Wydawać by się mogło, że najłatwiej wymienić fabryczne radia instalowane w samochodach grupy VW. W sklepach jest bowiem mnóstwo zamienników do sprzętu fabrycznego. Zamienników, które idealnie pasują w miejsce standardowego radia. I do tego znacznie lepiej wyposażonych. Co ciekawe większość produktów to radioodtwarzacze firm mało znanych, które zwykle mają te same korzenie: w Chinach. Znamienne, że najbardziej renomowane firmy car audio niechętnie biorą się za projektowanieodpowiedniego sprzętu: to powinno dać do myślenia. Wybór jest znacznie skromniejszy. Nie licząc tegorocznego Blaupunkta do wyboru są jeszcze modele przygotowanego przez Kenwooda i Pioneera. W teście pierwsza generacja radia Kenwooda: DNX520VBT.

Foto: Auto Świat
Fabryczne radio RNS-MFD do wymiany. W jego miejsce Kenwood DNX520VBT.

Idealnie dopasowany? Prawie…

Z pozoru DNX520VBT idealnie pasuje w miejsce dość leciwego już RNS-MFD. Co ważne, nie ma żadnych problemów z zamocowaniem urządzenia. Wszystkie elementy mocujące pasują do fabrycznej wnęki, więc bez żadnych kłopotów zamocujemy radio w desce rozdzielczej a następnie założymy delikatną ramkę przysłaniającą śruby. A co z instalacją? Z niezrozumiałych względów Kenwood zdecydował się na wiązkę ISO, która nie pasuje do fabrycznej instalacji w VW Passacie (sprzęt instalowaliśmy w modelu B6). Potrzebna jest zatem odpowiednia przejściówka, by uniknąć wycinania kostek połączeniowych. Odpowiedni adapter jest oczywiście dostępny w Kenwoodzie: jako pakiet za dodatkową opłatą. Niemniej udostępniony pakiet przydał się połowicznie. Wiązka pasowała idealnie. Niestety adapter nie przydał się by wykorzystać fabryczne sterowanie w kierownicy, którego nie udało nam się uruchomić.

Od razu lepiej?

Przesiadka z leciwego RNS MFD oznacza duże zmiany. Przede wszystkim pod względem wygody obsługi. W Kenwoodzie jest bowiem ekran dotykowy a także znacznie nowocześniejsze menu. Niestety jak w przypadku niemal każdego rozbudowanego menu stacji multimedialnej: także do Kenwooda trzeba się przyzwyczaić. Na opanowanie obsługi najlepiej poświęcić kilka godzin na parkingu. Nie zaszkodzi też zajrzeć do instrukcji by ułatwić sobie życie. Wbrew pozorom warto, gdyż DNX520VBT ma dość rozbudowane możliwości i by w pełni wykorzystać funkcjonalność sprzętu warto poświęcić więcej czasu.

Foto: Auto Świat
Na zdjęciu gniazdo radia RNS MFD.

Duża zmiana wiąże się także z szybkością reakcji. Uruchamianie Kenwooda trwa wyraźnie dłużej niż fabrycznego sprzętu. Zdarzały się sytuacje, że czasem przejechaliśmy parę przecznic zanim usłyszeliśmy dźwięk z tunera radiowego czy odtwarzacza płyt.

Nie ma natomiast zmian jeśli chodzi o język oprogramowania. Podobnie jak w RNS MFD nie ma fabrycznie zainstalowanego języka polskiego. Trzeba zatem przywyknąć do innego języka, chyba, że w końcu pojawi się oferta spolszczenia menu jak w przypadku fabrycznych urządzeń. Trzeba również przywyknąć do zaskakująco przeciętnego wyświetlacza o rozdzielczości 480x800 pikseli. Zastrzeżenia w testowym egzemplarzu budziła głównie ostrość. Odwzorowanie kolorów i kąty widzenia można uznać za satysfakcjonujące.

Nawigacja: Garmin na pokładzie

Standardowo instalowana jest nawigacja Garmina z mapami całej Europy. W testowym egzemplarzu mapa była już dość leciwa: City Navigator Europe NT2010.20. Odwzorowanie sieci dróg było dość przeciętne. Na pewno nie można liczyć na inwestycje z ostatnich trzech lat, więc kto trafi na wspomnianą mapę powinien ją jak najszybciej zaktualizować. Aktualizacja mapy poprzez czytnik kart microSD.

Obsługa Garmina jest dość prosta i właściwie niczym szczególnym nie różni się od oprogramowania w przenośnych nawigacjach amerykańskiej marki. Wybieranie celu czy miejsc POI jest bardzo łatwe. I co ważne obliczanie trasy trwa krótko. W testowym samochodzie antenę GPS umieściliśmy we wnęce bezpośrednio nad radiem i nie było żadnych problemów z lokalizacją pozycji jak i utrzymaniem sygnału GPS. Niespodzianek na trasie związanych z utratą sygnału GPS i rekalkulacją trasy nie było. Niemniej trzeba liczyć się z tym, że po odświeżeniu map wytyczanie tras może być kontrowersyjne. Na najświeższych mapach Navteq uwzględniono autostrady i drogi ekspresowe (A1, A4, S2) które są wciąż w budowie. Niestety Garmin o tym nie wie i może prowadzić odcinkami, których faktycznie jeszcze nie ma.

Foto: Auto Świat
Wiązkę z adapterem trzeba ułożyć jak najgłębiej we wnęce.

Jedna uwaga dotycząca odbiornika TMC: w Polsce niestety nie współpracuje z obydwoma systemami. Garmin przynajmniej teoretycznie przewidział możliwość płatnej aktualizacji by uzyskać dostęp do licencji na polskie TMC.

