Foto: ACZ / Auto Świat
Garda – jezioro położone w północnych Włoszech –największyi najczystszy akwen tego kraju. Mekka sportów wodnych (windsurfingu, żeglowania), a także doskonałe miejsce na wypoczynek.

Masz problem z wcześniejszym zaplanowaniem urlopu, bo nie jesteś pewien, czy go dostaniesz, lub prowadzisz firmę i twoje plany w każdej chwili mogą zmienić kontrahenci? A może należysz do osób, które mają dość wakacji spędzanych w kwaterze nad Bałtykiem, lub też nie odnajdujesz się na wycieczkach do Egiptu lub Grecji organizowanych przez biuro podróży?

Innymi słowy: jeśli potrzebujesz odmiany, to mamy dla ciebie ciekawą propozycję na wakacje – spędź je w kamperze! Mamy nadzieję, że przekona cię do tego nasza relacja z pobytu kamperem Volkswagena nad jeziorem Garda we Włoszech.

Wygodna i komfortowa podróż

Na podróż z Warszawy do miejscowości Limone sul Garda musisz poświęcić mniej więcej 14 godzin – w zależności od wybranej trasy trzeba przejechać 1300-1500 km. Jeśli masz zapasowego kierowcę, pokonasz ten dystans szybciej, ale gdy jedziesz sam, obowiązkowo zdrzemnij się chwilę na autostradowym parkingu. Zapasy żywności, wody i gazu pozwolą po drodze zjeść coś na ciepło bez konieczności opuszczania kampera. Oszczędzisz czas i pieniądze!

Lepiej zainwestować je już tam, gdzie spędzisz urlop. Żeby móc czerpać pełną garścią z uroków miejsca, wybraliśmy parcelę położoną najbliżej jeziora (oczywiście, im bliżej wody, tym drożej) i w sąsiedztwie drzew (pozwalały na dłuższy sen mimo porannego nasłonecznienia). Teraz czas na rozłożenie się. Gdy śpisz pod namiotem, musisz wypakować auto, rozłożyć namiot i przerzucić do niego część rzeczy. Z kamperem jest znacznie łatwiej. Zbudowanie obozowiska zajmuje kilka minut. Dzięki użyciu elektrycznego silnika w kilkadziesiąt sekund stworzysz górną sypialnię dla dwóch osób. Wystarczy tylko wrzucić do niej śpiwory oraz poduszki i gotowe.

Obozowisko gotowe kilka minut

Z przygotowaniem miejsc do spania w kabinie też poszło nam błyskawicznie. Siadasz na kanapie w drugim rzędzie, przesuwasz ją do przodu i jednym ruchem ręki rozkładasz oparcie. Kolejne czynności to rozłożenie materaca (składany na trzy części) i zaścielenie łóżka. Coś jeszcze? Teraz czas na przygotowanie miejsca do jedzenia i odpoczynku. Markizę, która ma chronić nas przed słońcem, rozwinęliśmy po kilku ruchach korbką. Kolejna czynność to wyjęcie i rozłożenie stolika oraz krzeseł turystycznych. Volkswagen umieścił stolik we wnęce przesuwanych drzwi, z kolei krzesła – w sprytnym schowku znajdującym się w pokrywie bagażnika. Ale uwaga! Otwieranie jej wymaga męskiej ręki, bo potrzeba do tego dużej siły, chyba że... masz bagażnik z rowerami. Wówczas jest łatwiej. Kamper gotowy? Prawie, zostało tylko wyjąć przedłużacz i podłączyć prąd.

Nikt nie obiecywał, że będzie tanio!

Teraz czas na mycie, a dokładniej zimny prysznic – będzie o kosztach. Jeśli swoje wakacje uzależniasz głównie od pieniędzy, to wyraźnie zaznaczamy, że tanio nie będzie. Wynajęcie kampera kosztuje (w zależności od sezonu i auta) 200-500 zł za dobę, do tego dochodzą większe niż w osobówce koszty paliwa i opłat autostradowych, o cenach kempingu nie wspominając (za dobę nad jeziorem Garda trzeba zapłacić ok. 38 euro za parcelę, pojazd i 2 osoby). Można oczywiście kupić takie auto (VW California T5 Comfortline kosztuje od 171 608 zł – bez VAT-u), ale na to pewnie niewielu stać, zwłaszcza że po wakacjach kamper niezbyt się nadaje do codziennej eksploatacji. Rozsądnym i nieco tańszym rozwiązaniem będzie zakup Californii Beach (ceny od 117 834 zł), w której są cztery miejsca do spania, tyle że pozbawiono ją wielu udogodnień (m.in. kuchenki i szafek). Poza sezonem może być jednak używana codziennie jako bus (do przewożenia osób) lub auto dostawcze (po wyjęciu foteli).

Co kamperem robić w zimie?

Wiecie już, że wakacje w kamperze nie są tanie, ale w przypadku osób, które aktywnie spędzają czas, np. często wyjeżdżają na weekend, zwiększa się sens zakupu domu na kołach. A co robić nim zimą? Auto jest wyposażone w ogrzewanie, możliwe jest więc spanie dwóch osób w kabinie nawet przy ujemnych temperaturach. Hardcorowcy (z dobrym śpiworem) mogą zaryzykować nocleg „na pięterku”, ale róbcie to na własną odpowiedzialność. Czyli co, kamperem na narty w Dolomity? Dla osób szukających wyzwań – czemu nie! Jeśli chodzi o spędzanie czasu w kamperze, to nie można zapomnieć o najważniejszym – smaku wolności i obcowaniu z naturą. Tego nawet 5-gwiazdkowy hotel nie jest wam w stanie zagwarantować!

Dane techniczne – VW California 2.0 TDI/140 KM DSG
Kabina: dwumiejscowa z obrotowymi fotelami. Przestrzeń mieszkalna: dwuosobowa kanapa – 3. rząd; po rozłożeniu tworzy 2 miejsca do spania o wym. 140 x 2000 mm, składany stolik kempingowy, dwa krzesła kempingowe, dwa miejsca do spania na dachu o wym. 120 x 2000 mm, dwupalnikowa kuchenka gazowa, lodówka o poj. 42 l (temp. chłodzenia - 18 st. Celsjusza), umywalka, liczne szafki i półki, dwa zbiorniki na wodę (2 x 30 l), dwa gniazda 12 V. Cena (comfortline): 189 105 zł (bez VAT-u)