Pierwsza generacja modelu Cherokee (oznaczenie XJ) zyskuje powoli status youngtimera, jednak – wbrew pozorom – nie jest to auto dla miłośników staroci i jeżdżenia w błocie. Zupełnie dobrze sprawuje się także w codziennym użytkowaniu.

Wysoka trwałość i mała podatność na eksploatacyjne zużycie to cechy tego samochodu. Trzeba się naprawdę starać, by doszło do usterki uniemożliwiającej Jeepowi samodzielną jazdę, nawet jeśli eksploatowany będzie w terenie. Widzieliśmy już auta, które o własnych siłach dotarły do serwisu, mając np. w skrzyni automatycznej mieszaninę oleju z wodą. Z drugiej strony – bo nie ma ani ludzi, ani rzeczy niezawodnych – Cherokee ma sporo słabości. Na pierwsze miejsce wysuwają się wycieki płynów eksploatacyjnych.

Trwałość Jeepa Cherokee

Jeśli z Jeepa nie cieknie, to już nie ma w nim oleju – twierdzą złośliwi i jest w tym trochę prawdy. Wyciekom oleju sprzyja przede wszystkim rozbudowanie układu przeniesienia napędu (skrzynia redukcyjna, dwa mosty), który – w zależności od wersji pojazdu – ma różną funkcjonalność. W systemie Command-Trac możliwa jest jazda z napędem na koła tylne oraz czasowe włączenie trybu 4x4 (z reduktorem lub bez).

Auta z systemem Selec-Trac (mają go zwykle modele z silnikiem 4.0) także pozwalają na aktywację stałego napędu czterech kół na każdej nawierzchni. Co ważne, konstrukcja napędu modelu Cherokee umożliwia łatwe holowanie auta z przekładnią automatyczną – wystarczy dźwignię wyboru trybu ustawić w pozycji Neutral.

Poza dość skomplikowanym układem 4x4 budowa Jeepa jest stosunkowo prosta. Mało w nim rozbudowanej elektroniki, a układ jezdny – zaprojektowany tak, by pozwalał na eksploatację w terenie – na zwykłych drogach starzeje się powoli. Słabym punktem samochodu jest przekładnia kierownicza, którą dręczą wycieki oleju.

Jeep Cherokee wyposażenie

Wyposażenie, a także jakość wykończenia wnętrza mocno zależą od rocznika. W starszych autach jest dość spartańsko, natomiast egzemplarze wyprodukowane po modernizacji (przeprowadzona w 1997 r.) mają dość dobre, a przy tym bardzo trwałe wykończenie. W zadbanych samochodach o przebiegu przekraczającym nawet 200 tys. km tapicerka potrafi wyglądać prawie jak nowa. Oczywiście, pod warunkiem że użytkownikiem auta nie był flejtuch.

To samo dotyczy innych elementów wyposażenia. Nie dajcie więc sobie wmówić, że skóra na kierownicy jest wytarta, bo auto przejechało 180 tys. km – przebieg na pewno jest wyższy!

Jeep Cherokee silniki

Jeżeli chodzi o wybór silnika, to jedynym rozsądnym zakupem okazuje się benzyniak 4.0. To trwała konstrukcja, której wadą jest tylko paliwożerność (na szosie 12-13 l/100 km, w mieście nawet do 20 l/100 km). Na szczęście motor ten znakomicie toleruje zasilanie gazowe (także proste instalacje 2. generacji). Pozwala to ograniczyć wydatki na paliwo.

Diesle 2.5 (włoskiego pochodzenia) nie cieszą się dobrą opinią – mają skomplikowaną konstrukcję (oddzielna głowica do każdego cylindra), są drogie w naprawie i zmagają się z poważnymi usterkami (np. zdarzają się pęknięcia głowic).

Jeśli Jeep nie jest katowany w terenie, nie wymaga częstego serwisu. Wymianę oleju silnikowego mechanicy radzą przeprowadzać raz na rok lub co 10-12 tys. km. Za to częściej niż zaleca producent – co 30 tys. km – trzeba wymieniać olej w elementach układu przeniesienia napędu.

Części do Cherokee są wbrew pozorom łatwo dostępne, zarówno w ASO Chryslera, jak i firmach sprowadzających je z USA, a przy tym raczej niedrogie.

Nietrudno też o podzespoły używane, np. sprawny, choć nie najmłodszy silnik 4.0 można kupić już za ok. 1,5 tys. zł, a przekładnię automatyczną – za ok. 800 zł.

Ceny auta na rynku wtórnym też nie są wysokie, ale nie ma się co łudzić, że za kilka tysięcy uda się kupić ładny egzemplarz. Cherokee 4.0 w przyzwoitym stanie to wydatek rzędu 15-17 tys. zł, a naprawdę atrakcyjne auta wyceniane są nawet powyżej 20 tys. zł.