Dzisiaj konwój Mazd3 przejechał trasę z Ufy do Kazania, stolicy Tatarstanu. Po drodze, pokonaliśmy dwie strefy czasowe i przejeżdżaliśmy obok pól naftowych na terenie regionu Wołgi - ekonomicznego kręgosłupa Rosji.Dominujące, piętrzące się rafinerie niszczą krajobraz, przejmowany przez kolejne pompy wydobywające cenny surowiec. Jednak jak wjechaliśmy do regionu Wołgi, byliśmy zaskoczeni, jak piękna jest ta część Rosji.

Po drodze do Kazania (miejsca, które zarabia na wydobywaniu ropy), konwój nie mógł dojść do tego, która jest godzina - z jednej przyczyny - 2-godzinnej różnicy czasu między sąsiednimi regionami.

Jak radzi sobie ktokolwiek żyjący na granicy stref czasowych, nigdy się nie dowiemy.