Radio: bez problemów

To wcale nie jest takie oczywiste: zmiana radia fabrycznego na zamiennik oznacza przynajmniej równie dobrą pracę tunera. Doświadczenia z produktami z Chin zwykle nie są zbyt dobre: regularnie zdarzają się problemy z jakością odbioru i wyszukiwaniem stacji. Na szczęście Kenwood jest wolny od wspomnianych problemów i nawet podczas długich podróży nie sprawiał kłopotów. Także w obszarach przygranicznych, gdzie zwykle trudniej o odbiór krajowych rozgłośni Kenwood nie sprawiał żadnych problemów. Innymi słowy odbiór radia jak i praca systemu RDS (automatyczne przełączanie częstotliwości AF i wyświetlanie nazw stacji) jest bez zarzutu.

Multimedia: blokada obrazuKenwood DNX520VBT jest wyposażony w odtwarzacz DVD, więc można oglądać filmy i wyświetlać na dodatkowych ekranach z tyłu. Standardowo funkcja jest jednak zablokowana przez tzw. parking brake. Jeśli przewód nie zostanie odpowiednio połączony (najlepiej do masy radia) funkcja wyświetlania obrazu z odtwarzanego filmu będzie stale zablokowana. Warto o tym pamiętać podczas instalacji.

Foto: Auto Świat
Kenwood DNX520VBT: idealnie pasuje do wnęki montażowej.

Możliwości multimedialne to nie tylko odtwarzanie płyt DVD. Z pewnością największą popularnością będzie się cieszyć odtwarzanie MP3 z USB. W przypadku nośników USB warto pamiętać o jednym. Sprzęt rozpoznaje jedynie nośniki sformatowane do FAT 16 i 32. Z NTFS Kenwood sobie nie poradził. Lista kompatybilności obejmuje prócz MP3 także AAC, WAV, MPEG 1 i 2, JPEG, DivX. Jest zatem co odtwarzać.

Zestaw głośnomówiący

Przyda się nie tylko do prowadzenia rozmów ale także do podglądu ksiązki telefonicznej a nawet wiadomości SMS. Tyle teorii. W praktyce wiele zależy od telefonu. Na szczęście Kenwood jako porządny producent umieścił na swojej stronie internetowej listę kompatybilnych telefonów wraz z dokładną specyfikacją dostępnych funkcji. Jeszcze przed zakupem można zatem sprawdzić co potrafi dany telefon. Niby oczywiste ale wiele chińskich firm jeszcze nie wpadło na to, by udzielać podobnego wsparcia technicznego.

Zestaw głośnomówiący ma własny przewodowy mikrofon. Warto zatem o nim pamiętać podczas instalacji. Najbardziej optymalnym miejscem montażu jest przedni lewy słupek, chyba, że często jeździmy z otwartą szybą. Wówczas warto umieścić bliżej środka deski rozdzielczej. Jakość rozmów bez zarzutu.

Jakość dźwięku

Czy będzie znacznie lepiej po wymianie radia fabrycznego i pozostawieniu seryjnych głośników? Tego przynajmniej można oczekiwać. W praktyce nie jest to takie oczywiste. RNS MFD w porównaniu z Kenwoodem wyróżniał się mocniejszym brzmieniem. Oczywiście pod względem możliwości regulacji Kenwood bije stare radio Blaupunkta, ale kto oczekuje bardziej dynamicznego grania może poczuć się zawiedziony. Kenwood przy seryjnych głośnikach jest spokojny i wyważony. Brzmienie jest bardziej subtelne i naturalne. Wydaje się, że możliwości Kenwooda będzie można lepiej wykorzystać dopiero po inwestycji w nowe głośniki zasilane przez oddzielny wzmacniacz. Oczywiście do kompletu subwoofer. Po podłączeniu do testowych zestawów głośnikowych w studiu odsłuchowym Kenwood wypadł znacznie lepiej: szczególnie, gdy jeszcze na próbę użyliśmy dodatkowego wzmacniacza.

Foto: Auto Świat
Korekcja dźwięku w Kenwood DNX520VBT.

Czy warto?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno zyskuje się większe możliwości (lepsza nawigacja, bogatsze opcje multimedialne) ale przy seryjnych głośnikach różnica w jakości dźwięku nie jest tak duża jak można było oczekiwać. Inwestycja w DNX520VBT może mieć większy sens dopiero wówczas, gdy zainwestujemy w lepsze głośniki, wzmacniacz i subwoofer. Ale czy inwestycja nie będzie wówczas zbyt kosztowna? Już samo radio sporo kosztuje. Ceny wahają się od 4000 do ponad 5700 zł! To bardzo dużo. A jeśli do tego doliczyć wzmacniacz, nowe głośniki i montaż to uzyskana suma może przerazić.

To nam się podoba

- wbudowany zestaw głośnomówiący

- wyświetlacz dotykowy

- spokojne, wyważone brzmienie

- jakość wykonania

- łatwa w obsłudze nawigacja Garmina

- szybkie wyznaczanie tras

- dobry odbiór tunera radiowego

- szybka lokalizacja pozycji

- możliwość odtwarzania filmów DVD

- wyposażenie w USB i czytnik kart

- idealne dopasowanie do wnęki na fabryczne radio

To nam się nie podoba

- wysoka cena

- stara mapa w nawigacji Garmina

- informacje o ruchu z TMC niedostępne w Polsce

- długie uruchamianie urządzenia

- brak odpowiedniej kostki połączeniowej w zestawie

- przeciętna matryca