Yvan Muller cieszy się szczególną pozycją wśród zawodników WTCC: jest trzykrotnym zdobywcą tytułu mistrzowskiego (w latach 2008, 2010 i 2011) i posiadaczem wielu rekordów tej serii wyścigowej w zakresie liczby zwycięstw, liczby punktów, zdobytych pole positions i okrążeń przejechanych w roli lidera. W sezonie 2013 pochodzący z Alzacji sportowiec potwierdza swoją klasę, prowadzi z dużą przewagą w klasyfikacji kierowców i ma szansę zdobyć swoje czwarte mistrzostwo świata już w najbliższej rundzie, która odbędzie się w dniach 7-8 września br. w Sonomie (USA).

Dzięki swoim cechom takim jak szybkość, regularność i inteligencja w taktyce rywalizacji, Muller stanowi doskonały nabytek dla zespołu Citroën Racing, formującego skład zawodników na sezon 2014. „Od kiedy angażujemy się w sport samochodowy, czy to Rajdowe Mistrzostwa Świata (WRC), czy wytrzymałościowe rajdy terenowe, zawsze staramy się ściągać do siebie najlepszych kierowców” – przypomina Yves Matton, Dyrektor Citroën Racing.

- „W naszym nowym przedsięwzięciu stawiamy sobie ambitne cele. Zasilenie zespołu kierowcą tak doświadczonym z pewnością pomoże nam w ich osiągnięciu. W tym sezonie Yvan pokazuje, że jest u szczytu swoich możliwości, a jego pragnienie kolejnych zwycięstw nie zostało jeszcze zaspokojone. Ponadto, będzie on idealnym partnerem zespołowym dla Sébastiena Loeba. Obydwaj pochodzą z tego samego regionu, znają się od dawna i darzą wzajemnym szacunkiem, co zapewni nam naturalną spójność zespołu”.

Yvan Muller, który do tej pory startował w seriach wyścigów samochodów turystycznych dla czterech producentów, do swego nowego zadania podchodzi podchodzi z motywacją i entuzjazmem: „Starty w barwach zespołu Citroën Racing od sezonu 2014 będą dla mnie wielkim zaszczytem. Jestem kierowcą wyścigowym, ale pasjonują mnie rajdy samochodowe, toteż zawsze z zainteresowaniem śledziłem rywalizację w WRC i byłem świadkiem zwycięskich lat Citroëna i Sébastiena Loeba. Teraz będziemy świadkami fascynującej sytuacji: marka tak utytułowana i doświadczona w dziedzinie rajdów zadebiutuje na nowym polu - wyścigowym, na którym będzie musiała uczyć się wszystkiego od początku. Ja w przeszłości wstępowałem już do zespołów nie mających dużego doświadczenia w tej dyscyplinie. Szczególnie motywuje mnie fakt, że poza wykonywaniem roli kierowcy będę mógł wnieść moją wiedzę i praktykę i przyczynić się do starań o sukces” – mówi Yvan Muller.

Kontrakt zawarty z Yvanem Mullerem obejmuje sezony 2014 i 2015. Po pierwszych próbach za kierownicą Citroëna C-Elysée WTCC na torze Val de Vienne, zawodnik weźmie udział w pełnym programie testowym, trwającym aż do rozpoczęcia sezonu wyścigowego WTCC 2014.

YVAN MULLER: „NOWE POKOLENIE SAMOCHODÓW – LŻEJSZYCH, MOCNIEJSZYCH I SKUTECZNIEJSZYCH”

Jakie są twoje wrażenia po pierwszych kontaktach z zespołem Citroën Racing?

„Przede wszystkim, dostrzegam wielki profesjonalizm, co oczywiście mnie nie dziwi w zespole mającym w swoim dorobku tak imponującą listę sukcesów rajdowych. Ja w swojej dotychczasowej karierze startowałem w zespołach włoskich, niemieckich, hiszpańskich i angielskich, zatem już od dawna nie miałem okazji pracować z Francuzami. Tutaj i sposób myślenia i funkcjonowania organizacji są inne – przy czym nie oceniam, czy lepsze, czy gorsze, muszę po prostu przestawić się i przyswoić sobie metody działania zespołu Citroën Racing. Powinienem też szybko odświeżyć sobie automatyzm języka, ponieważ w dziedzinie zawodowej od tak dawna porozumiewam się po angielsku, że zauważam u siebie chwile wahania, gdy szukam właściwych terminów francuskich. Wszystko to dopiero się zaczyna i dzieje się szybko, ale już poczułem się dobrze wśród ludzi z Citroëna”.

Twoje osiągnięcia w WTCC robią wielkie wrażenie. Co uważasz za receptę na sukces w tej kategorii sportu samochodowego?

