• Wczoraj postanowiono zaostrzyć kary dla kierowców łamiących przepisy
  • Zaostrzenie kar obejmie kierowców poruszających się po drogach gminnych, powiatowych, wojewódzkich i krajowych
  • Co zaskakujące i wręcz bulwersujące, nowe przepisy, w myśl których prawa jazdy będą obligatoryjnie zabierane za kolejne wykroczenia, nie obejmą piratów drogowych poruszających się po autostradach czy drogach ekspresowych

Po dwóch latach rekordowego bezpieczeństwa na polskich drogach, obserwujemy niepokojący wzrost liczby wypadków - zauważa Łukasz Zboralski z brd24.pl. W pierwszych czterech miesiącach 2023 r. liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o ponad 11 proc., a liczba rannych i kolizji odpowiednio o 9 i 16 proc. w porównaniu do tego samego okresu w poprzednim roku. Z tego powodu szykuje się zmiana w przepisach i kolejne zaostrzenie kar.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Utrata prawa jazdy za kolejne wykroczenia

Ostatnie, wczorajsze posiedzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (BRD) przyniosło decyzję o zaostrzeniu kar dla kierowców łamiących przepisy drogowe. W szczególności chodzi o kierowców przekraczających dopuszczalne prędkości. Rozważane jest rozszerzenie przepisu, który pozwala na automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o co najmniej 51 km/h. Obecnie takie sankcje dotyczą tylko kierowców, którzy przekraczają prędkość w obszarze zabudowanym. Teraz ma to również dotyczyć kierowców na drogach poza miastami.

Jednak ta propozycja wydaje się być tylko półśrodkiem. Nowe przepisy będą dotyczyć piratów drogowych poruszających się po drogach gminnych, powiatowych, wojewódzkich i krajowych. Nie obejmą jednak tych, którzy przekraczają prędkość na autostradach czy drogach ekspresowych (z wyłączeniem niewielu odcinków jednojezdniowych dróg ekspresowych).

Jak słusznie zauważa brd24.pl, to zaskakujące i wręcz niezrozumiałe, zwłaszcza w kontekście ostatnich poważnych wypadków na drogach szybkiego ruchu. Przykładem może być przypadek Sebastiana M., który jadąc z prędkością ponad 300 km/h na autostradzie A1, spowodował wypadek, w wyniku którego zginęła cała rodzina. Sebastian M. uciekł z kraju i został zatrzymany w Dubaju, ale do dziś Zjednoczone Emiraty Arabskie nie odpowiedziały na polski wniosek o jego ekstradycję.

Za co zabierają prawo jazdy

Przepis, w myśl którego prawo jazdy jest obligatoryjnie zabierane, nie dotyczy tylko przekroczenia dozwolonej prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym. Wykroczeń, za które można stracić prawo jazdy (i to nie jedynie na trzy miesiące), jest znacznie więcej. Bardzo szczegółowo opisaliśmy je na łamach "Auto Świata" w poniższym artykule:

To tylko wykroczenia, a możesz stracić prawo jazdy. Zasady są bezlitosne