Nowa Puma jest niedużych rozmiarów, więc świetnie sprawdza się nie tylko podczas jazdy krętymi odcinkami dróg, lecz także w pokonywaniu miejskich, zakorkowanych ulic. Kompaktowe wymiary okazują się także zbawienne, gdy trzeba zaparkować w ciasnym miejscu.

Nie myślcie jednak, że taka wielkość nadwozia odbija się negatywnie na przestronności Forda Pumy. Nic z tych rzeczy. Pomimo tego, że auto zbudowano na bazie typowo miejskiej Fiesty, to przy rozstawie osi wynoszącym 2588 mm i optymalnym zagospodarowaniu wnętrza konstruktorom udało się uzyskać dużą ilość miejsca w obu rzędach siedzeń.

Nowy Ford Puma – niewielki SUV z dużym wnętrzem

Efekt? Nawet, gdy na wygodnych fotelach (przednie z opcjonalną funkcją masażu odcinka lędźwiowego) wysokie osoby usiądą jedna za drugą, na wysokości kolan pozostaje dużo luzu. Zresztą nad głowami miejsca również jest pod dostatkiem.

Przestronną część pasażerską sprytnie uzupełniono bagażnikiem, którego pojemność wynosi aż 456 l, co jest wiodącym wynikiem w tej klasie aut. Kufer można oczywiście powiększyć, dzięki asymetrycznie składanej kanapie. Podłogę da się ustawić na dwóch poziomach do wyboru, więc po powiększeniu części ładunkowej nie powstaje żaden schodek utrudniający ułożenie przedmiotów. Ale jakby tego było jeszcze mało, pod podłogą wygospodarowano dodatkowy schowek MegaBox o pojemności 80 l (wykończony gumą i wyposażony w korek).

Ford Puma – zelektryfikowane napędy

Przyjemność prowadzenia Forda Pumy nie wynika wyłącznie z dopracowanego zawieszenia czy precyzyjnego układu kierowniczego. To również zasługa zastosowanych silników EcoBoost. Już bazowa odmiana o mocy 95 KM (łączona z 6-stopniową, manualną skrzynią) pozwala na sprawne podróżowanie.

Jeżeli jednak macie zamiar korzystać z auta nie tylko w mieście, lepszą opcją będzie wersja z układem miękkiej hybrydy, generująca 125 KM (0-100 km/h po 9,8 s). W tym przypadku do wyboru jest 6-biegowa skrzynia ręczna lub automatyczna 7-biegowa, dwusprzęgłowa.

Jeszcze bardziej wymagających powinni zainteresować się 155-konną wersją, która tak jak wersja 125-konna dostępna jest obecnie jako miękka hybryda i współpracuje z manualną lub automatyczną, 7-biegową skrzynią biegów). W tym przypadku na uzyskanie setki wystarczy 8.7-9 s, a prędkość maksymalna wynosi 205 km/h.

Nowy Ford Puma – niskie spalanie to norma

Wspólną cechą miękkich hybryd (oprócz świetnej dynamiki) okazuje się niewielkie zapotrzebowanie na paliwo, które wynosi przeciętnie 5,5-5,7 l/100 km. To nie tylko zasługa elektrycznego wspomagania, lecz także pomysłowego systemu start-stop. Jak to działa? Kiedy zwalniamy, silnik wyłączany jest jeszcze w trakcie toczenia się pojazdu, a to daje dodatkowy czas, podczas którego napęd nie zużywa paliwa.

Ford Puma ma jeszcze jeden mocny atut w gamie silnikowej. To wersja ST, pod maską której pracuje silnik 1.5 EcoBoost generujący 200 KM oraz 320 Nm. Takie parametry sprawiają, że samochód rozpędza się w zakresie 0-100 km/h w ciągu 6,7 s, a maksymalnie można podróżować z prędkością 220 km/h. Puma ST jest pierwszym SUV-em niemieckiego koncernu zbudowanym przez specjalistów ze sportowego działu Ford Performance.

Nowy Ford Puma – bogate wyposażenie

Ford Puma okazuje się także bogato wyposażonym samochodem. Na pokładzie można mieć funkcje, które nie tylko wpływają na estetykę pojazdu, lecz także poprawiają komfort oraz bezpieczeństwo jazdy. Prowadzący ma przed sobą cyfrowe wskaźniki, a pokładowe urządzenia obsługuje za pomocą 8-calowego, dotykowego ekranu, umieszczonego na środku deski rozdzielczej.

Z kolei zrelaksowaną jazdę zapewnia adaptacyjny tempomat, który utrzymuje bezpieczną odległość za poprzedzającym pojazdem. W dodatku, gdy nasz poprzednik zmniejszy prędkość, układ zwolni, a gdy znowu droga przed nami zrobi się wolna, Puma automatycznie zwiększy prędkość. Na pokładzie nie zabrakło również tak ważnego elementu, jak funkcja zapobiegająca kolizjom z innymi pojazdami oraz pieszymi.

Ostatnia zima pokazała, że warty rozważenia będzie pakiet Winter. W jego skład wchodzi podgrzewana przednia szyba (dzięki niej możecie raz na zawsze zapomnieć o konieczności skrobania lodu z szyby), podgrzewane przednie fotele (mogą mieć zdejmowane pokrowce) oraz podgrzewana kierownica. To rewelacyjne rozwiązanie powoduje, że nie musicie prowadzić auta rękami zgrabiałymi od mrozu, a to nie tylko podwyższa komfort jazdy, lecz także bezpieczeństwo, bo zapewnia prowadzącemu pewniejszy chwyt kierownicy.