, z przodu pojawiają się luzy.

Podsumowanie

Wiekowy, ale atrakcyjny. Pod względem komfortu jazdy Peugeot ciągle zbiera wysokie noty (w końcu to „francuz”), ale pewnością prowadzenia i skutecznością hamulców ustępuje młodszym konkurentom. Wybierając auto dla rodziny, zwracajcie baczną uwagę na wyposażenie, bo może być dość ubogie. Wydaje się, że diesel 2.0 HDi był nieco pewniejszym zakupem, ale auta sprzed modernizacji najczęściej są już mocno wyeksploatowane. Dlatego wersja 1.6 HDI wcale nie będzie złym wyborem. Radzimy jednak, by w portfelu zostało nieco pieniędzy na potencjalne naprawy.

Skoda Roomster

Modelem Roomster Skoda chciała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – miał on przypodobać się zarówno zwolennikom klasycznych aut typu van, jak i bardziej trzeźwo myślącym kierowcom szukającym tanich, pojemnych, niedużych samochodów. Nietypowa stylistyka z poprowadzoną krzywo linią szyb nie przypadła jednak do gustu klientom – wersja van (Praktik) wygląda naprawdę mało korzystnie.

Roomster pojawił się w 2006 r., jednym z ciekawszych silników był testowany 1.9 TDI – stara, sprawdzona konstrukcja wykorzystująca pompowtryskiwacze. W 2010 r. przeprowadzono lifting i jego miejsce zajęła jednostka 1.6 z wtryskiem typu CR – cichsza i oszczędniejsza, lecz także mniej trwała i bardziej kosztowna w obsłudze. Korzystna aerodynamika karoserii oraz stosunkowo mocny silnik znajdują odzwierciedlenie na drodze – Skoda jest dynamiczna, prowadzi się ją stabilnie, na czym trochę cierpi nawet komfort jazdy. Wygodę ciągle jeszcze można jednak zaakceptować.

Usterki

Przypadki korozji nie są częste, ale się zdarzają. Bardziej dokuczliwe stają się niedoróbki we wnętrzu – plastiki trzeszczą i wycierają się, przestaje działać wyświetlacz, do wnętrza przedostaje się woda (!). Dość często trzeba też wymieniać żarówki. Awarie elementów typowych dla nowoczesnych diesli: koła dwumasowego, turbosprężarki, pompowtryskiwaczy. Przejęte częściowo z Fabii zawieszenie również nie okazuje się zbyt trwałe.

Podsumowanie

Auto godne rozważenia, szczególnie gdy maksymalne możliwości przewozowe nie są aż tak bardzo istotne, a kontrowersyjna sylwetka przypadła wam do gustu. Roomster nadrabia funkcjonalnością kokpitu i bagażnika, jest dynamiczny i zwrotny. Z porównywanej czwórki aut najbardziej przypomina osobowego vana. Diesel 1.9 to doskonały wybór – ma kilka wad, jednak jest dobrze znany mechanikom, łatwo go naprawić i nie pali dużo. Niestety, trzeba pogodzić się z kiepską kulturą pracy tej jednostki. Wszystkie Roomstery mają system VarioFlex, ale mogą znacznie różnić się wyposażeniem.

Volkswagen Caddy

Pudełkowate auto dołączyło do oferty Volkswagena w 2004 r. Wcześniejsze generacje Caddy bazowały na Polo III lub… Skodzie Felicii (pikap) i w żadnej wersji nie miały charakteru rodzinno-rekreacyjnego. Obecna generacja wykorzystuje podzespoły Golfa V oraz Tourana. W 2010 r. przeprowadzono wyraźny lifting, wtedy też silnik 1.9 TDI ustąpił miejsca nowoczesnej i bardziej ekologicznej jednostce 1.6 TDI oraz poszerzonej gamie dwulitrówek. Ciekawostką jest miejsce produkcji – to poznańskie zakłady VW – oraz przedłużona o 47 cm odmiana Maxi o sporo większych zdolnościach przewozowych.

Główna zmiana (poza nadwoziem) w stosunku do Golfa to zastąpienie tylnego zawieszenia wielowahaczowego sztywną belką z resorami piórowymi. Trochę to dziwne posunięcie, zwłaszcza że większy Transporter z powodzeniem wykorzystuje niezależne zawieszenie, jednak nie zapominajmy, że ciężarowe odmiany mogą mieć ładowność rzędu 800 kg! Właśnie tylny układ jezdny Caddy może być przyczyną rozczarowania – w kombi jest mniej komfortowo niż w rodzinnej wersji Life. Warto zwrócić uwagę na zalety wnętrza: dużą szerokość oraz potężny bagażnik. Wyposażenie używanych egzemplarzy mocno zależy od hojności pierwszego nabywcy, podstawowe wersje są raczej ubogie – bez klimatyzacji, z prostym radiem.

Usterki

Zdarzają się przypadki korozji nadwozia oraz drobne usterki instalacji elektrycznej (przepalone żarówki, problemy na złączach, awarie wspomagania kierownicy). Usterki osprzętu silnika: turbosprężarki, koła dwumasowego, pompowtryskiwaczy (narastają wraz z przebiegiem). Tylne zawieszenie jest bardzo trwałe (poza amortyzatorami), w przednim wymieniać trzeba np. łączniki stabilizatorów.

Podsumowanie

Drogi, ale atrakcyjny: wysoka trwałość mechaniczna idzie w parze z pojemnym i funkcjonalnym wnętrzem. Jeśli coś nie zmieści się do Caddy, nie wejdzie też do żadnego z konkurentów. Tradycyjnie jednak uważać trzeba szczególnie na egzemplarze z potężnymi przebiegami, wyeksploatowane i powypadkowe. Turbodiesel 1.9 to bardzo dobry wybór, ale myśląc o zakupie VW Caddy, musicie pamiętać jeszcze o kilku niedogodnościach – wersje ciężarowe i pochodne od nich kombi prowadzi się gorzej i dają niższy komfort niż typowo osobowe odmiany Life. Mają też lepsze wykończenie.