Nie każdy ma w swoim życiu szansę na stworzenie auta dla władcy piekła, zmotoryzowanie najbardziej przerażającej rodziny na świecie oraz uzbrojenie rycerza Gotham w jego najważniejszy atrybut. Jednemu na świecie to się udało…

Był rok 1920. W Polsce trwała wojna polsko-bolszewicka, a Józef Piłsudski został Pierwszym Marszałkiem Polski. W USA kobiety otrzymały prawa wyborcze, a Francja utworzyła Liban. Wtedy urodził się George Barris - człowiek, któremu się udało, człowiek który współpracował z autorem Biblii Szatana…

W 1928 roku po śmierci rodziców razem z bratem Samem przenosi się do Kalifornii, gdzie już jako nastolatek zafascynowany modelarstwem lotniczym wygrywa kolejne konkursy.

Razem z bratem pracowali w restauracji prowadzonej przez ich rodzinę. Pewnego dnia, dostali marzenie każdego faceta. Samochód! Nie był to lśniący nowością krążownik szos, ale wymagający remontu stary Buick 1925. Tak powstał pierwszy custom "made in Barris Brothers".

Potem było już z górki. Samochód został sprzedany z całkiem pokaźnym zyskiem, dzięki czemu bracia zdobyli fundusze na zakup i przeróbkę kolejnego - tym razem był to Ford A z 1929 roku.

George jeszcze nie skończył liceum, a już zasmakował sukcesu. Popyt na jego prace był coraz większy, a braciom udało się stworzyć klub dla posiadaczy pojazdów robionych na indywidualne zamówienie.

Sam Barris postanowił jednak zasmakować chwały w trochę innej dziedzinie. Wstąpił do Marynarki Wojennej. George postanowił wtedy przenieść się do Los Angeles, gdzie jego talent zaczął się dynamicznie rozwijać. W 1944 roku otworzył swój pierwszy warsztat. Brat dołączył do niego w 1945. Razem otworzyli nowy zakład znany jako "Brothers Custom Barris".

Firma zdobywała rynek, sławę i pieniądze. Samochody braci pojawiały się w branżowych czasopismach i telewizji. Auta zamawiane były przez celebrytów i możnych biznesu filmowego.

W 1950 Sam opuszcza firmę, a George wraz żoną pozostaje w biznesie. Firma zmienia nazwę na Kustom Barris Industries. Oprócz budowania samochodów na licencji, takich jak Aurora, Revell, MPC i ATM, rodzina Barrisów tradycyjnie zajmuje się budowaniem samochodów na zamówienie.

BATMOBIL

W 1960 roku Kustom Barris Industries mocno angażuje się we współpracę z telewizją. Barris, który był zakochany w ekstrawaganckim stylu, staje się szczęśliwym posiadaczem koncepcyjnego Lincolna Futury z 1950.

Foto: Onet
Lincoln Futura

Niespodziewanie wytwórnia ABC prosi go o stworzenie samochodu dla serialu telewizyjnego Batman. Czasu jest niewiele. Zaledwie kilka tygodni. Nie ma więc możliwości, aby stworzyć taki samochód od podstaw. George przypomina sobie, że w jego kolekcji znajduje się Futura. Trzy tygodnie ciężkiej pracy, 30 tys. dolarów i Futura Batmobil jest gotowy. Samochód staje się jedną z najbardziej rozpoznawalnych prac Barrisa.

Foto: Onet
Futura Batmobil

Samochód występował od 1966 do 1968 roku w serialu Batman i jego kinowej adaptacji. Obecnie jego wartość szacuje się na 2 miliony dolarów. Nic dziwnego. W końcu filmowy Batmobil wyposażony jest w Batkomputer, awaryjne nadmuchiwanie opon, taran, telefon, urządzenie do śledzenia. Samochód napędzany jest silnikiem V8.

KOACH i DRAG-U-LA

Pamiętacie serial "Munsters"? Jeżeli nie, to nie trzeba się wstydzić. Serial powstał w 1964 roku i przez następne dwa lata pojawiał się w telewizji. Oczywiście nie w polskiej. W 1964 roku polska kinematografia poczęstowała fanów ruchomych obrazków produkcjami takimi jak: "Gdzie jest generał", "Żona dla Australijczyka" i "Spotkanie ze szpiegiem". Rozpoczął się także proces w tzw. "aferze mięsnej"…

Serial "Munsters" to historia nikogo innego, jak znanej u nas z późniejszych produkcji rodziny Addamsów. Rodziny sadystów, masochistów, potworów i psychopatów. Jak ich nie lubić!

Ich dom to prawdziwa skarbnica narzędzi tortur, o których istnieniu niewielu wie, ukrytych przejść, pułapek. Na potrzeby tego serialu powstał w przedsionku piekieł - bo chyba nie w garażu - nietuzinkowy samochód. Koach wołali na niego.

Foto: Onet
Koach

Koach został stworzony z trzech Fordów T. Ma 18 metrów długości, a rama podtrzymująca tą dziwaczną konstrukcję została wykonana ręcznie. Samochód posiada manualną, czterobiegową skrzynię biegów przenoszącą napęd na tylne koła. Orurowanie zostało wykonane z mosiądzu, a błotniki ręcznie uformowane. Wnętrze w kolorze "Blood Red" wyściela aksamit. Sercem Koacha jest silnik pochodzący z Mustanga GT.

Na potrzeby serialu powstał jeszcze jeden niesamowity samochód. DRAG-U-LA - jeszcze bardziej makabryczny od swojego poprzednika. Głównym elementem konstrukcyjnym była bowiem… prawdziwa trumna kupiona w zakładzie pogrzebowym.

Foto: Onet
DRAG-U-LA

Samochód został uzbrojony w 350-konny silnik V8 pochodzący z Mustanga. Napęd przekazywany był na 20-calowe opony Firestone osadzone na 11-calowych felgach. Aby wzmocnić efekt Gotyku, Barris zamontował po bokach poczwórne kominy.

SAMOCHÓD SZATANA

W 1977 roku w niewielkim miasteczku Santa Ynez pojawił się samochód. Nie był to zwyczajny samochód, co można było stwierdzić na podstawie kilku faktów. Po pierwsze nie był samochodem seryjnym, a jakimś zupełnie nieznanym ludzkości egzemplarzem. Po drugie był niezniszczalny. Po trzecie mordował mieszkańców i terroryzował okolicę. A skoro Koach powstał w przedsionku piekieł, ten model był zapewne dziełem zbudowanym z ognia piekielnego i krzyku dusz cierpiących na samym dnie kotła z rozgrzaną smołą.

Foto: Onet
The Car

Sześć samochodów zostało wyprodukowanych w sześć tygodni, a jakby tego było mało, konsultantem technicznym w filmie był sam Anton La Vey, twórca tak zwanej Biblii Szatana… Wszystkie sześć samochodów zostało zniszczonych podczas zdjęć, ale legenda głosi, że był także siódmy, który został zwrócony Barrisowi. Ten sprzedał go w 1980 roku tajemniczemu kolekcjonerowi.

Auto było przerobionym Lincolnem Continental Mark III. Jak przystało na dzieło diabła samochód został zbudowany całkowicie ze stali. Nie było tam plastikowych odlewów, czy włókien ze szkła węglowego. Samochód miał zblokowany mechanizm różnicowy i szkło w kolorze bursztynu.

Od chłopaka, który uwielbiał modele samolotów do mężczyzny, który wyznacza trendy w dziedzinie customingu…