Tak wygląda pełnowymiarowy SUV w Ameryce. Lincoln Navigator nowej generacji robi wrażenie swoim rozmiarem i jeszcze wyższym poziomem luksusu. Produkcyjny model jest bardzo zbliżony do konceptu, który pokazano podczas ubiegłorocznej edycji New York Auto Show. Naturalnie, seryjna wersja SUV-a straciła otwierane do góry drzwi, ale cała reszta pozostała niemal taka sama. I bardzo dobrze!

W obszernym, trzyrzędowym wnętrzu nikt nie będzie narzekał na warunki podróżowania. Kabinę samochodu należycie wyciszono i wyposażono we wszelkie dostępne udogodnienia, m.in. w nowoczesne multimedia, pokładowe WiFi, funkcję bezprzewodowego ładowania telefonu, panoramiczny dach i 20-głośnikowy system audio. Fotele kierowcy i pasażera z przodu oferują regulację w aż 30 kierunkach, posiadają też funkcje masażu, podgrzewania i wentylowania.

W konstrukcji nowego Lincolna Navigatora w większym stopniu wykorzystano aluminium, więc jego masa własna spadła o ok. 90 kg. To jednak nadal kawał samochodu. Do jego płynnego napędzania zastosowano 450-konny silnik benzynowy V6 twin-turbo, współpracujący z 10-stopniowym „automatem”. Nie jest to „V8-ka”, ale ten zestaw również wydaje się odpowiedni.