Nie bez powodu nazywany jest „zielonym piekłem”. Tak go nazwał Jackie Stewart, trzykrotny mistrz świata Formuły 1, który na tym torze wygrał po raz pierwszy w 1960 roku.

Pierwsze plany wybudowania toru wyścigowego na pogórzu Eifel narodziły się już w 1907 roku, ale ich realizację przerwał wybuch I wojny światowej. Na początku lat dwudziestych XX wieku do pomysłu powrócił Otto Creutz, szef niemieckiego autoklubu ADAC. Wespół z ówczesnym burmistrzem Kolonii i przyszłym kanclerzem Niemiec - Konradem Adenauerem w niedzielę 27 września 1925 roku dokonali wmurowania kamienia węgielnego. Ta inwestycja miała pomóc bezrobotnym, a także ukazać siłę niemieckiego budownictwa.

Projekt toru stworzył architekt Hans Weidenbrück. Pierwsze zwody na nowym torze odbyły się 18 czerwca 1927 roku. Był to wyścig motocykli, który wygrał legendarny niemiecki zawodnik Rudolf Caracciola.

Tor miał kilka wariantów, które związane były z długością. Najsławniejsza stała się pętla północna – Nordschleife, która ma długość 28,265 m i 176 zakrętów.

W okresie II wojny światowej Nürburgring pełnił rolę centrum ewakuacyjnego i wojskowego szpitala. W 1944 roku zniszczyły go alianckie wojska i dopiero po pięciu latach powrócił do dawnej świetności. Pierwszy wyścig Formuły 1 odbył się tutaj 29 lipca 1951 roku, a jego zwycięzca został późniejszy mistrz świata Alberto Ascari.

Jednym z najtragiczniejszych kart historii tego toru był wypadek Niki Laudy, który wydarzył się 1 sierpnia 1976 roku. Austriak przeżył tylko dzięki szybkiej pomocy kolegów, którzy wyciągnęli go z płonącego bolidu. W tym momencie służby ratownicze znajdowały się zbyt daleko od miejsca zdarzenia. Ten moment zadecydował o dlszych decyzjach, które spowodowały zwiększenie wymagać dotyczących bezpieczeństwa.

Na Nürburgringu odbyło sie 40 wyścigów o grand Prix Formuły 1. Pięć z nich wygrał Michael Schumacher. Dzięki niemu w 1995 powróciła tutaj Formuła 1 i przetrwała aż do 2013 roku.

W marcu 2014 roku obiekt został zakupiony przez spółkę Capricorn z Düsseldorfu za 100 mln euro, która zobowiązała się do zainwestowania 25 mln euro. Niemiecka firma, która zajmuje się produkcją części do samochodów, ma obok eksploatacji toru wybudować centrum technologiczne.

Obecnie odbywają się tutaj różne sportowe imprezy jak m.in. wyścig 24-godzinny, mistrzostwa Europy ciężarówek, ale nie należy w przyszłości wykluczyć powrotu Formuły 1.