Ekipa z Milton Keynes przedstawiła najnowszy bolid dzień przed oficjalnymi testami w Jerez. Samochód tak naprawdę jest stale rozwijaną konstrukcją RB5, która wyszła spod rąk Adriana Newey’a w 2009 roku.

Regulaminowe zmiany (ograniczenia) wymusiły obniżenie nosa (dzięki czemu osiągnięto charakterystyczny w tym sezonie uskok na wysokości połączenia z monokokiem) oraz przeprojektowanie układu wydechowego. Tym samym inżynierowie musieli zrobić krok wstecz względem dyfuzora i opracować zupełnie nowy, zgodny z wymogami, który będzie wytwarzał podobną siłę docisku. W ubiegłym sezonie krążyła powszechna opinia, że zespół Red Bull Racing miał najbardziej zaawansowany system z całej stawki i teraz musi podporządkować się ograniczonym przepisom.

„To czwarta ewolucja RB5” - wyjaśnił Adrian Newey. – „Odczuwamy presję, by utrzymać naszą pozycję w nadchodzącym sezonie. Zadanie tej zimy było trudne. Przy wprowadzonych ograniczeniach pozycji końcowej części układu wydechowego, straciliśmy technikę wydechu, którą udało nam się rozwinąć i w której prawdopodobnie przodowaliśmy w ostatnich latach. Tej zimy trzeba było przeanalizować wszystko od nowa. Oczywiście trudno powiedzieć, czy zmiana regulaminu dotknie nas bardziej niż inne zespoły. Przypuszczalnie jako jedyni zaprojektowaliśmy ubiegłoroczny samochód - RB7 - na bazie takiej pozycji wydechu, a zatem być może teraz stracimy więcej od innych. Czas pokaże. Dobrze będzie wyjechać na trochę testów i zobaczyć, gdzie lokuje się nasz bolid”.

Podstawowy skład zespołu Red Bull Racing tworzą Sebastian Vettel i Mark Webber. Do ekipy dołączył zwolniony z Toro Rosso Sebastien Buemi, który będzie pełni rolę trzeciego kierowcy.

Sebastian Vettel, Mistrz F1 2012, spodziewa się ciekawej rywalizacji w zbliżającym się sezonie: „Przyglądając się bolidom, nie ma zbyt wiele miejsca dla projektantów i ich innowacyjnych pomysłów. W ostatnich dwóch latach odebrano nam dwie ważne rzeczy: podwójne dyfuzory, system ukadu wydechowego. Trochę nam tego Brakuje i z tego powodu ciężko będzie stworzyć różnicę. Oczywiście liczymy, że nasz bolid będzie lepszy od pozostałych, ale nie będzie łatwo. Uważam, że bolidy będą dość podobne do siebie, a różnice między nimi będą jeszcze mniejsze. Zapowiada się zatem bardzo interesujący i zacięty sezon”.