Crossovery, SUV-y, offroadery – rynek kocha te samochody, choć jedna ciemna chmurka na horyzoncie pojawiła się już jakiś czas temu, a mianowicie coraz ostrzejsze normy emisji spalin. Auta, które z definicji są duże i ciężkie, mają znacznie trudniej, żeby sprostać ich wymaganiom. Dlatego cały przemysł pracuje nad alternatywnymi źródłami napędu. Hybrydy, elektryki, ogniwa paliwowe – zdradzamy, który z koncernów najszybciej wystartuje z produkcją takich pojazdów!

Mercedes GLA: 2020 rok

Obecna generacja GLA jest niska i ma mocno schodzący ku tyłowi dach – w zasadzie auto mogłoby się nazywać „GLA coupé”. Druga odsłona modelu będzie wyższa, przestronniejsza i bardziej... suvowa. Ale auto nadal ma być napędzane klasycznymi paliwami – pod maską znajdą się więc silniki benzynowe i diesle, a napęd trafi na przód lub obie osie. Alternatywne napędy pojawią się w SUV-ie EQA (wszystko wskazuje na to, że auto naprawdę będzie się tak nazywało). Podstawą do jego budowy ma być pokazane w październiku zeszłego roku koncepcyjne EQ. Oznacza to, że samochód otrzyma niezależny i w pełni samodzielny design, z typowymi elementami zeroemisyjnych Mercedesów.

Oczywiście, 5-miejscowe auto będzie przypominało nieco obecne GLA, ale na jego tle ma sprawiać wrażenie pojazdu bardziej kompaktowego. Za większą przestronność w kabinie mają odpowiadać m.in. akumulatory umieszczone pod podłogą. Wolumenowy model otrzyma silnik o mocy 150 kW i baterie o pojemności 60 kWh. Zasięg Mercedesa ma wynieść około 400 km. Jeśli potwierdzą się przypuszczenia co do ceny (ok. 40 000 euro), będzie to jeden z droższych crossoverów na rynku. Tańsza opcja to porównywalnie mocna hybryda plug-in, której czysto elektryczny zasięg powinien wynieść ok. 100 km.

BMW X2: 2017 rok

BMW X2

Zacznie się od X2, a później na rynku pojawią się kolejne generacje X4 i X6. Parzyste SUV-y BMW, tak jak do tej pory, mają się wyróżniać bardziej sportowym nadwoziem. Mimo przedniego napędu X2 będzie bliżej do większego X3 niż do X1. W ostatnim z tych aut pod maską znajdzie się też hybryda plug-in, a w 2019 roku zadebiutuje w pełni elektryczne X3. Mimo to X2 pozostanie wierne klasycznym napędom – tylko 4-cylindrowe silniki, napęd jedynie na obie osie, a w topowej wersji X2 M30i (z elektrycznie napędzaną turbosprężarką) samochód będzie miał moc 300 KM.

Alfa Romeo Kamal: 2018 rok

Alfa Romeo Kamal

Po Stelvio w formacie BMW X3 Alfa najchętniej wypuściłaby konkurenta dla X1. Kamal to jednak rywal X5. Żeby auto nie wchodziło mocno w paradę Maserati Levante, pod maską znajdą się także 4-cylindrowe silniki. Oprócz 2-litrowych – 280-konnego benzyniaka i 220-konnego diesla – w cenniku pojawią się też jednostki 3.0 V6 o mocy 350 KM (benzynowa) oraz 275 KM (diesel). Niewykluczone, że w Kamalu za jakiś czas będą także dostępne napędy hybrydowe (plug-in).

Audi Q4: 2019 rok

Audi Q4

Początkowo planowano, że Q4 będzie wyłącznie autem elektrycznym, ale pod maską pojazdu bazującego na Q3 pojawią się też motory wysokoprężne i benzynowe. Jako wspomaganie zostanie zastosowany system soft-hybrydowy. Odpowiedzialność za rozwój e-modeli Audi ponosi teraz Wolfsburg. Platforma do aut elektrycznych MEB po raz pierwszy znajdzie zastosowanie w VW I.D. pod koniec 2019 r. Mniej więcej rok później zadebiutuje EQ4. Auto otrzyma 150-kilowatowy silnik, a zasięg ma wynosić od 400 do 600 km, w zależności od wybranej pojemności akumulatorów.

Audi Q4

Naszym zdaniem

Rozstanie z klasycznymi napędami nie jest takie proste. I choć w większości opisywanych przez nas aut pod maską pojawi się jakaś alternatywa, to jednak dominować będą silniki benzynowe i diesle. Zapowiadany od lat „elektryczny przełom” coś nie może przyspieszyć, a czasem mamy wrażenie, że się oddala.