1. Jak Ci się podoba tor F1 Karting?Muszę przyznać, że jest to najładniejszy tor kartingowy jaki widziałam. Znam kilka torów w Moskwie, byłam na gokartach w Dubaju, ale F1 Karting podoba mi się najbardziej. Mają super gokarty i tor, na którym można się także poślizgać (śmiech). Jazda tutaj sprawia mi wiele frajdy i jest dobrym treningiem przed rajdem. Jeśli znajdę jutro wolną chwilę to chętnie wrócę i poprawię swój czas. Gokarty dobrze wpływają na płynność jazdy, wyczucie, pracę ciała, a nawet nastrój i samopoczucie :)

2. Będziesz jutro szybsza od Maćka (trener Inessy)?W przyszłym roku może już tak, jeśli nadal będę współpracować z Maćkiem (śmiech). Wiesz, jeśli uczeń staje się lepszy od swojego mistrza to oznacza, że miał dobrego mistrza.

3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z motorsportem?Samochody kocham od dzieciństwa...

4. To znaczy, że wolałaś „resoraki” od lalek kiedy byłaś dziewczynką?Tak, to prawda! (śmiech) Zawsze bawiłam się samochodzikami. Miałam ich całe mnóstwo, różne rodzaje, różne marki, małe, duże, bardzo duże... Wiesz co, mój wybór (motorsport) nie polega na tym, że zobaczyłam kiedyś ładne auto i się zachwyciłam. Wybrałam motorsport bardzo dawno temu i wciąż idę tą drogą. W wieku 16 lat jeździłam na rajdy pracować jako „safeciarz”. Zabezpieczałam trasy, gwizdałam w gwizdek i krzyczałam do szalonych kibiców „uwaga, ucieeekajcie z hopy!”. Później zaczęłam startować w rajdach amatorskich normalnym samochodem. W tym samym czasie byłam sędzią już w rajdach profesjonalnych. Następnym etapem był roczny starty w roli pilota w krajowych mistrzostwach N-grupowym autem. Dużo się wtedy nauczyłam i przeżyłam sporo wypadków, bo mój kierowca to był taki prawdziwy „twardziel” co nigdy nie odpuszcza ;)

5. Kiedy po raz pierwszy wystartowałaś w profesjonalnym rajdzie w roli kierowcy?Mój pierwszy start miał miejsce w 2008 roku w Ukrainie, niedaleko Kamienia Podolskiego. Pojechałam N-grupowym Subaru Impreza jako „zerówka” i było to świetne doświadczenie. Chciałam dojechać do mety i czas nie był ważny. W następnym rajdzie rywalizowałam już z pozostałymi zawodnikami i zdobyłam 4. miejsce. Sukces powtórzyłam w kolejnym rajdzie.

Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata Foto: Auto Świat
Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata

6. Jesteś samoukiem czy masz trenera, który uczy Cię rajdowego rzemiosła?Po ukończeniu trzech rajdów zdałam sobie sprawę, że muszę się wiele nauczyć. Znalazłam nauczyciela w Rosji i tam pojechałam. Moim trenerem został Alexander Potapov, który zdradził mi tajniki rajdowej jazdy. Później uczyłam się również w Polsce, na Litwie, trafiłam na Łotwę, aż powędrowałam do Finlandii.

7. To znaczy, że całkiem sporo trenujeszTak.. A właściwie to nie. Bardzo dużo podróżuje i zmieniam miejsce, ale wcale tak dużo nie jeżdżę (śmiech).

8. Jaki jest Twój rajdowy samochód marzeń?Nie potrafię dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. W tej chwili samochodem marzeń może jest auto klasy Super 2000, może to jest auto klasy R3, a może WRC. Jesteśmy zawodowcami i powinniśmy w 100% wykorzystywać samochód, który dostajemy.

