• Amerykanie pod lupę biorą samochody po 90 dniach eksploatacji i wyliczają średnią usterek na 100 egzemplarzy
  • W tegorocznym badaniu sprawdzono 76 256 nowych aut z rocznika 2019. Ankietowani właściciele musieli odpowiedzieć na 233 pytania dotyczące użytkowanych pojazdów
  • W ścisłej czołówce nie są już marki japońskie (Lexus i Toyota), ale firmy z Korei. JD Power wspomina o przepaści dzielącej koreańską trójkę od reszty świata

Jakość samochodów można oceniać na wiele sposobów. Trzeba przyznać, że amerykański JD Power z powodzeniem i konsekwencją stosuje tę samą metodę znaną od lat. Amerykanie pod lupę biorą bowiem nowe samochody po 90 dniach eksploatacji. Innymi słowy, auta świeżo odebrane z salonu.

Miernikiem jakości jest niezmiennie wskaźnik usterek (PP100 czyli liczba awarii na 100 aut) odnotowanych w ciągu trzech pierwszych miesięcy od odebrania nowego auta z salonu. Oczywiście im niższy, tym lepiej. Co zatem może się popsuć albo zirytować właściciela nowego pojazdu? Wbrew pozorom nie tylko najbardziej zaawansowana technika, ale i drobiazgi, które w ogóle nie powinny się zdarzyć.

Okazuje się, że popsuć się może nie tylko to, z czym koncerny samochodowe zmagają się od dłuższego czasu (przede wszystkim pozostawiające sporo do życzenia systemy multimedialne, nawigacja oraz nowoczesne układy wspomagające kierowcę). Powracają tradycyjne usterki, które były zmorą kierowców przed laty. Dave Sargent z JD Power wskazuje takie problemy, jak niedoskonałości warstwy lakierniczej, kłopoty z układem hamulcowym i zawieszeniem oraz z silnikiem (coraz częściej pojawiająca się kontrolka „check engine”).

Amerykanie podkreślają, że im bardziej zaawansowana technika, tym właściciele mają coraz większe problemy. Szczególnie dotyczy to firm z segmentu premium. Uśredniony wskaźnik usterek dla luksusowych marek wynosi 6,1 na 100 egzemplarzy, co oznacza gorszy wynik niż w zeszłym roku. Znacznie lepiej jest w przypadku marek masowych (3,5 na 100 sztuk). Na tym nie koniec złych wiadomości.

Z tegorocznego raportu wynika, że dla wielu marek uzyskanie jak najniższego wskaźnika usterek okazało się zbyt dużym wyzwaniem. Aż 18 producentów zaliczyło gorsze noty. Na dodatek słabsze noty powyżej średniej dla całej branży odnotowały marki europejskie. W tegorocznym rankingu producenci z Europy wypadają gorzej nie tylko od firm z Azji, ale nawet lokalnych amerykańskich firm.

Są też i dobre wieści – 13 firm poprawiło swoje notowania. Znamienne, że w ścisłej czołówce nie są już marki japońskie (Lexus czy Toyota) ale firmy z Korei. Genesis, Hyundai i KIA to trzy najwyżej ocenione firmy w tegorocznym rankingu. Co więcej JD Power wspomina nawet o przepaści dzielącej koreańską trójkę od reszty świata. Jest czego gratulować. 

Miejsce Marka Liczba problemów na 100 pojazdów (rocznik 2019)
1 Genesis 63
2 KIA 70
3 Hyundai 71
4 Ford 83
5 Lincoln 84
6 Chevrolet 85
7 Nissan 86
8 Dodge 90
9 Lexus 90
10 Toyota 90
11 Buick 92
Średnia dla całej branży 93
12 GMC 94
13 Mazda 94
14 Mercedes 94
15 Porsche 96
16 Honda 98
17 Cadillac 100
18 Jeep 100
19 Infiniti 101
20 BMW 102
21 RAM 105
22 Audi 106
23 MINI 107
24 Acura 110
25 Chrysler 113
26 Subaru 113
27 Volkswagen 113
28 Volvo 114
29 Alfa Romeo 118
30 Mitsubishi 121
31 Land Rover 123
32 Jaguar 130

Jak co roku, nie zabrakło także wyróżnień dla najlepszych modeli w poszczególnych klasach. Najwięcej nagród zebrała koreańska trójka. Na liście wyróżnionych wskazano m.in. takie samochody jak Genesis G70, Hyundai Santa Fe, Hyundai Accent, Hyundai Sonata, Hyundai Veloster, Kia Forte, Kia Rio, Kia Optima, Kia Sedona, Kia Stinger oraz Kia Sportage. W przypadku marek japońskich są to m.in. Honda CR-V, Lexus RX, Nissan Rogue, Nissan Maxima, Toyota Corolla, Toyota Avalon, Toyota Sienna. Wśród aut europejskich wyróżniono zaś Audi A7, BMW serii 2, 4 i X4, Mercedesa CLS, GLC i GLE.

Nagrodzono także samochody marek amerykańskich. Wśród uhonorowanych są m.in. Cadillac Escalade, Chevrolet Equinox, Chevrolet Malibu, Chrysler 300, Dodge Caravan, Dodge Challenger, Ford Escape, Ford F-150 czy Lincoln Nautilus.