Jak poprawić miejskie auto, które ma najlepszą przestronność w swojej klasie? Honda uznała, że Jazza trzeba... powiększyć! W stosunku do poprzednika nadwozie wydłużono aż o 9,5 cm i o 3 cm dalej rozsunięto od siebie osie.

Tak radykalne zmiany umożliwiło zastosowanie nowej platformy, którą Jazz dzieli z HR-V. Efekt to jeszcze większa i funkcjonalniejsza kabina, w której swobodnie zmieści się 4 dorosłych. Wysokość siedzisk pozwala wygodnie wsiadać np. seniorom, a duże otwory drzwi – łatwo zapinać dziecko w foteliku.

Funkcjonalność nie kończy się jednak na transporcie pasażerów. Bardzo niski próg załadunku (na wysokości kolan przeciętnego mężczyzny) sprawia, że nie trzeba wysoko unosić np. toreb z zakupami, żeby włożyć je do bagażnika. Kanapę składa się na płasko (przestrzeń o poj. 880 l).

Poza tym znalazł się tu znany z innych modeli Hondy system Magic Seats, pozwalający zablokować siedziska w pionie. Można też regulować nachylenie oparcia i złożyć przedni fotel – całkiem jak w vanie!

W kokpicie czuć, że Honda chce być nowoczesna – radio, nawigację i klimatyzację obsługuje się dotykowo, nie ma tu tradycyjnych pokręteł ani guzików. System multimedialny bazuje na Androidzie, ma dostęp do internetu oraz funkcje MirrorLink i Wi-Fi.

Szkoda tylko, że tworzywa pochodzą z minionej epoki – są marnej jakości. Na czasie jest za to bezpieczeństwo: system unikania kolizji nie wymaga dopłaty, a w skład opcjonalnego pakietu Advanced Driver Assist System wchodzą m.in. adaptacyjny tempomat i asystenci pasa ruchu oraz rozpoznawania znaków drogowych.