• Jedynie policja ma pełne uprawnienia do kontroli kierowców, inne służby zajmują się albo określoną kategorią kierowców albo wybranymi typami wykroczeń, albo mają ograniczone terytorium działania
  • Żołnierze Żandarmerii Wojskowej – co do zasady – nie zajmują się kontrolowaniem cywilów. Mogą jednak robić to w patrolach mieszanych – pomagając funkcjonariuszom policji
  • Do kontrolowania kierowców ograniczone uprawnienia mają także przedstawiciele innych służb, ale w żadnym wypadku nie są to uprawnienia pełne
  • Sprawdź, co możesz zyskać dzięki subskrypcji Auto Świata

Premier Morawiecki wysyła żołnierzy na ulice, mają oni pomagać policjantom w utrzymaniu porządku. Zarządzenie z 26 października już obowiązuje. Co to oznacza dla kierowców w kontekście kontroli drogowej?

Żandarmeria Wojskowa na drodze - skontrolują pojazd i kierowcę?

Co do zasady kontrola drogowa to uprawnienie Policji. W ramach kontroli drogowej policjant może legitymować uczestników ruchu, wydawać im wiążące polecenia co do sposobu korzystania z drogi i z pojazdu, sprawdzania dokumentów pojazdu i weryfikowania ich z danymi zawartymi w bazie CEPiK, policjant może (w razie uzasadnionego podejrzenia) żądać poddania się badaniom trzeźwości albo zawartości w organizmie narkotyków, odczytywania stanu licznika pojazdu, sprawdzania jego sprawności (z kierowaniem włącznie), zatrzymywania dokumentów, uniemożliwienia dalszej jazdy pijanym albo tym, którzy nie mają uprawnień, mierzyć prędkość, korzystać z różnych urządzeń pomiarowych, wysyłać kierowców na badania kontrolne, zatrzymywać prawo jazdy, itp. Mówi o tym wprost art. 129 Prawa o ruchu drogowym.

Policja może działać na całym terytorium RP, ale uwaga – też nie bez ograniczeń. Nie może np. wykonywać wymienionych uprawnień w stosunku do personelu obcych przedstawicielstw dyplomatycznych. Wszystkie inne służby – w tym Żandarmeria Wojskowa – mają ograniczenia znacznie, znacznie większe, ich uprawnienia są zawężone albo co do terytorium działania albo osób, które mogą kontrolować, albo kategorii działań, które mogą podejmować. W przypadku żołnierzy Żandarmerii Wojskowej mamy do czynienia z ograniczeniem podmiotowym ich kompetencji: kontrole przeprowadzane przez żołnierzy ŻW mogą dotyczyć po pierwsze, kierujących pojazdami Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i, po drugie, żołnierzy pełniących czynną służbę wojskową kierujących innymi pojazdami – a więc żołnierzy służby czynnej kierujących samochodami prywatnymi. Co do zakresu uprawnień żołnierzy ŻW, to jest on taki sam, jak uprawnienia policjantów w odniesieniu do cywilów. Ale spokojnie: to, że większość mężczyzn ma książeczkę wojskową nie znaczy, że są żołnierzami!

Podkreślmy to wyraźnie: żołnierze ŻW mają uprawnienia kontrolne TYLKO w odniesieniu do wojskowych i kierujących pojazdami wojskowymi.

Żandarmeria Wojskowa - a jednak przeprowadzi kontrolę drogową?

W praktyce, w odniesieniu do kontroli ruchu drogowego, można sobie wyobrazić sytuację, gdy żołnierz poprosi nas o dokumenty, jednak nie będzie on sam – w patrolu musi być przynajmniej jeden policjant. Zwyczajowo policjanci nie kontrolują ruchu drogowego samotnie, ale w parach albo większych grupach. W sytuacji, gdy policjantów brakuje (bo są chorzy, bo biorą urlopy, nie chcąc brać udziału w ulicznych rozróbach, itp.), może się więc zdarzyć (tak było już wiosną), że pojawią się na ulicach patrole mieszane. Ale też – co do zasady – kierowca nie ma obowiązku rozmawiać z żołnierzem czy legitymować się przed nim. Gdy z radiowozu wynurza się policjant i prosi o dokumenty – wtedy pojawia się obowiązek.