9. Ok. Ale gdybyś miała dowolny wybór?Dla przykładu: nigdy nie miałam doświadczenia z samochodem WRC. Widziałam je kilka razy na zawodach, poza tym w telewizji. Wiem, że jest to inżynieryjny „majstersztyk” i fantastyczny samochód. Ale nigdy nie miałam okazji nim jeździć i nie mogę powiedzieć, że jest to samochód moich marzeń. Mam jednak cichą nadzieję, że ktoś kiedyś zaprosi mnie na jazdę WRC. Tak naprawdę kocham te auta i sądzę, że szybko pojęłabym jak nimi jeździć.Wiesz co, miałam okazję jeździć takim francuskim samochodem Midget. Jest to prototyp z silnikiem o mocy 150 KM, sekwencyjną skrzynią biegów i waży 400 kg. Karoseria wykonana jest z plastiku, nie ma szyb. Tylko silnik, cztery koła i skrzynia biegów. Może przybrać dowolny kształt: Astona Martina, Ferrari, Porsche, Fabii S2000. I pokochałam ten samochód. Tak samo jak moje EVO czy Renault Clio gr. N. To znaczy, że dobrze czuje się w każdym samochodzie, a frajdę sprawia mi po prostu jazda. Jestem profesjonalistką i chcę być na szczycie bez względu na rajdówkę jaką jeżdżę.

10. Miałaś okazję startować w wyścigach na torze. Co wolisz, rajdy czy wyścigi?Jestem kierowcą rajdowym i oczywiście wybieram rajdy. Są dużo bardziej interesujące, podoba mi się otoczka, krajobrazy, wędrujący kibice. Mamy różnorodne trasy, bardzo kręte i bardzo szybkie, hopy – kocham latać :) Rajdy są zdecydowanie trudniejsze od wyścigów i uważam, że to najtrudniejsza dyscyplina sportów samochodowych.

Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata Foto: Auto Świat
Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata

11. Wolisz gdy na prawym fotelu w Twojej rajdówce siedzi kobieta czy mężczyzna?Zawsze wybieram profesjonalnego pilota. Nie ma znaczenia płeć, ważne by wykonywał dobrze swoją pracę. Bardzo często jeździłam z moją koleżanką Natalyą Potapovą, która jest bardzo dobrym pilotem, ale obecnie nie startuje. Teraz na moim prawym fotelu zasiada Szkot Duncan McNiven, z którym pojadę w Barbórce 2012. To bardzo doświadczony pilot, jeździ już ponad 30 lat.

12. Inessa, czym się zajmujesz na co dzień kiedy nie startujesz w rajdach?To zależy od miejsca, w którym się znajduje. W Moskwie spędzam tylko 6 dni w miesiącu. Generalnie jestem modelką i z tym wiąże się moja codzienna praca. Bardzo dużo podróżuje, mam sesje, spotkania itp. Poza tym prowadzę firmę „Tushkanova Motorsport”, która zajmuje się budową samochodów rajdowych, sprzedażą, obsługą, promocją. Chcę pomagać osobom uprawiającym motorsport, aby mogły się przebić. Natomiast w wolnych chwilach ćwiczę jogę. Staram się codziennie ćwiczyć i średnio poświęcam ok. 2-3 godzin. Joga odmieniła moje życie, zaczęłam dbać o swoje zdrowie, zwracam uwagę na to co jem, wyciszyłam się i relaksuje mnie. Przypuszczam, że joga pomaga mi również w rajdach. Jestem bardzo emocjonalną osobą, a dzięki jodze mogę skoncentrować się w rajdówce tylko na jeździe.

13. W wielu sesjach fotograficznych „towarzyszą” Ci samochody. To Twój wybór czy zbieżność?Najbardziej podobają mi się sesje z samochodami. Dzięki nim mogę promować motorsport i dotrzeć do szerszej grupy odbiorców. Chcę łączyć dobry styl z motoryzacją, aby sporty motorowe też były „glamour”. Chcę to zmienić. Piękno też może być silne, mieć charakter i to właśnie wyrażają moje sesje.

