Dacia Duster i tuning? Spece od przeróbek offroadowych odkryli już potencjał niskobudżetowego SUV-a, ale firmy zajmujące się modyfikacjami wyglądu dotychczas nie zwracały uwagi na ten popularny model rumuńskiej marki. Niemiecki Prior Design dotąd oferował pakiety tuningowe do aut raczej z wyższej półki: w swojej ofercie ma bodykity m.in. do Lamborghini, McLarena, Porsche, Tesli, a nawet Bentleya i Rolls-Royce'a. Teraz jednak z przekory postanowił zająć się... Dacią Duster!

Wizualizacje zaprezentowane na kanale YouTube'owym firmy robią wrażenie i spotkały się z bardzo entuzjastycznymi reakcjami widzów. Nadwozie kompaktowego SUV-a zostało ekstremalnie poszerzone i obniżone. Nadkola szczelnie wypełniają duże felgi z niskoprofilowymi oponami i modnymi w ostatnich latach białymi napisami. Z tyłu „straszą” dwie potężne końcówki wydechu w towarzystwie dużego dyfuzora. Karoserię wieńczy zgrabny spoiler, a wewnątrz daje się dostrzec nawet klatka bezpieczeństwa. Tak przerobiona Dacia raczej już nie sprawdzi się jako dzielny wóz na gorsze drogi, ale na pewno pozwoli się wyróżnić wśród podrasowanych Golfów, AMG czy nawet superaut na tuningowym zlocie.

Choć na razie to tylko wirtualny tuning i wstępny projekt, który miał służyć celom promocyjnym firmy, jej właściciel, Andreas Belzek (polskiego pochodzenia), zarzeka się, że będzie chciał Dustera w podobnej formie przebudować i oferować części tuningowe do SUVa Dacii. Zdradził nawet wstępne założenia cenowe: sam bodykit mógłby kosztować ok. 3000 euro, natomiast całkowity koszt takiego projektu ocenia na 20 tys. euro, wliczając w to cenę zakupu auta w bazowej wersji, do przeróbki! Układ napędowy jak i wnętrze pozostają w tym budżecie bez zmian, choć niewykluczone, że showcar, który Prior Design ma przygotować w przyszłym roku, otrzyma mocniejszy silnik.

To co możliwe w programie graficznym nie zawsze jednak jest do osiągnięcia w realu – szczególnie, jeśli przeróbki mają być w zasięgu finansowym właścicieli Dacii (tych odważniejszych, rzecz jasna) i jeszcze uzyskać homologację, by móc tak przerobionym autem poruszać się po drogach publicznych. Jak przyznaje sam Belzek, pewne efektowne elementy jak np. sam prześwit, będą musiały ostatecznie ulec zmianie, tak samo dystans między krawędzią opony, a nadkolem czy nawet szerokość bodykitu.

Chciał jednak zademonstrować ile można wykrzesać z designu niedrogiej Dacii zachowując seryjne światła, maskę i elementy oryginalnych zderzaków. Liczy też na zainteresowanie ze strony dilerów Dacii, lub nawet oficjalną współpracę z centralą rumuńskiej marki... Na fali popularności i pozytywnego odbioru pomysłu zapowiedział jeszcze przygotowanie kolejnego projektu, tym razem o tematyce offroadowej.

Efekt ekstremalnej „gleby” pokazany na wizualizacjach pewnie byłby w do pewnego stopnia osiągalny przy pomocy specjalnego zawieszenia pneumatycznego. Takich instalacji jednak Prior Design w tym przypadku nie przewiduje. Jesteśmy ciekawi co uda się z tego fantazyjnego projektu osiągnąć w rzeczywistości, na pewno będziemy śledzić postępy prac nad tym niecodziennym przedsięwzięciem.