Minister pytany o wdrożenie Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK), zaznaczył, że nie złoży deklaracji, dopóki nie otrzyma analizy, która "pojawi się w ciągu dwóch tygodni". "Natomiast jest realne, że zrobimy to do końca tej kadencji. Nie tylko dlatego, że jesteśmy zdeterminowani, ale i dlatego, że wycofaliśmy się z pewnych elementów tego projektu" - powiedział.

Dodał, że rozpoczęły się również "prace nad pakietem deregulacyjnym", bo - jak mówił - "niektóre obostrzenia w tej dziedzinie wydają się nadmiarowe".

Dopytywany, kiedy kierowcy nie będą mieli obowiązku wożenia przy sobie dowodu rejestracyjnego i polisy OC, Zagórski odparł, że związany z tym projekt został przyjęty przez rząd i wysłany do Sejmu. "Myślę, że realna jest druga połowa tego roku" - powiedział. "Formalnie powinniśmy sprawę sfinalizować legislacyjnie przed 4 czerwca. Ale obawiam się, że ze względu na kalendarz parlamentarny może być mały poślizg" - wyjaśnił minister.

Zagórski został też zapytany o okres próbny dla początkujących kierowców, który miał obowiązywać od 4 czerwca, co jednak zależało od wdrożenia CEK. "Nowej wersji ewidencji kierowców w tym terminie na pewno nie będzie" - podkreślił minister.

Jego zdaniem "z okresu próbnego dla młodych kierowców można by w ogóle zrezygnować". "Zgłosiłem taki pomysł. Ostatecznie się na to nie zdecydowaliśmy, ale we wspomnianym pakiecie deregulacyjnym przyjrzymy się i tej kwestii" - zapewnił.

Pytany, jakie są inne planowane ułatwienia, minister wskazał, że "być może udałoby się zrezygnować z obowiązku wożenia przy sobie prawa jazdy". "Ale tu w grę wchodzą dwie przeszkody, czyli stan prac nad CEK oraz kwestie związane z zastrzeganiem uprawnień do kierowania pojazdami" - dodał Zagórski.(PAP)