IMGW wydało komunikat dotyczący występowania zamglenia w piątek 7 października: "Rano w południowej połowie kraju utrzymywały się będą liczne mgły ograniczające widzialność do 100 m". Kraj miejscami mogły spowić mgły radiacyjne.

Zjawisko takie powstaje w momencie, gdy mamy do czynienia z bezwietrzną i bezchmurną pogodą. Mgła radiacyjna potrafi ograniczać widoczność nawet do kilku metrów i w okresie jesienno-zimowym utrzymywać się do kilku dni. Choć pojawia się ona również latem, to właśnie w chłodnym okresie daje się we znaki ludziom, a szczególnie potrafi utrudnić jazdę samochodem.

Czym jest mgła radiacyjna?

Jak powstaje? Bezchmurne noce sprzyjają powstawaniu mgły radiacyjnej. Kiedy ciepło wypromieniuje w górę, warstwy powietrza stykające się z ziemią zwiększają swoją wilgotność względną, przez co para wodna znajdująca się w powietrzu skrapla się.

Mgły radiacyjne dzielą się na dwa rodzaje, ze względu na ich wysokość:

  • Mgły radiacyjne przyziemne — powstają przy gruncie, a ich pułap osiąga do 50 metrów. 
  • Mgły radiacyjne górne — powstają na wysokości od 200 do 2000 metrów. 

Ze względu na wysokość, niebezpieczna dla kierowców jest mgła radiacyjna przyziemna. Ta druga może utrudniać życie na przykład pilotom samolotów.

Zjawisko to z reguły jest lokalne i ma mocno ograniczony zasięg, jednak zdarzają się sytuacje, gdy podczas wyżowej pogody i po szybkim wychłodzeniu powietrza w dolnej troposferze powstają mgły o bardzo dużym zasięgu, zdolne utrzymywać się nawet kilka dni. Co ciekawe, to zjawisko nie występuje nad zbiornikami wodnymi, mogą jedynie dojść do stref przybrzeżnych.

Z powodu swojej gęstości mogą bardzo mocno ograniczać widoczność, dlatego kierowcy wjeżdżający w takie mgły muszą zachować szczególną ostrożność i, jeśli jest taka potrzeba, włączyć światła przeciwmgielne. Pamiętajmy jednak, żeby świateł tych używać zgodnie z prawem.