A co, jeśli zobaczymy na drodze żołnierza z lizakiem, który nas zatrzymuje? No cóż – żołnierze obok kilkudziesięciu innych „zawodów” – należą do grupy uprawnionej do kierowania ruchem (nie mylić z kontrolą ruchu drogowego!). Ignorując „lizak” trzymany przez żołnierza, ryzykujemy tak samo, jak ignorując polecenia kierującego pielgrzymką – nigdy nie wiadomo, czy nie uzyskał on uprawnień do kierowania ruchem. A zatem zatrzymujemy się i stosujemy do poleceń kierującego ruchem. Na prośbę o dokumenty możemy je okazać, ale możemy też poprosić, by po nasze „papiery” pofatygował się policjant. Odmowa cywila wylegitymowania się przed żołnierzem nie stanowi wykroczenia.

Żandarmeria Wojskowa pomoże policji – w jakiej sytuacji?

Zarządzenie premiera Morawieckiego z jednej strony odnosi się do epidemii Covid-19, z drugiej strony mówi o „ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego” – a zatem jest tak szerokie i nieprecyzyjne, że w praktyce żołnierze ŻW mogą z jednej strony pojawić się na ulicach w ramach mieszanego patrolu kontrolującego ruch drogowy, a z drugiej – występować obok policji jako wsparcie przy pacyfikowaniu zamieszek. Trzymajmy się jednak tego, że ich samodzielne uprawnienia wobec kierowców-cywilów są zerowe!

Co może Straż Graniczna?

Stosunkowo szerokie uprawnienia względem kierowców mają także funkcjonariusze Straży Granicznej. Choć nie mogą np. występować do starosty z wnioskiem o skierowanie kierowcy na badania lekarskie albo na egzamin sprawdzający, ale mogą legitymować kierowcę, sprawdzać dokumenty samochodu, badać kierowców pod kątem trzeźwości, wydawać wiążące polecenia, itp.

Inspekcja Transportu Drogowego – mogą zatrzymać każdego!

Zasadniczo inspektorzy ITD zajmują się kierowcami, którzy wykonują transport drogowy, ale w ostatnich latach ich uprawnienia znacząco się zwiększyły. Mają oni prawo m.in. do:

  • Korzystania z urządzeń kontrolno pomiarowych, przenośnych i stacjonarnych, w tym fotoradarów. W praktyce ITD obsługuje polski system fotoradarowy, weryfikuje „urobek” urządzeń, rozsyła wezwania do właścicieli aut i karze winnych mandatami
  • Sprawdzania trzeźwości kierowców (albo pozostawania pod wpływem narkotyków)
  • Zatrzymywania i kontroli kierowców, którzy rażąco naruszyli przepisy ruchu drogowego. Przepisy nie mówią konkretnie, jakie naruszenie przepisów jest rażące, jest tu pole do interpretacji.
  • W ramach kontroli ruchu drogowego inspektorzy ITD mogą wysyłać wezwania nie tylko do kierowców, lecz także właścicieli pojazdów

Oznacza to, że ryzyko, iż zostaniemy zatrzymani przez inspektora ITD – jeśli kierujemy autem osobowym – jest bardzo małe, choć niewykluczone. Rośnie, jeśli ciągniemy podejrzanie dużą przyczepę albo jedziemy o wiele za szybko.

Straże gminne (miejskie) – mniejsze uprawnienia niż kiedyś

Z kolei uprawnienia straży gminnych w zakresie kontroli ruchu drogowego zostały mocno ograniczone: straże utraciły m.in. prawo do korzystania z fotoradarów i podobnych urządzeń pomiarowych.

W ramach wymienionych wyżej uprawnień strażnicy mogą kontrolować dokumenty, wystawiać mandaty, wydawać polecenia.

W lesie – kierowcę skontrolują także Strażnicy Leśni

W lesie albo na terenie parków narodowych można z kolei natknąć się na Strażników leśnych lub funkcjonariuszy Straży Parków. Zajmują się oni wykroczeniami polegającymi na wjeździe w miejsca, gdzie obowiązują zakazy wjazdu, łamaniu zakazów zatrzymywania się i postoju. W ramach tych uprawnień mogą zatrzymywać pojazdy, legitymować kierowców i wydawać polecenia. Strażnicy leśni – podobnie jak strażnicy gminni – nie mogą wprawdzie badać trzeźwości kierowców, ale w przypadku uzasadnionego podejrzenia nietrzeźwości mają obowiązek uniemożliwienia kierowcy dalszej jazdy – aż do czasu przybycia policji.