Jakich samochodów spodziewacie się w biurowym zagłębiu stolicy? Służbowych Aurisów z logotypami leasingujących je firm pod warstwą tygodniowego brudu? Sfatygowanych Mercedesów na taksówce? A może poobijanych dostawczaków z odłażącą żółtą farbą? Wszystkie przewijają się codziennie przed oknami naszej redakcji. Ale pod budynkiem biurowca, w którym mieści się nasza redakcja znajduje się trzypoziomowy podziemny parking na kilkaset miejsc i każdego dnia widujemy tu ciekawe pojazdy. Niektóre z nich należą do naszych kolegów i znajomych, reszta to auta pracowników naszego wydawnictwa i innych firm mieszczących się w naszym biurowcu. Ustrzeliliśmy te najciekawsze tak jak stały. Bez pucowania, pozowania i upiększania. Który pojazd Wam się najbardziej podoba?