To miał być hit. Mały luksusowy samochód pod premiowa marką. Technikę Toyoty iQ połączono z rzemieślniczym wykonaniem na poziomie sportowych modeli Aston Martina. Ważnym celem tego przedsięwzięcia było maksymalne obniżenie emisji szkodliwych spalin.

Dla porównania ośmio- czy dwunastocylindrowy Aston Martin wydala 320 g/km, a Cygnet z czterocylindrowym silnikiem 1.3 Dual VVT-i z Toyoty tylko 120 g/km. To miał być poważny argument dla kupujących.

Jednak rynek szybko zweryfikował ten jak się okazało szaleńczy pomysł producenta. Z planowanych 4 tys. egz. rocznie w ciągu czterech lat sprzedano mniej niż 150 egz. (takie dane potwierdza producent). Jedną z barier okazała się zbyt wysoka cena, która osiągnęła granice 50 tys. euro. Za takie pieniądze można przecież kupić już porządny samochód klasy średniej, a nie małe autko o typowo miejskim charakterze.

Na rynku wciąż dostępne są samochody mało używane i zupełnie nowe. W ogłoszeniach serwisu Mobile.de znaleźliśmy 26 egzemplarzy w cenie od 23 625 euro do 50 000 euro. Konkurencyjny AutoScout24 ma 14 ofert.