Najczęściej bazowe wersje samochodów, nawet tych drogich, rozpoznamy po stalowych felgach. Raczej nie ma co również liczyć na jakiekolwiek dodatki stylistyczne, które mogłyby uatrakcyjnić wizualnie podstawową wersję, chociaż część producentów już nawet te najtańsze auta oferuje z klamkami lub lusterkami w kolorze nadwozia. Jeszcze większe zaskoczenie czeka jednak we wnętrzach najtańszych wersji. Okazuje się, że dla części producentów nawet centralny wyświetlacz jest zbytecznym dodatkiem. Całe szczęście, że te daleko idące oszczędności nie obejmują elementów podnoszących poziom bezpieczeństwa - chociaż to akurat nie przejaw dbałości producentów, tylko chęć uzyskania bardzo dobrego wyniku w testach zderzeniowych.