14. Może powinnaś pomyśleć o firmie z odzieżą dla kobiet uprawiających motorsport?Już o tym myślałam, ale jest to niszowy temat. Za mało dziewczyn startuje i z punktu widzenia zarobkowego to słaby biznes (śmiech). Może w przyszłości się to zmieni i reaktywuje moje pomysły.

15. Wobec tego ile znasz dziewczyn startujących w Twoim kraju?Jest ich kilka. Wszystkie się znamy, lubimy i kolegujemy. Poziom jest zróżnicowany, ale pochwalę się, że jestem najszybsza  Szanuje ipodoba mi się w dziewczynach uprawiających motorsport, to że robią to z pasji. Są piękne, mają silne charaktery i każda z nich ciężko pracuje, aby móc spełniać swoje marzenia, czyli ścigać się. Jest to szczera miłość do tego sportu i to nas łączy.

Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata Foto: Auto Świat
Inessa Tushkanova - ekskluzywny wywiad dla Auto Świata

16. Czy kiedykolwiek myślałaś o startach w Formule 1?Nie, nigdy o tym nie myślałam. Nie pasjonuje mnie F1, to nie mój świat. Nigdy nie oglądałam, nie śledziłam, nie interesowałam się Formułą. Oczywiście podziwiam chłopaków startujących w bolidach, są bardzo szybcy i utalentowani, ale F1 nie jest mogą bajką.

17. Jesteś modelką i jeździsz w rajdach. Jak zapatrują się na to Twoje koleżanki z branży?Oczywiście myślą, że jestem szalona. Pytają się czasem jak mi poszło na zawodach itd., ale one po prostu tego nie rozumieją i nie dyskutujemy o samochodach zbyt dużo. Jeżeli ktoś się nie ściga, nie pasjonuje się motorsportem, to nie pojmie tego, co czujemy.

18. Atrakcyjna kobieta w rajdach przyciąga męskie towarzystwo. Nie masz problemu z adoratorami podczas zawodów?Nie, nawet nie. Oczywiście dookoła mnie jest pełno uśmiechów i miłych słówek, ale raczej z sympatii. Z resztą mam wiele sesji fotograficznych, również rozbieranych, i facet którego to tak bardzo interesuje może sięgnąć po gazetę :)

19. Często imprezujesz?Nie, nie mam nawet na to czasu ani sił. Po pracy wolę poczytać książkę, spędzić spokojny wieczór. Następnie dnia muszę wstać z samego rana i wykonać wiele rzeczy: ćwiczenia, sesja, trening. Muszę być w dobrej formie cały czas, m.in. po to, żeby osiągać dobre rezultaty w rajdach. W końcu faceci są silniejsi ode mnie, a ja chcę im dorównywać.

20. Kto jest Twoim ulubionym polskim kierowcą?(śmiech) Nie znam ich zbyt wielu, ale kiedy startowałam w Rajdzie Polski to na strefie serwisowej obok mnie swoje stanowisko miał Maciek Oleksowicz. Sympatyczny chłopak. Znam jeszcze kierowcą Lotos Dynamic Rally Team... Kajetan Kajetanowicz!:) On jest bardzo miły, zawsze uśmiechnięty i za każdym razem, gdy się mijaliśmy robił taką słodką minę i wołał: „Iiinnneeessaaa”. Na tym rajdzie często się widywaliśmy i mieliśmy okazję trochę porozmawiać. Z Rajdu Polski najmilej wspominam Kajetana, mam nawet z nim zdjęcie :)

21. Jaki jest Twój cel na Barbórkę 2012 i czym wystartujesz?W Barbórce pojadę swoim Mitsubishi Lancer EVO IX. Niestety zdaje sobie sprawę z tego, że mam niewielkie szanse na dobry wynik i chcę zrobić przede wszystkim dobre show. Nie mam jeszcze pomysłu jak, ale na pewno coś wymyśle :)

22. Kilka słów dla czytelników Auto Świat?Cieszcie się życiem, bądźcie szczęśliwi i róbcie to co kochacie i czujecie w sercu. Pozdrawiam

Z Inessą Tushkanovą rozmawiał Radosław Turek.