Kia Ceed GT– kompaktowy hot hatch

To bez wątpienia najbardziej rasowa i pożądana wersja kompaktowego hatchbacka Kii, którego charakter dopieszczał zespół inżynierów pod kierownictwem Alberta Biermana. To jeden z najlepszych specjalistów na świecie, który przez wiele lat zajmował się „podkręcaniem” samochodów BMW ze stajni M GmbH, a teraz jest szefem działu Hyundai-Kia Vehicle Test & High-Performance Development.

Ceed GT dostał benzynowy turbodoładowany silnik 1.6 o mocy 204 KM i momencie 265 Nm, który czyni go najszybszą wersją w rodzinie Ceeda i dostarczającą najwięcej frajdy z dynamicznej jazdy. Auto ma sportowe, obniżone o 5 mm w porównaniu ze zwykłymi wersjami modelu, zawieszenie ze sztywniejszymi sprężynami i charakterystyką pracy dopasowaną do sportowego charakteru modelu, większe, 320-milimetrowe tarcze hamulcowe z przodu oraz inną charakterystykę  pracy układów stabilizacji toru jazdy i kontroli trakcji, które pozostawiają kierowcy większą swobodę podczas agresywnej jazdy. Standardem są także opony Michelin Pilot Sport 4 oraz sportowy układ wydechowy wyposażony w dodatkowe przepustnice i generator dźwięku wzmacniający basowe brzmienie silnika.

Sportowy potencjał samochodu zdradzają też modyfikacje stylistyczne, które objęły wygląd pasa przedniego z nowym kształtem zderzaka z powiększonymi wlotami powietrza o strukturze plastra miodu, błyszczącym czarnym wykończeniem tygrysiego nosa, czyli osłony chłodnicy z chromowanym obramowaniem i subtelnym oznaczeniu „GT”. Nowe są także 18-calowe alufelgi z centralną czerwoną nakrętką, zaciski tarcz hamulcowych lakierowane na czerwono, szeroki tylny zderzak z czarnym dyfuzorem i spojler dachowy.

We wnętrzu uwagę zwraca spłaszczona u dołu kierownica, profilowane fotele zaprojektowane specjalnie z myślą o tej wersji oraz aluminiowe nakładki na pedały i metalizowane nakładki na progach. Pod względem przestronności, funkcjonalności i poziomu wyposażenia Ceed GT nie będzie odbiegać od pozostałych wersji Ceeda. Kia nie ujawnia jeszcze osiągów modelu. Do pierwszych klientów powinien on trafić  wiosną przyszłego roku.

Kia Ceed GT Line –przyprawiony na sportowo

GT Line jest pakietem stylistyczno-wyposażeniowym, który oferowany będzie w wersjach nadwoziowych hatchback i kombi (w ProCeedzie to standard). Wzorowany na topowej odmianie GT nadaje kompaktom Kii bardziej sportową aparycję i dynamiczniejszy charakter. W skład pakietu wchodzą m.in.: lakierowana na wysoki połysk czarna osłona wlotu powietrza do chłodnicy z obramowaniem w kolorze satynowanego chromu, nowe 17-calowe (opcjonalni, 18-calowe) alufelgi w stylu GT Line oraz przeprojektowane zderzaki. W kabinie dynamiczny klimat podkreśla spłaszczona u dołu kierownica, sportowe fotele wykończone czarnym materiałem i jasnoszarą skórą syntetyczną (w opcji można zamówić profilowane fotele z modelu GT).

Pakiet GT Line będzie można zamówić z silnikami: 1.0 T-GDi o mocy 120 KM, 1.4 T-GDi o mocy 140 KM oraz dieslem CRDi „Smartstream” o pojemności 1,6 l w wariantach 115 lub 136 KM. Wszystkie podobnie jak ProCeed oferowane są seryjnie z manualną 6-biegową skrzynią, natomiast do mocniejszego benzyniaka i diesla da się zamówić siedmiobiegową skrzynię dwusprzęgłową.

Auta w wersjach GT Line wejdą do sprzedaży w pierwszym kwartale 2019 roku i podobniej jak wszystkie modele Kia, będą objęte 7 gwarancją (lub do przebiegu 150 tys. km)

Kia e-Niro – z imponującym zasięgiem

Hybrydowe Niro znane jest już na naszym rynku (w ofercie są odmiany HEV i PHEV), teraz przyszedł czas na wersje z całkowicie elektrycznym napędem. W topowej wersji e-Niro ma litowo-jonowe akumulatory o pojemności 64 kWh, silnik elektryczny o mocy 150 kW (204 KM) i momencie 395 Nm i jest w stanie przejechać w mieście nawet 615 km. W cyklu mieszanym jego zasięg wynosi 485 km. Obydwie dane zostały potwierdzone testami w ramach nowego europejskiego cyklu pomiarowego WLTP.

Foto: Auto Świat
Kia e-Niro

Trzeba przyznać, że to imponujące wyniki, których nie powstydziłyby się modele z tradycyjnym napędem, tym bardziej ze auto jest szybkie i dynamiczne – do setki przyspiesza w 7,8 s. Ładowanie akumulatorów przy wykorzystaniu 100-kolowatowej stacji szybkiego ładowania ma zajmować w tym przypadku niespełna godzinę (do pojemności 80 proc.).

W ofercie znajdzie się też nieco słabsza wersja e-Niro z akumulatorami o pojemności 39,2 kWh i słabszym motorem o mocy 100 kW (136 KM). W tej wersji e-Niro może przyspieszać do setki w 9,8 s, a jego zasięg wyniesie 321 km.

Sprzedaż crossovera e-Niro na wybranych rynkach w Europie rozpocznie się jeszcze w tym roku, natomiast do Polski auto trafi najprawdopodbniej za kilkanaście miesięcy.