Roy Lunn urodził się w 1925 roku w Londynie. Tam się wychowywał, kształcił i pracował. W trakcie swojej kariery na Wyspach miał angaż u takich producentów jak AC czy Aston Martin. W trakcie II Wojny Światowej był uzdolnionym pilotem RAF i chwała Bogu, że przeżył, ponieważ w 1958 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych i podjął współpracę z Fordem.

Swoje doświadczenie pilota samolotów wykorzystał podczas opracowywania pierwszego prototypu latającego samochodu. Jednak w historii motoryzacji zostanie zapamiętany jako ojciec chrzestny auta, które powstrzymało hegemonię Ferrari w wyścigu Le Mans - Forda GT 40.

„Jego dziedzictwem jest Ford GT40. Był postacią dobrze znaną w całej firmie i pomógł stworzyć Fordowi samochód wyczynowy, którego legenda narodziła się w latach 60-tych i trwa do dzisiaj” - podkreśla Raj Nair, prezes Forda w USA. „ Zespół, który zaprojektował współczesnego Forda GT był inspirowany pracami Roya i jego zespołu, a my będziemy niezmiernie wdzięcznie za rozpoczęte przez niego prace.” - dodaje Nair.

Jednak dla chwały samych Stanów Zjednoczonych, Roy przysłużył się czymś jeszcze. W trakcie jego motoryzacyjnej kariery za oceanem miał epizod w Pentagonie. To dzięki jego wiedzy i doświadczeniu mógł kierować programem Humvee, tworząc samochód wojskowy zastępujący do dnia dzisiejszego legendarnego Jeepa Willys'a. Ponadto to właśnie on pracował przy pierwszym samolocie z napędem turbinowym, a także uruchomił w 1980 roku pierwszego Jeepa Cherokee – prekursora wszystkich SUV-ów.

Choć na emeryturę odszedł w 1987 roku jego życie nie zwolniło tempa. Roy Lunn pisał książki, budował domy. Jego śmierć przerwała pracę nad książką opisującą dogłębną historię Jeepa. Niezwykle uzdolniony pilot, konstruktor i wizjoner odszedł w wieku 92 lat.

Liczymy, że jego postać wzbudziła w was podziw i sami rozwiniecie listę jego osiągnięć w komentarzach.