W tydzień po zaprezentowaniu Golfa po face liftingu Volkswagen pokazał także odmianę z napędem elektrycznym – e-Golf. Prezentacja odbywa się na salonie w Los Angeles – nie bez powodu, w Kalifornii auta z napędem elektrycznym i wszelkie alternatywne napędy są bardzo popularne.

Największa zmiana, jaka nastąpiła w e-Golfie w stosunku do poprzedniego modelu, to nowe akumulatory litowo-jonowe o zwiększonej pojemności (zamiast 24,2 kWh mają teraz 35,8 kWh).

Zwiększenie pojemności baterii pozwoliło wydłużyć zasięg na jednym ładowaniu – nowy e-Golf może przejechać teoretycznie ok. 300 km. W praktyce, gdy kierowca będzie szybko przyspieszał, korzystał z klimatyzacji, ogrzewania i innych odbiorników prądu w aucie zasięg wyniesie 200 km.

Na stacji szybkiego ładowania prądem 40 A akumulatory e-Golfa można naładować do 80 proc. w ciągu godziny. Ładowanie z elektrycznej instalacji domowej zajmuje 6 godzin.

Samochód ma mocniejszy o 15 kW silnik – teraz motor rozwija 100 kW (czyli 136 KM). Większa moc pozwoliła zwiększyć prędkość maksymalną do 150 km/h. Przyspieszenie do „setki" wynosi 9,6 s.

Nowy VW e-Golf w kokpicie zamiast tradycyjnych zegarów ma cyfrowy wyświetlacz. Nowością jest też system multimedialny, który kierowca może obsługiwać gestami ręki.

Podczas prezentacji e-Golfa na salonie w Los Angeles Volkswagen poinformował, że auto nie jest jeszcze oferowane w sprzedaży. Nie podano także jego ceny.