„To proste: trzeba być szybkim i dojeżdżać do mety, zdobywając przy tym jak najwięcej punktów! Ale ta dyscyplina jest znacznie bardziej złożona niż może się wydawać. Główna trudność wynika z faktu, że na rundę składają się dwa wyścigi. Co więcej, stosuje się zasadę odwróconej kolejności startowej czyli ten, kto w pierwszym startował z pole position, w drugim rusza z dziesiątego pola startowego. Jadąc w trzonie peletonu trzeba umieć uniknąć pułapek zastawianych przez konkurentów, by mieć szansę wyjść na prowadzenie. To głównie z tego powodu największe widoki na zajmowanie czołowych miejsc mają tam kierowcy z dużym doświadczeniem”.

Wydaje się, że wielkie znaczenie ma również precyzja i delikatność w prowadzeniu…

„To prawda. W przeciwieństwie do większości serii wyścigowych, w WTCC startują głównie samochody z napędem przednim, a to oznacza bardzo szybkie zużywanie przednich opon, obciążonych jednocześnie funkcją kierowania i napędzania. W prowadzeniu takich aut trzeba uwzględniać i umieć regulować tempo zużywania ogumienia na trasie całego wyścigu. Sądzę jednak, że regulamin na sezon 2014 zostanie pod tym względem złagodzony”.

Masz za sobą pierwsze próby Citroënem C-Elysée WTCC. Jakie są twoje wrażenia?

„W porównaniu z samochodami, jakimi startowałem w ostatnich sezonach, jest to auto lżejsze, mocniejsze i bardziej skuteczne dzięki lepszej aerodynamice. Ma także szersze opony i większe hamulce. W sumie więc wszystko jest lepsze – to nowe pokolenie samochodów będzie szybsze od obecnego. Jednocześnie, nadal jest to touring car - samochód turystyczny, choć w wydaniu wyścigowym, a więc pojazd nieco łatwiejszy w prowadzeniu. Od pierwszej chwili mam wrażenie, że Citroën C-Elysée WTCC stanowi dobrą podstawę do dalszej pracy. Czekam z niecierpliwością na udział w pracach doświadczalnych i rozwojowych nad nim”.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z Sébastienem Loebem?

„Oczywiście. Było to w latach 90., przy okazji jednego z wyścigów serii Trophée Andros w Wogezach. Byliśmy członkami tego samego klubu; jego prezes przedstawił mi wtedy „niezwykle obiecującego młodego chłopaka”. Byłem świadkiem rozkwitu kariery Sébastiena i dzisiaj patrzę ze szczerym podziwem na wszystko, czego dokonał. Dziewięć tytułów Rajdowego Mistrza Świata – aż trudno w to uwierzyć! Mam świadomość, co to oznacza. Moje statystyki też są dobre, ale pod względem osiągnięć nie mogę nawet porównywać się z Sébastienem Loebem”.

Rzadko się zdarza, by w jednym zespole występowało dwóch tak utytułowanych zawodników. Jak wyobrażasz sobie waszą współpracę?

„Jestem pewien, że będzie nam się świetnie współpracowało. Jesteśmy dojrzałymi sportowcami. Dawno wyrośliśmy z tego, by odczuwać potrzebę wzajemnego udowadniania sobie czegokolwiek. Wiemy, co to znaczy wspólnie pracować na sukces producenta. Zawodnik powinien przede wszystkim kierować się interesem drużyny – ja zawsze wyznawałem tę zasadę. Oczywiście, lubię stawać na najwyższym stopniu podium, ale niejako przy okazji, bo moim pierwszym zadaniem jest zdobywanie punktów dla zespołu. Solidarność pomiędzy członkami zespołu stanowi w tym sporcie jeden z podstawowych czynników składających się na sukces”.

YVAN MULLER – FAKTY

 Urodzony 16 sierpnia 1969 r. w Altkirch (Francja)

 Rozpoczęcie kariery sportowej: 1979 (karting)

Największe osiągnięcia:

 1986: Kartingowe Mistrzostwo Europy

 1992: Mistrzostwo Wlk. Brytanii Formuły (F3000)

 1995: Mistrzostwo Francji w wyścigowej serii Superturismo (BMW)

 1995-2006: 10 kolejnych tytułów w serii Trophée Andros

 2003: Mistrzostwo Wlk. Brytanii BTCC (Brytyjskie Wyścigowe Mistrzostwa Samochodów Turystycznych) (Vauxhall)

 2008: Mistrzostwo Świata WTCC (Wyścigowych Mistrzostwach Świata Samochodów Turystycznych) (Seat)

 2010: Mistrzostwo Świata WTCC (Chevrolet)

 2011: Mistrzostwo Świata WTCC (Chevrolet)